Konkurs na Dzień Matki z Dr Irena Eris – wyniki!

9 maja 2014, dodał: Redakcja

_KONKURS ERIS

 

Serdecznie dziękujemy wszystkim fanom na Facebooku oraz czytelnikom, za pełne miłości i humoru komentarze w naszym konkursie z marką Dr Irena Eris na Dzień Matki!

 

Miejsce I zajęła:

Prosiek

Mój niezapomniany dzień z Mamą? To chyba musi być wspomnienie z bardzo wczesnej młodości, dzieciństwa niemalże…
Wieki temu, wybrałyśmy się z mamą (ja byłam nastolatką) na piknik z okazji święta pracy organizowany przez nieistniejącą już Trybunę Ludu …
Piknik był zabawny, były kiełbaski z grilla, gry i zabawy na świeżym powietrzu, okazja do nabycia produktów normalnie niedostępnych w sklepach (tak, tak, to było w tych dawnych, socjalistycznych czasach ;-))…
W trakcie pikniku można było wypełnić kupon i wziąć udział w losowaniu bliżej nieokreślonych nagród, w grę wchodziły na przykład wczasy w Bułgarii i traktor.
Oczywiście wypełniłyśmy kupony obydwie…
Piknik się skończył, minęło trochę czasu i obie zapomniałyśmy zupełnie o losowaniu… jakież było nasze zdumienie, gdy pewnego dnia listonosz przyniósł do domu telegram, adresowany do mnie.
Okazało się, że wygrałam nagrodę i należy po nią zgłosić się do redakcji TL.
Pędem wybrałyśmy się do redakcji, zaciekawione, cóż to za nagroda, może wakacje?
Na miejscu okazało się, że wygrałam… skrzynkę 360 jaj! :D
Potem cała rodzina została obdarowana jajkami, bo kto da radę zjeść 360 sztuk (?), a nagroda została nam wydana latem, więc nie bardzo było jak je przechować w upale.
Pamiętam, że moja mama zrobiła wtedy (i już nigdy później, ze zrozumiałych względów) baby ucierane z 60 żółtek, według staropolskiego przepisu – przepyszne i utrzymujące świeżość całe tygodnie!
To był niezapomniany dzień i kupa śmiechu – ta historia opowiadana jest rodzinie i znajomym do tej pory mimo, iż minęło od tego czasu prawie 30 lat…

 

nagrody pocieszenia trafiają do:

 

Ilona – ilo.lilu…

 

Mój idealny dzień z własna Mamą spędziłam na sali porodowej. Mój chłopak mnie zostawił i to moja Mama była moim wsparciem, nie wiedziałam, że ma w sobie tyle odwagi, siły i trzeźwego spojrzenia na sytuację o które jej nie podejrzewałam. Dodawała mi otuch, rozmawiała, cenne wskazówki padły właśnie z jej ust. To moja Mama przecięła pępowinę  Ujrzałam Ją w zupełnie innym świetle. Uważałam, że jest delikatna mało zdecydowana, a okazała się 100 procentowym samcem alfa pełną testosteronu babą z jajami w pozytywnym tego słowa znaczeniu. W tym dniu stwierdziłam, że matka jest nie zastąpiona częścią życia, osobą o wielu pokładach energii i tajemniczej naturze. W momencie kiedy wszystko się wali i pali ona jest nie ugięta, a ciężary nie do podźwignięcia dla atlety uniesie na swoich barkach . Cudownie jest spędzać i przeżywać chwile z osobą, która można odkryć na nowo w zupełnie innym świetle. Ten dzień bardzo wpłynął na moje postępowanie oraz sposób patrzenia na świat. Marzę aby moja córka też kiedyś dostrzegła we mnie kobietę w połowie tak silna jak jest Moja Mama.

