26

Odp: Mój sposób na zbudowanie właściwych relacji z dzieckiem

Masakra jakaś wypowiadają się na forum osoby które nie mają jeszcze dzieci i wypisują teksty typu bo skończyłam pedagogikę i co z tego. ja również sknczyłam pedagogikę teoria  a praktyka to zupełnie co innego. Można sobie czytać a i tak w praktyce jest zupełnie inaczej. Każde dziecko jest inne ma różny temperament, osobowość. Tylko w teorii wydaje się ze wychowanie dziecka jest takie łatwe. W praktyce to zupełnie inaczej wygląda puki dziecko jest malutkie nie chodzi do przedszkola, nie wzoruje się na kolegach,koleżankach, ale jak zaczyna sie buntować dyskutować z rodzicem czasmi nawet pyskować to juz jest dużo trudniej być takim wspaniałym opanowanym rodzicem IDEALNYM. Bo mamy rózne dni jesteśmy zmęczeni, zapracowani i pomimo że się staramy z całych sił być dobrymi rodzicami to czasmi nie jestesmy w stanie sprostać temu wyidealizowanemu wzrorowi matki czy ojca.

27

Odp: Mój sposób na zbudowanie właściwych relacji z dzieckiem

Fakt, sama znam nauczycielki co krzyczą na swoje dzieci i wogóle nie mają podejścia mimo wykształcenia

28

Odp: Mój sposób na zbudowanie właściwych relacji z dzieckiem

Nauczyciele to jedno, a rodzice to często robią jeszcze gorzej. Nie mogę patrzeć jak w obecnych czasach wychowuje się dzieci. 4 latek chodzi w pieluchach. Na moją sugestię że można by go już sadzać dawno na nocnik matka odpowiada: ja też długo chodziłam w pampersach,pewnie odziedziczył to po mnie. Albo: ale pieluchy są wygodniejsze,nie mam za bardzo czasu żeby gonić za nim z nocnikiem. A nie chcę żeby mi posikał panele. Jak pójdzie do szkoły to się oduczy pieluch. I śmiech. 5 latek,który je sloiczki gerberki. Bo nie umie gryźć. Ma rządek zębów,ale dławi się kawałkiem banana. Matka: no jakoś tak wyszło,że zawsze podawałam mu wszystko w papkach bo nie chciało mi się czekać aż pogryzie mięso czy ziemniaka.a papki szybko wcinał. 3 latek niszczy piękną,kolorową ksiązkę z baśniami ,wyrywa strony. Matka: nic się nie stało,kupimy nową. I głaszcze dziecko po głowie. To są autentyczne historie,których doświadczyłam pracując jako niania. W ostatnich latach spotykane prawie w każdej rodzinie. Wszędzie króluje bezstresowe wychowanie,żadnych kar,obowiązków,tylko nagrody.