Jennifer Donnelly: Zatruta – baśń o Królewnie Śnieżce, która odzyskuje własne serce
dodał: Marta Dudzińska
Nie każda baśń kończy się wtedy, gdy księżniczka budzi się po pocałunku i zakłada koronę. Czasami prawdziwa historia zaczyna się dopiero później – gdy bohaterka musi odpowiedzieć sobie na pytanie, kim naprawdę jest i czy potrafi zaufać własnej sile. Właśnie w tym miejscu Jennifer Donnelly rozpoczyna swoją niezwykłą podróż przez dobrze znaną opowieść o Królewnie Śnieżce. „Zatruta” nie jest kolejną prostą wersją klasycznej baśni, lecz jej przewrotnym, mroczniejszym i bardzo współczesnym odczytaniem.
To historia o dziewczynie, której przez lata wmawiano, że jej łagodność jest słabością – aż musi odkryć, że dobre serce również może być źródłem ogromnej siły.
Sophie ma wszystko, czego według dawnych baśni powinna pragnąć księżniczka: urodę, szlachetne pochodzenie i przyszłość u boku ukochanego. A jednak pod powierzchnią tego idealnego obrazu kryje się niepewność. Od dziecka słyszy, że jest zbyt delikatna, zbyt ufna i zbyt dobra, by rządzić. Najbardziej niebezpieczna trucizna nie znajduje się jednak w zatrutym jabłku – tkwi w słowach, które powoli odbierają człowiekowi wiarę w samego siebie. To właśnie ten pomysł sprawia, że książka wyróżnia się spośród wielu współczesnych retellingów baśni. Donnelly nie próbuje jedynie „unowocześnić” Królewny Śnieżki. Autorka zagląda głębiej i pyta, co mogłoby wydarzyć się w sercu dziewczyny, którą wszyscy oceniali przez pryzmat wyglądu. Pokazuje, że największą przemianą bohaterki nie jest zdobycie korony ani pokonanie złej królowej, ale nauczenie się, że własna wrażliwość nie oznacza bezradności.
Sophie jest bohaterką daleką od typowej baśniowej księżniczki czekającej na ratunek. Jej droga jest pełna bólu, błędów i trudnych wyborów. To postać, która musi rozebrać na części obraz siebie stworzony przez innych ludzi i zbudować go na nowo. Czytelnik obserwuje nie tylko fantastyczną przygodę, ale przede wszystkim bardzo ludzką historię dojrzewania. Jennifer Donnelly ma wyjątkowy talent do nadawania emocjom niemal namacalnej formy. W jej świecie strach nie jest jedynie uczuciem – staje się siłą, która potrafi wpływać na ludzi. Magia nie służy wyłącznie czarom i niezwykłym wydarzeniom, ale pomaga opowiedzieć o rzeczach bardzo bliskich każdemu: o samotności, potrzebie akceptacji, presji oczekiwań i poszukiwaniu własnego głosu.
Na uwagę zasługuje również sposób, w jaki autorka potraktowała znane elementy baśni. Lustro, królowa, las, łowczy i siedmiu tajemniczych braci pojawiają się w nowej odsłonie. Nie są jedynie dekoracją przypominającą pierwowzór – każdy z tych motywów otrzymuje dodatkowe znaczenie. Szczególnie ciekawie wypada spojrzenie na postać królowej, która nie jest już wyłącznie jednowymiarowym symbolem zazdrości i zła. Donnelly pokazuje, że nawet osoby stojące po „ciemnej stronie” mają własne historie, lęki i rany. To opowieść o odzyskiwaniu siebie krok po kroku, jakby składać rozbite lustro, w którym przez lata widać jedynie cudze opinie.
Autorka sięgnęła po klasyczną baśń ale nadała jej feministyczny, psychologiczny wymiar. Interesuje ją jednak nie sama legenda, ale to, co dzieje się z bohaterką pomiędzy kolejnymi wersjami opowieści – moment, w którym musi przestać być postacią z cudzej historii i zacząć pisać własną.
„Zatruta” zachwyci przede wszystkim tych czytelników, którzy lubią baśnie z drugim dnem. To książka dla osób, które w dziecięcych historiach pamiętają nie tylko piękne zamki i szczęśliwe zakończenia, ale także ukryte pytania: dlaczego bohaterka miała być tylko piękna? Dlaczego dobro często mylono ze słabością? I dlaczego tak trudno uwierzyć we własną wartość, gdy przez lata ktoś przekonywał nas, że jej nie mamy?
Jennifer Donnelly stworzyła opowieść, która przypomina starą baśniową księgę odnalezioną na dnie szafy – znajomą, ale zaskakującą, pełną zapachu papieru, cienia i nowych znaczeń. „Zatruta” nie zabiera czytelnikowi magii Królewny Śnieżki. Przeciwnie – przywraca jej coś, czego w wielu dawnych wersjach brakowało: prawdziwe serce bohaterki. To nie historia o księżniczce, która czeka na ratunek. To historia dziewczyny, która odkrywa, że najważniejszą osobą, która może ją ocalić, jest ona sama.
Od Wydawcy:
Rozbij lustro. Rozprosz iluzję. Odzyskaj swoje serce.
Dawno, dawno temu dziewczyna o imieniu Sophie wyruszyła do lasu w towarzystwie łowczego. Jej wargi miały kolor dojrzałych wiśni, skóra była miękka jak świeżo spadły śnieg, a włosy czarne niczym bezgwiezdna noc. Kiedy zatrzymali się na odpoczynek, łowczy wyciągnął nóż… i odebrał jej serce.
Nie powinno to dziwić. Od dawna krążyły plotki i szepty: że jest zbyt dobra i naiwna, by rządzić, że jako przyszła królowa okaże się porażką. A Sophie w to wierzyła. Wierzyła we wszystko, co o sobie słyszała – w zatrute słowa, którymi próbowano ją przekonać, że dziewczęta takie jak ona nie powinny być zbyt silne.
Z pomocą siedmiu tajemniczych nieznajomych Sophie udaje się przetrwać. A gdy odkrywa, że zazdrosna królowa może nie ponosić winy, musi znaleźć w sobie odwagę, by stawić czoła jeszcze groźniejszemu wrogowi. I przekonuje się, że nawet najciemniejsza magia nie zdoła zgasić ognia płonącego w ludzkim sercu i że dobroć bywa najpotężniejszą siłą.
Jennifer Donnelly, autorka bestsellerowej powieści Przyrodnia siostra, na nowo opowiada znaną historię, sprawiając, że inaczej spojrzysz na siłę, władzę oraz prawdziwe znaczenie słów „żyli długo i szczęśliwie”.
To podróż ku samopoznaniu i odzyskaniu mocy, opowiedziana w formie porywającej fantastycznej przygody. [„The Guardian”]