 

Agnieszka Ł.:

Z mamą spędziłam wiele śmiesznych niezapomnianych chwil.. Ale jedna jest szczególnie zabawna. Na którymś z wielu festynów była okazja rozkoszować się pysznym ciastem w ramach ,,Dinner in the sky”. Oczywiście bez chwili zastanowienia postanowiłyśmy z mamą wziąć udział w konkursie otwierającym nam furtkę aby dostać się na jeden z foteli stołu szybującego w powietrzu, polecieć parę pięter nad ziemie. Wygrałyśmy-otrzymałyśmy wejściówki. Pełne emocji zasiadłyśmy do stołu i w skupieniu czekałyśmy aż nas dokładnie pracownicy przypną mocnymi pasami do foteli. Wszystko było ładnie pięknie dopóki platforma do której oczywiście był przymocowany stół, fotele czyli i my nie zaczął się powoli posuwać w górę… Dopiero wtedy dotarło do nas że chyba obie mamy lęk wysokości. W rezultacie całą trasę góra (czyli wysokość 7 piętra) -dół (na reszcie parter) myślałyśmy tylko o tym żeby zejść z fotela i dotknąć stopami ziemi. Mi aż zbielały palce od kurczowego trzymania stołu.. Reasumując -sama chęć przeżycia czegoś nowego (czym niewątpliwie był ,,Dinner in the sky”) nijak się ma do demonów lęku wysokości w nas panujących. .

 

Ula Z.

 

Wracam do tego niezapomnianego dnia spędzonego z moją mamą.
Paryż 14.06.2007r. Wycieczka do Paryża – tylko ja i mama. Najpierw wieża Eiffla, która jest ikoną miłości, tej miłości, którą ja czuję do mamy, wspólny spacerek i wjazd windą na wierzchołek wieży był dla nas obojga emocjonujący, ponieważ oboje przełamałyśmy lęk wysokości, później Pola Elizejskie, uliczki pełne sklepów, lecz nie to było naszym celem, zapragnęłam zabrać mamę do jednej z francuskich kawiarenek gdzie przy pysznej kawie i smacznym ciasteczku mogłyśmy cieszyć się i wspólnie celebrować ten wyjątkowy dzień. Wspaniały klimat przytulnego miejsca, wspólne rozmowy, radosne uśmiechy, żarty bardzo nas zbliżyły do siebie, dzięki czemu zdałam sobie sprawę, że najważniejsza jest bliskość drugiej osoby nie tylko każdego dnia, ale właśnie wtedy kiedy jej najbardziej potrzebujemy. Ja potrzebowałam tego pięknego dnia spędzonego z mamą a mama ze mną. Dziś wraz z mamą wracamy wspomnieniami właśnie do tego pięknego miejsca jakim był Paryż, który zapełnia nas wszystkimi kolorami życia…

 

Paulina T.

Jako że obydwie z mamą uwielbiamy góry, i gdy byłam dzieckiem często z Nią i młodszą siostrą tam jeździłyśmy. Dlatego tez właśnie chciałabym wziąć mamę w taka sentymentalna podróż po Zakopanem i pięknych Jego okolicach. Tradycyjnie wsiadłybyśmy do kolejki i ruszyły na Gubałówkę, a tam nie ominęłaby Nas atrakcja w postaci zjazdu na rynnie. Obydwu Nam od zawsze marzyło się wyjście na Czerwone Wierchy, więc i tam byśmy wyruszyły. W plecaku zapakowałybyśmy swój prowiant, trochę kanapek, wodę, i aparat fotograficzny, aby uwiecznić te cudowne chwile. A żeby całkiem poczuć ducha Zakopanego wybrałybyśmy się na wycieczkę do Doliny Chochołowskiej. te piękne krajobrazy, ten klimat, to wszystko sprzyja rozmowom od serca i wspominkom. A na am koniec spacer po zatłoczonych i głośnych Krupówkach by przymierzać piękne, ręcznie robione korale, chusty, kierpce i śmiać się przy tym do rozpuku. I by na koniec przysiąść w góralskiej knajpce z grzanym winem, przegryzając oscypka z żurawiną, cieszyć się Swą obecnością i powoli wracać do spraw codziennych, do rzeczywistości.

Beata O.

