51

Odp: Problem ze wzwodem

Tzn sie nie ze nie jestem gotowy tylko chcialbym zeby wszystko sobie pooukladala z przeszloscia a dopiero potem zamieszkac. Nie nie uciekl bym gdyby zaszla w ciaze zaopiekowal bym sie tak czy siak, zalezy mi i tyle. Wlasnie odbylem bujeczke z tym jej bylym frajerem i powiedzial ze "ja juz nie zyje" psychol

52

Odp: Problem ze wzwodem

Będzie bronił "swojego " terytorium, skoro nadal tam mieszka to czuje się uprawniony... Albo dziewczyna będzie stanowcza i go po prostu wyrzuci bez możliwości powrotu, albo jeszcze nie raz będziesz musiał się z nim bić...

53

Odp: Problem ze wzwodem

[quote=zxcbr1000]Udalo mi sie z nia porozmawiac na ten temat w cztery oczy, padly z jej slodkich ust slowa " ze dla mnie czytaj dla niej bedzie ciezko bo moze sobie nie pogodzic pracy i dzieciakow, rodzice nie zabardzo chca mi pomoc, ale zapytala mnie czy jak sie go pozbedzie to po jakims czasie siee do niej wprowadze." Ja odp ze tak nagle to nie jest mozliwe, przyjela to ze zrozumieniem. I po rozmowie przystapilismy do stosunku i zas klapa calkowita... Dodam ze wtedy bylem tez zmeczony ponad 16godzin na nogach bo z delegacji wracalem, wiem ze nie lezy to po stronie zdrowotnej tylko w psychice, jak sie tego pozbyc? zeby o tym nie myslec[/quote]

Widać ,że dziewczyna się asekuruje, na razie jest on, a jak  Ty się zadeklarujesz na 100%, to go wymieni na Ciebie wink Nic dziwnego, myśli pewnie też o dzieciach, w końcu trzeba się z czegoś utrzymać, a samej nie byłoby łatwo....

54

Odp: Problem ze wzwodem

Uczucie uczuciem ,ale... Na Twoim miejscu bym się z tego szybko wymixowała, dopóki nie będzie za późno i nie narobisz sobie kłopotów i zobowiązań. Posłuchaj rodzi9ców, oni nie chcą dla Ciebie źle, nie chcą żebyś się wpakował w wychowywanie nie swoich dzieci, nie o takiej synowej marzą...

55

Odp: Problem ze wzwodem

Widać, że jesteś zauroczony, potrzeba czasu żebyś zobaczył jej prawdziwe wady, na razie trudno o zdrowy rozsądek, narażasz się na zaczepki ze strony jej byłego, bo chcesz bronić swojej królowej, a może za rok-dwa okaże się, że nie było warto...? Ale każdy ma prawo do własnych decyzji i błędów, za które sam zapłaci...

56

Odp: Problem ze wzwodem

Coś mi mówi, ze ona będzie długo szukać wymówki, żeby nie doszło do ostatecznej konfrontacji z nim.. pewnie też siego obawia, że może być nieobliczalny jak się dowie że ma się wynosić , bo pewnie nie za bardzo ma gdzie iść...

57

Odp: Problem ze wzwodem

Zauważyłam 2 posty przeciwko dzieciom,że po co się pakować, bo-DZIECI.
A co dzieci są winne? Co winna kobieta, która je urodziła?
Nie można jej źle osądzać, bo to bardzo subiektywne.
Może mieć dobry charakter, tylko tak jej to życie się ułożyło.
WAŻNE: Nie ten jest ojcem który dał plemnika, tylko TEN, KTÓRY WYCHOWUJE.
Podziwiam takich mężczyzn!

58

Odp: Problem ze wzwodem

To raczej nie są wypowiedzi przeciwko dzieciom tylko  takie, że wolny i młody chłopak może sobie wybrać niekoniecznie dzieciatą kobietę, a dzieciom to akurat średnio jest potrzebny przyszywany tatuś, który nie wiadomo czy nawet będzie je dobrze traktował, bo może mu brakować cierpliwości... Pomyśl, co byś powiedziała, gdyby dziś Twój syn przyprowadził narzeczoną z przychówkiem? Byłabyś zachwycona, że już Cię zrobił przyszywaną babcią? Łatwo być szlachetnym, jeśli to nie dotyczy nas... Ale jak zaczyna dotyczyć, to od razu zaczyna się ocenianie i krytyka... Osobiście nie znam żadnego przypadku, żeby takie pary wzbudzały zachwyt swoich rodziców...

