1

Temat: praca w h&m

Hej dziewczyny, może któraś z was pracowała w h&m i podzieli się swoją opinią? Zaczęłam właśnie studia i chce znaleźć sobie jakąś dorywczą pracę. Słyszałam, że tam jest ok jak dla studentów bo elastyczny grafik. Czytałam ten wpis [url]http://www.postawnaswoim.pl/kariera/hm-zarobki-opinie-praca/,[/url] zarobki w sumie najlepsze nie są, ale lepsze to niż nic. Co myślicie?

2

Odp: praca w h&m

Dla studentów to niezła praca, bo jest elastyczny grafik, ale zmiany są do późna i czasem się wraca do domu po północy..

3

Odp: praca w h&m

Zawsze można się zwolnić, a spróbować nie zaszkodzi, jeśli tylko czujesz, że jesteś w stanie pogodzić naukę z pracą. Jednym nauka idzie szybciej, innym trudniej i muszą poświęcaj jej więcej czasu niż inni.

4

Odp: praca w h&m

pracowałam tam na studiach i bardzo miło wspominam tam pracę. Pracownicy mają 25% zniżkę, pracują tam głównie studenci więc panuje fajna atmosfera. Klienci potrafią być bardzo niemili ale nie wszyscy i praca jest lekka

5

Odp: praca w h&m

Jeszcze zależy z kim się pracuje, bo gdzieś czytałam historię dziewczyny, którą wcześniej zatrudnione próbowały wykorzystać do tego, żeby pracowała więcej niż one, wykonując niektóre czynności za nie. Ogólnie w każdym miejscu dużo zależy od tego, na jakich współpracowników się trafi.

6

Odp: praca w h&m

Trzeba lubić kontakt z ludźmi, odnajdywać się czasem i w konfliktowych sytuacjach. Ja nie lubię takiej p[racy, nie mogłabym być sprzedawcą.

7

Odp: praca w h&m

Spróbować Ci nie zaszkodzi. Wiele zależy od salonu, w którym będziesz pracowała i od ludzi. Praca jak dla studenta jest fajna, elastyczny grafik to duży plus. Ja nie narzekałam na swój zespół - bardziej denerwowali mnie klienci:D Ale taki urok pracy z ludźmi.

8

Odp: praca w h&m

> kroppelka1 napisał/a:

> Trzeba lubić kontakt z ludźmi, odnajdywać się czasem i w konfliktowych sytuacjach. Ja nie lubię takiej p[racy, nie mogłabym być sprzedawcą.

U mnie w pracy najtrudniej jest wytrzymać z niektórymi współpracownikami. Roszczeniowi klienci to przy nich pikuś i nawet jak są nerwowi to radzę sobie dobrze i wolę wrednego klienta niż przełożonego big_smile Kontakt z ludźmi uwielbiam, ale gdy przyjmowałam się do pracy ostrzegali mnie przed klientami, a tymczasem okazuje się, że najgorsi są pod tym względem właśnie ci ostrzegający przełożeni big_smile