Marzę o takim dniu gdy zapraszam moją MAMĘ na babski wieczór. Przygotowałabym wiosenną kolację z bukietu warzyw, nabyłabym nasze ulubione wino, na deser wyciągnęłabym z zamrażalnika skrywane na szczególne okazje mrożone truskawki własnoręcznie zrywane i podałabym je z bitą śmietaną. Następnie zasiadłybyśmy wygodnie w salonie i wyświetliłabym im nasze wspólne filmiki z różnych imprez i spotkań rodzinnych. Nie zabrakłoby zdjęć, które staram się gromadzić na bieżąco, żeby w  takie dni jak ten móc wrócić do tego co było piękne w naszym życiu. Bo prawda jest taka, że w życiu piękne są tylko chwile, które należy doceniać, pamiętać i wspominać. Na pewno obejrzałybyśmy któryś raz z kolei Dirty dancing z naszym ulubieńcem Swayze podgryzając chipsy. Zapewne po seansie zatańczyłybyśmy nasz amatorski „dirty dancing” i tak byśmy zakończyły nasz dzień… Na pożegnanie obiecałabym sobie JEJ, że postaram się, abyśmy częściej spędziły razem takie dni. Bo tak naprawdę nie liczy się to gdzie i w jaki sposób…ważne jest to, że jesteśmy razem…że jesteśmy dla siebie jak koło ratunkowe, które nigdy nie zawiedzie w potrzebie…Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się zrealizować to marzenie. Byłby to mój taki osobisty sukces i niesamowita radość z bycia razem. Tak właśnie wyobrażam sobie mój wymarzony dzień z moją najlepszą przyjaciółką MAMĄ!

nasze gratulacje!

Nagrody wysyła sponsor konkursu.

NAGRODAMI w konkursie są:

NAGRODA GŁÓWNA (1):

1) Body Art SMOOTHING SKIN TECHNOLOGY – Krystaliczny peeling cukrowy do ciała
2) Body Art SMOOTHING SKIN TECHNOLOGY – Intensywnie ujędrniający balsam do pielęgnacji biustu C+
3) Body Art SMOOTHING SKIN TECHNOLOGY – Ujędrniająco -wygładzający krem do ciała

NAGRODY POCIESZENIA (5):

1) Body Art ANTI-AGING SKIN TECHNOLOGY – Pro-odżywczy balsam do ciała na dzień (x 5)

Łącznie wygrywa 6 osób.

KONKURS TRWA od dnia 13 maja do dnia 22 maja 2014 roku. Wyniki zostaną ogłoszone w dniu 26 maja 2014 roku.

O NAGRODACH:

Body Art SMOOTHING SKIN TECHNOLOGY
SMOOTHING SKIN TECHNOLOGY- Krystaliczny peeling cukrowy do ciała

Poczuj, jak zmysłowo miękka może być Twoja skóra!
Wyselekcjonowane kryształki cukru, zanurzone w oleju mineralnym, w trakcie zabiegu zmniejszają się stopniowo, idealnie wygładzając skórę. Witamina E oraz podwójna dawka witaminy C pobudzają mikrokrążenie oraz pomagają delikatnie rozjaśnić zmęczoną, poszarzałą skórę. Na umytą, wilgotną skórę nanieś niewielką ilość peelingu, chwilę masuj do rozpuszczenia kryształków, następnie spłucz wodą. Po użyciu skóra jest delikatnie natłuszczona, zmysłowo
miękka, nie wymaga stosowania balsamu.
2013_01_03_14_01_03_krystaliczny_peeling_cukrowy_10e2202_2m
Działanie:
– zmiękczające
– wygładzające
– poprawiające koloryt
– pobudzające mikrokrążenie
– pobudzające
– pielęgnujące
– odświeżające
– nawilżające

Rodzaj skóry: normalna i sucha
Pojemność opakowania: 200 ml
Średnia cena detaliczna: 69.00 zł

Body Art SMOOTHING SKIN TECHNOLOGY
SMOOTHING SKIN TECHNOLOGY- Intensywnie ujędrniający balsam do pielęgnacji biustu C+

2012_03_30_14_03_30_intensywnie_ujedrniajacy_balsam_do_pielegnacjiPierwszy preparat pielęgnacyjny z kompleksem Firmix C+, który pomaga ujędrnić skórę i udoskonalić kształt biustu. Nowatorskie połączenie: błękitny retinol + folacyna intensywnie uelastycznia skórę.