59

Odp: Problem ze wzwodem

Mam w bliskiej rodzinie taką parę, oboje niestabilni emocjonalnie, rozstawali się i schodzili już z 5 razy, a jej dziecko z poprzedniego związku, które wychowują razem, patrzy na to i cierpi przez niedojrzałość swoich opiekunów...  To nie są pary jak z telenoweli, niestety, fundują burzliwe dzieciństwo temu małemu chłopcu, brak poczucia stabilności i bezpieczeństwa, którego dziecko tak potrzebuje...

60

Odp: Problem ze wzwodem

Wybór partnerki nie zawsze ma coś wspólnego z rozsądkiem (fascynacja sexem  nie mija u mężczyzn nawet w podeszłym wieku), a uczucia są egoistyczne, dorośli rzadko zauważają, że dziecko też ma emocje i przeżywa lęki przez ich nieodpowiednie zachowania...

Ostatnio edytowany przez Oversajz (2015-06-09 09:53:19)

61

Odp: Problem ze wzwodem

Jak Wam jest ze sobą dobrze i się dogadacie w poważniejszych sprawach, to dzieci nie będą przeszkodą...

62

Odp: Problem ze wzwodem

Mandy. Nie miałbym nic przeciwko temu, gdyby mój syn chciał mieć żonę z dzieckiem-dziećmi.
Miałabym podchowane wnuki smile
Nie podoba mi się zwrot-dzieciata kobieta sad

63

Odp: Problem ze wzwodem

Brawo, popieram taką tolerancję, bo szczeście syna jest najważniejsze:)

64

Odp: Problem ze wzwodem

Miało być-nie miałabym*
Dziękuję Gabiko smile Kochana jesteś smile

65

Odp: Problem ze wzwodem

Dwa miesiące znajomości, bohater tej historii bawił się z dzieciakami 2x, a to co pisałam o jej wieku, to może wyjaśnię, bo chyba zostało źle zrozumiane - młode dziewczyny nie myślą zwykle o stabilizacji, ale matki, nawet tak młode, raczej tak.
Sądzę więc, że jeśli ta kobieta jest jako matka odpowiedzialna, będzie potrzebowała czegoś więcej niż dwumiesięcznej znajomości i deklaracji, żeby pozbyć się z domu ojca swojego dziecka.

Byłoby inaczej, gdyby miała stabilną sytuację, ale nie ma, o czym świadczy wszystko, co o niej do tej pory wiemy, czyli: w tak młodym wieku ma dwoje dzieci - z ojcem jednego nie jest, z ojcem drugiego praktycznie też nie, mieszka z jednym facetem a spotyka się z drugim, na pomoc rodziców liczyć nie może i twierdzi, że trudno jej będzie pogodzić pracę i opiekę nad maluchami (bo pewnie duże nie są). I nie krytykuję, ani nie odmawiam prawa do błędu, tym bardziej, że wina z pewnością nie leży jedynie po jej stronie. Sugeruję tylko, że osoba w takiej sytuacji potrzebuje mieć PEWNE źródło dochodu, aby utrzymać siebie, dzieci i mieszkanie i faceta, który da jej nadzieję na to, że nie zachowa się jak poprzedni.

Czy któraś z Was, będąc w powyższej sytuacji, powierzyłaby swój los chłopakowi, którego zna dwa miesiące?
Ok, może jest zdesperowana i uchwyci się każdej możliwości, żeby zmienić swój los, ale równie dobrze może być ostrożniejsza, bo chyba dziś dostrzega konsekwencje niewłaściwych wyborów, zwłaszcza w kwestii mężczyzn i może nigdy nie będzie bardziej rozważna, a może właśnie zaczęła być.

Podsumowując i zwracając się do Autora wątku: jeśli ją kochasz i chcesz z nią być (nawet jeśli jeszcze nie chcesz z nią mieszkać), powinieneś zrobić wszystko, żeby udowodnić, że to nie jest przelotna fascynacja, że jesteś bardziej odpowiedzialny niż jego poprzednicy i że jesteś facetem, z którym można chcieć ułożyć sobie życie, a nie tylko spotykać się z nim w pubie czy jak to napisałeś... na polu. (Nie ma to jak seks w stogu siana).

