1

Temat: Wolontariat

Czy byłyście kiedyś lub obecnie wolontariuszkami? Ja w liceum  byłam wolontariuszką w schronisku dla zwierząt i teraz zastanawiam się czy do tego nie wrócić?

2

Odp: Wolontariat

Ja pomagałam w nauce dzieciom w świetlicy środowiskowej na osiedlu, to ćwiczy cierpliwość i uczy empatii...

3

Odp: Wolontariat

Też miałam pomagać dzieciom na świetlicy jako wolontariuszka i miała to być część mojej terapii, zleconej przez psychologa, ale kierowniczka internatu nie zgodziła się, żebym opuszczała internat w trakcie tzw. "nauki własnej". Dla tych, co nie wiedzą, jest to pora nauki i odrabiania lekcji, w której nie wolno bez pozwolenia opuszczać budynku i wychowawcy wyłapują snujących się po korytarzu, ma być cisza itd.

Kilka lat później, już w moim rodzinnym mieście, udzielałam się troszeczkę jako pomoc dla starszych osób: zakupy, sprzątanie, przynoszenie obiadów ze stołówki dla ubogich. Wzięłam też udział w akcji dystrybucji darów dla powodzian, ale to z ramienia zupełnie innej organizacji. Coś okropnego... ludzie pokazywali ślady po stojącej wodzie, które sięgały niemal pod sufit sad

Wolontariat to świetna sprawa, bo można pomagać tak, jak się chce, w sensie, jeśli na przykład nie lubi się dzieci lub starszych osób, to zostaje nam przydzielone inne zajęcie. Poza tym przeznaczamy na to tyle czasu, ile chcemy i ile możemy.
Naprawdę da się wszystko zorganizować w taki sposób, żeby pomoc była przeprowadzona sprawnie bez większych poświęceń ze strony wolontariusza. Niektórzy się obawiają, że skoro mają mało czasu, to się tam nie będą mogli udzielać, albo że będą musieli nie wiem jak wielkich poświęceń dokonać. Nie. Wszystko działa na zasadzie dobrowolności. Przynajmniej tutaj tak własnie było smile

4

Odp: Wolontariat

Ja nie mam cierpliwości do dzieci, ale zwierzętami mogłabym się opiekować jako wolontariusz...

5

Odp: Wolontariat

czasem dopiero pracując z dziećmi okazuje się, że jednak mamy cierpliwość. Zwierzęta też wiele wymagają.

6

Odp: Wolontariat

Albo, że jej nie mamy big_smile  W moim przypadku okazało się jednak, że jak trzeba, to potrafię, choć jak ktoś rozpieści dziecko to niestety odbija się to na sympatii do niego. Oczywiście to nie reguła, ale... rozpieszczający rodzic nie zdaje sobie sprawy z tego,  że jego dziecko dzięki takim zabiegom będzie może nieco mniej lubiane, bo zwyczajnie uciążliwe, rozkapryszone, nieposłuszne i często nieszanujące innych dzieci. To jedna z tych sytuacji, w których chcąc dobrze robi się źle. Czasami to nie rodzic, ale dominująca teściowa-babcia.

7

Odp: Wolontariat

Ja mam trochę czasu w weekendy, napisałam nawet do paru fundacji, ale na razie brak odpowiedzi. Chyba mają wystarczającą ilość wolontariuszy...

8

Odp: Wolontariat

Udzielam się raz w miesiącu jako wolontariuszka podczas zajęć Dziecięcego Uniwersytetu Technicznego (kiedyś nazywało się to Politechnika Dziecięca). Zajęcia organizowane są przez Fundację Wspierania Edukacji przy Stowarzyszeniu „Dolina Lotnicza”. Świetna zabawa smile Każda grupa "studentów" to setka dzieciaków w wieku 7-12 lat. Fajnie jest wpisywać im oceny do indeksów, a wykłady są interesujące nawet dla nas, dorosłych wolontariuszy. Prowadzą je wykładowcy akademiccy, psychologowie, archeolodzy, fizycy, pracownicy naukowi i popularyzatorzy nauki spośród naprawdę różnych dziedzin. Ludzie związani z fundacją to życzliwe, wspaniałe osoby. Dla mnie wolontariat to taka mała przygoda smile

9

Odp: Wolontariat

Super, miło spędzasz czas i pomagasz rozwijać pasje dzieciaków - brawo!