Sposób użycia:
Polecany do codziennej pielęgnacji skóry biustu o pełniejszych kształtach. Szczególnie polecany jako kuracja ujędrniająca w trakcie stosowania diet odchudzających.
TESTOWANO DERMATOLOGICZNIE.
Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.

Działanie:
– ujędrniające
– uelastyczniające

Pojemność opakowania: 100 ml
Średnia cena detaliczna: 55.00 zł

Body Art SMOOTHING SKIN TECHNOLOGY
SMOOTHING SKIN TECHNOLOGY- Ujędrniająco -wygładzający krem do ciała

Aktywny, bogaty krem do ciała przywracający jędrność i zapewniający perfekcyjne wygładzenie skóry. Ekskluzywny kompleks 2012_03_30_15_03_36_ujedrniajaco-wygladzajacy_krem20do20cia_a_10e2Perlift.Complex 3 ekstraktów (z perły białej i czarnej oraz z płatków orchidei) wzmacnia strukturę skóry, odżywia ją oraz chroni przed utratą sprężystości. Dzień po dniu skóra staje się zregenerowana, bardziej elastyczna i jędrna. Wyciąg z masła kakaowego i shea zapewnia widoczną poprawę nawilżenia (wg 100%*), wyrównuje nierówności dając odczucie jedwabiście gładkiej (wg 100%*) i satynowo miękkiej skóry (wg 100%*). Wzbogacenie formuły witaminą E – witaminy młodości, aktywnie chroni skórę przed wolnymi rodnikami dla jej pięknego i zdrowego wyglądu.

Sposób użycia:
do codziennej pielęgnacji całego ciała. Nanieść niewielką ilość kremu na umytą i osuszoną skórę ciała, masować do wchłonięcia.
* % probantek o potwierdzonej poprawie skóry w teście in vivo w Centrum Naukowo-Badawczym Dr Irena Eris.

Działanie:
– uelastyczniające
– wygładzające
– regenerujące
– przeciwrodnikowe
– odżywcze
– ochronne

Pojemność opakowania: 200 ml
Średnia cena detaliczna: 69.00 zł

Body Art ANTI-AGING SKIN TECHNOLOGY
ANTI-AGING SKIN TECHNOLOGY- Pro-odżywczy balsam do ciała na dzień

Zawiera kompleks unikalnych peptydów HUNGRY.PEPTIX, który aktywuje program najwyższej mobilizacji komórek skóry opóźniający procesy jej starzenia. Już po 10 dniach stosowania nierówności skóry zmniejszają się o 16%* i następuje wzrost wygładzenia o 11%*. Wosk ze skórki cytryny, masło kakaowe oraz olej z czarnych porzeczek będący cennym źródłem biologicznie czynnych NNKT, nawilżają skórę (+28%*) i zapobiegają utracie wody z powierzchniowych warstw skóry. Bogaty w antyoksydanty wyciąg z żurawiny, posiada właściwości uelastyczniające, kojące oraz hamujące rozszerzanie naczynek krwionośnych.

Sposób użycia:
do codziennej 1-2 krotnej pielęgnacji ciała na dzień. Uzupełnienie pielęgnacją Pro-ujędrniającym serum do ciała na noc wzmacnia efekty pielęgnacyjne.
2013_03_13_14_03_49_pro-odzywczy_balsam_do_ciala_na_dzien_e2220_m* Pomiary parametrów skóry w Pracowni Badań in vivo Centrum Naukowo-Badawczego Dr Irena Eris.
TESTOWANO DERMATOLOGICZNIE.
Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.

Działanie:
– uelastyczniające
– hamuje rozszerzanie naczynek krwionośnych
– nawilżające
– kojące

Pojemność opakowania: 200 ml
Średnia cena detaliczna: 80.00 zł


loading...

Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

29 komentarzy do Konkurs na Dzień Matki z Dr Irena Eris – wyniki!

  1. avatar Aleksandra B. pisze:

    W wymarzony Dzień Matki chciałabym zrobić dla Mamy to co najbardziej by doceniła z mojej strony i co sprawiłoby jej największą radość. W taki dzień zabrałabym Mamę w podróż autokarem do jej rodzinnego miasteczka, który jest dość sporo oddalony od naszego miejsca zamieszkania. Może się to wielu wydać dziwne, ale wzięłabym ją tam by mogła po latach odwiedzić grób swoich rodziców. Dawno tam nie była, bo nie miała takiej możliwości, ale cały czas o tym rozmyśla i w duszy smutno jej, że nie może położyć im nawet kwiatka i zapalić znicz. Domyślam się, że taka podróż uszczęśliwiłaby moją Mamę bardziej niż wyjazd na egzotyczną wycieczkę. Moja Mama jest taką osobą, która bardziej docenia prezenty te prosto od serca i tego się właśnie od niej nauczyłam i przejęłam to po niej. Przy okazji wybrania się tam miałybyśmy okazję pochodzić po tym malutkim miasteczku, a Ona mogłaby mi opowiadać po drodze historię różnych miejsc by móc choć trochę myślami cofnąć się do tamtych lat młodości, a jeśli dzięki temu pojawiłby się uśmiech na jej twarzy to i ja czułabym się najszczęśliwsza i mój wymarzony dzień stałby się realny.

  2. avatar jolinka pisze:

    Miałam dwanaście lat,gdy moja mama ciężko zachorowała.Leżała w łóżku przez pół roku i nie mogła się nami zajmować.Jednak nie czuliśmy tego,nie czuliśmy się zaniedbani,opuszczeni czy smutni/było nas czworo,a ja byłam tym średniakiem/.Mama,mimo,iż leżała w łóżku i nie mogła się nami zajmować robiła inne rzeczy byśmy nie byli smutni.Prosiła byśmy wieczorem położyli si na kocu jak najbliżej jej łóżka i wtedy opowiadała nam bajki,czytała książki lub opowiadała ciekawe historie z życia jej przodków.To były magiczne wieczory,gdy nasza mama nasz smutek potrafiła zamienić w bajkę.Mama wyzdrowiała.Jest już leciwą starszą damą,a te wieczory pamiętam do dziś i wspominam z łezką w oku.

  3. avatar Magdalena pisze:

    Spokojny, bez pospiechu, z mnóstwem czasu na rozmowy. Przy kawie, potem przy herbatce i przy ciastku. Przy filmie, wiadomościach. Bez gości, bez osób trzecich. Tylko ja i mama i nasze tajemnice, sekrety. Ulubione posiłki, smakołyki, spacery…

  4. avatar asiakali pisze:

    Mój wymarzony dzień z mamą to wypad do SPA. Chciałabym żebyśmy spędziły czas tylko razem i poświęciły go tylko sobie. Masaż, jacuzzi i jakiś cudowny zabieg na twarz, który sprawi że będziemy młodsze i piękniejsze. Spotykamy się często w święta, okazji rodzinnych nie brakuje ale zawsze któraś z nas jest gospodynią domu, a marzy mi się że obie będziemy czuły się jak na wakacjach.

  5. avatar mika19 pisze:

    KAŻDY RAZEM jest kanciapką szczęścia duszy

  6. avatar beatkaa84 pisze:

    Idealny dzień Matki razem z Moją Ukochaną Mamusią wyobrażam sobie tak:) Budzimy się wcześnie rano,mój tato i Mój mąż szykują nam pyszne śniadanie-omlet z bekonem i groszkiem,ciepłe,chrupiące tosty,pyszna kawa z mlekiem.Mniami z mamusią byśmy się zajadały.Potem razem z mężem wręczam Mamie piękny bukiet kwiatów i pralinki i składamy jej życzenia:) Potem ubieramy się i zabieram moją mamę na dzień-wyjątkowy,niezapomniany,babski i wspaniały.Najpierw idziemy na zakupy:) Buszujemy po sklepikach,kupujemy sobie coś ciekawego:) Po zakupach zapraszam mamę na pyszny obiad do znajomej restauracji-tam zajadamy się pyszną kaczką z jabłkami i popijamy czerwone wino:) Po obiedzie udajemy się do Spa,gdzie oddajemy się ręce przystojnych masażystów:) Po takim błogim masażu udajemy się na zabiegi błotne na ciało,maseczki na twarz:) Po tych przyjemnościach fundujemy sobie manicure:)Moja znajoma fryzjerka robi nam wystrzałowe fryzury:)W Spa plotkujemy z mamusią popijając zieloną herbate;) Mamy czas tylko dla siebie-jest cudownie;) Po Spa udajemy się do domu,zakłdamy eleganckie sukienki i ruszamy razem z naszymi koleżankami na kolację:) po kolacji czekają na nas kolorowe drinki w lokalu,które serwuje nam uroczy kelner:) Przy blasku lamp i muzyce szalejemy,śpiewamy,tańczymy i znakomicie się bawimy:) Oto moja wizja idealnego Dnia Spędzonego z Moją Mamą w Dniu jej Święta

  7. avatar mamaL pisze:

    Mama-najważniejsza osoba w życiu każdego z nas.To ona daje nam życie i sprowadza na świat.Raz jest nauczycielem ,innym razem przyjacielem,kiedy indziej leczy rany niczym lekarz a czasem po prostu zwyczajnie przytula nie dlatego,że jest mamą ale dlatego,że kocha.
    Odkąd pamiętam moja mama zawsze marzyła o podróży do Rzymu.Oczyma wyobraźni już widziała siebie wędrującą wąskimi,krętymi ścieżkami ulic miasta,popijając kawę w mało znanych kawiarenkach do których zaglądają tylko mieszkańcy.Marzyła o życiu na przedmieściach Rzymu,w których choć luksusowo to jednak wciąż swojsko i prawdziwie.
    Dziś,kiedy lata płyną a marzenie mamy z różnych powodów wciąż się nie ziściło sama zaczynam marzyć.
    Wyobrażam sobie jak któregoś dnia zabieram ją do tego wiecznego miasta,gdzie życie choć szybko to jednak z pełną celebracją się odbywa.Na lotnisku zaczyna się uśmiechać-czyżby coś podejrzewała?
    Po kilku godzinach oddychamy już rzymskim powietrzem wypełnionym nie tylko zapachem miasta ale niemal czuć tutaj radość osób przebywających.
    Na twarzy mamy widzę uśmiech a błysk w oczach mówi tylko jedno
    -Jestem szczęśliwa!
    Po zwiedzaniu nadszedł czas na wspólną kawę,wypitą ze spokojem i celebracją.Pośpiech który dotąd nas pchał nie wiadomo dokąd znika i oto siedzimy spokojnie w maleńkiej kawiarence.Tubylcy pochłonięci swoją sjestą odpoczywają w zaciemnionych zakamarkach restauracji a my z mamą rozmawiamy.Bez kłótni,które nieraz darły nasze emocje my jesteśmy zwyczajnie pochłonięte rozmową.Widok miasta sprawia,że niewypowiedziane zadry,już nie chcą wyjść na zewnątrz a my jednym spojrzeniem sobie w oczy wybaczamy wszystko i godzimy się z tym,że przecież w życiu każdej kochającej się rodziny występują niedomówienia.Pozwalamy sobie na nie i cieszymy się,że oto właśnie nasze ciała,serca,i emocje opuściły wielkie głazy pełne bólu,smutku i oskarżeń.Wiemy już wszystko bez słów i teraz możemy poświęcić się tylko sobie.Rozmawiając co rusz uśmiechamy się i nieraz wybuchamy śmiechem bo oto uwolniła się w nas nowa energia miłości,która dotąd gdzieś skrywana bała się wyjść by nie zostać zranioną czy odrzuconą.
    Tego samego dnia słyszę:Kocham Cię córeczko!
    Ja też Cię kocham mamusiu i mam nadzieję,że kiedyś spełnię Twoje marzenie o Rzymskich wakacjach.
    Póki co wierząc,że myśli kreują rzeczywistość będę te wyobrażenia nosiła w sobie aż wreszcie któregoś dnia tak naprawdę usiądziemy w tej małej kawiarence i wsłuchamy się w rzymskie serce tętniące tutaj bardziej niż kiedykolwiek bo przecież to mój wymarzony dzień z Tobą mamusiu!

  8. avatar Prosiek pisze:

    Mój niezapomniany dzień z Mamą?
    To chyba musi być wspomnienie z bardzo wczesnej młodości, dzieciństwa niemalże…
    Wieki temu, wybrałyśmy się z mamą (ja byłam nastolatką) na piknik z okazji święta pracy organizowany przez nieistniejącą już Trybunę Ludu :)
    Piknik był zabawny, były kiełbaski z grilla, gry i zabawy na świeżym powietrzu, okazja do nabycia produktów normalnie niedostępnych w sklepach (tak, tak, to było w tych dawnych, socjalistycznych czasach ;-))…
    W trakcie pikniku można było wypełnić kupon i wziąć udział w losowaniu bliżej nieokreślonych nagród, w grę wchodziły na przykład wczasy w Bułgarii i traktor :)
    Oczywiście wypełniłyśmy kupony obydwie…
    Piknik się skończył, minęło trochę czasu i obie zapomniałyśmy zupełnie o losowaniu… jakież było nasze zdumienie, gdy pewnego dnia listonosz przyniósł do domu telegram, adresowany do mnie.
    Okazało się, że wygrałam nagrodę i należy po nią zgłosić się do redakcji TL.
    Pędem wybrałyśmy się do redakcji, zaciekawione, cóż to za nagroda, może wakacje?
    Na miejscu okazało się, że wygrałam… skrzynkę 360 jaj! :D
    Potem cała rodzina została obdarowana jajkami, bo kto da radę zjeść 360 sztuk (?), a nagroda została nam wydana latem, więc nie bardzo było jak je przechować w upale.
    Pamiętam, że moja mama zrobiła wtedy (i już nigdy później, ze zrozumiałych względów) baby ucierane z 60 żółtek, według staropolskiego przepisu – przepyszne i utrzymujące świeżość całe tygodnie!
    To był niezapomniany dzień i kupa śmiechu – ta historia opowiadana jest rodzinie i znajomym do tej pory mimo, iż minęło od tego czasu prawie 30 lat…

  9. avatar Kamila pisze:

    Wymarzony dzień z moją mamą to dzień w którym budzi mnie jej serdeczny śmiech wywołujący u mnie automatycznie uśmiech i poprawę humoru,to dzień W którym największym naszym zmartwieniem byłaby przesolona zupa i przypalony czajnik. Marzę o spokoju dla swojej rodziny, bez zmartwień o życie i zdrowie ich dzieci. Najpiękniejszym dniem w moim życiu jest dzień, chwila, w której widzę choć na chwilę uśmiech mamy, która mimo mojej niepełnosprawności kocha mnie ponad wszystko. Z wzajemnością:)

Dodaj komentarz


Aleja handlowa

Skuteczny demakijaż z olejkiem herbacianym i olejkiem z orzechów macadamia
Cena:
36 zł
Sklep Peruka.pl - zaprasza!
Cena:
324 zł
Na bazie orzechów piorących
Cena:
35,99 zł
Świetnie oczyszcza i nawilża skórę. Zawiera hydrolat z lawendy i inne składniki roślinne.
Cena:
12,66 zł
Technologia ŻYWEJ WODY
Cena:
290 zl
Modelujące talię, wygładzające linię bioder
Cena:
45 zł
STOP