Ostatnio edytowany przez niechcemisie (2015-06-09 14:52:58)

66

Odp: Problem ze wzwodem

Ej zostawić już tą dziewczynę! Nie miałyście niechcianej ciąży i aborcji, to się cieszcie smile
Ona nie usunęła ciąży i mimo trudnych warunków wychowuje je.
To mężczyzna powinien być tu głową rodziny i utrzymać ją, a nie myśleć tylko o tym,
czy jemu stoi czy nie tongue

67

Odp: Problem ze wzwodem

???

Ja przez cały czas piszę tylko o jednym - o tym że ona wreszcie potrzebuje poczucia bezpieczeństwa.

68

Odp: Problem ze wzwodem

Ona wlasnie przy mnie czuje sie bezpieczna, bynajmniej tak mi mowi a ja jej wierze wkoncu zaufanie to podstawa. A ja nie jestem jakims czlowiekiem co szybko mu sie cos/ktos nudzi. Zawsze gdy juz cos robie to do konca sie staram by wszystko bylo bardzo dobrze. A z tym problemem to napisalem bo mi powiedziala ze na sexie tez jej zalezy a ja sie tym mocno przejolem

69

Odp: Problem ze wzwodem

I fajnie, że chcesz go rozwiązać, tylko trzeba się rozprawić z jego źródłem. Pigułki tu sprawy nie załatwią. Dobrze, że potraficie o tym rozmawiać i jasno określać potrzeby. Najwidoczniej jej także na Tobie zależy, bo gdybyś miał być w jej oczach jedynie kochankiem, darowałaby sobie znajomość, a tego nie zrobiła smile
Nie chciałbyś poznać bliżej jej dzieci? Do tej pory mieliście słaby kontakt. I... kto się nimi zajmuje, gdy ona jest na spotkaniu z Tobą?

Ach... "bynajmniej" nie oznacza "przynajmniej", bynajmniej podkreśla przeczenie, ale to tak na marginesie wink


PS: Tak, zaufanie to podstawa. Na szczęście życie samo wystawia nas na próby i szybko pozwala ocenić, czy tego zaufania jesteśmy godni.

70

Odp: Problem ze wzwodem

Oczywiscie zebym chcial ich lepiej poznac, bo nie chcialbym ich tak nagle przekonac do nowej sytuacji. Tylko powoli ich przyzwyczajac. A dzieciakami jest roznie, raz za czasu jej przyszla szwagierka lub tez ten gamon.

71

Odp: Problem ze wzwodem

To nie jest nagle, tylko po prostu, umów się w dzień i pójdźcie z dziećmi np. na spacer.
Myślę,że dasz radę. Nic nie szkodzi,że ma dzieci, bo znam wiele małżeństw, które się rozwiodły
i dawały radę w nowych związkach z dziećmi. Moja kuzynka miała dziecko i wyszła za mąż
za chłopaka,z którym też ma dziecko. Dziś to już 2 duże piękne dziewczyny.
Ten problem o którym piszesz to prawdopodobnie lekki stres i za mało snu.
A w jakim wieku są dzieci?

72

Odp: Problem ze wzwodem

[quote=zxcbr1000]Ona wlasnie przy mnie czuje sie bezpieczna, bynajmniej tak mi mowi a ja jej wierze wkoncu zaufanie to podstawa. A ja nie jestem jakims czlowiekiem co szybko mu sie cos/ktos nudzi. Zawsze gdy juz cos robie to do konca sie staram by wszystko bylo bardzo dobrze. A z tym problemem to napisalem bo mi powiedziala ze na sexie tez jej zalezy a ja sie tym mocno przejolem[/quote]

Nooo, skądś się te dzieci wzięły, przecież nie z oziębłości... big_smile
Zastanawiam się, czy ta dziewczyna naprawdę miała takiego pecha, że dwa razy trafiła na faceta nienadającego się na stałego partnera i ojca, czy po prostu nie używała rozumu jak się z nimi bzykała...  Jak tak dalej pójdzie, do do końca okresu rozrodczego w swoim życiu będzie miała piłkarską 11-tkę wink

Ostatnio edytowany przez passiflore (2015-06-10 11:14:49)

73

Odp: Problem ze wzwodem

[quote=subtellna]To nie jest nagle, tylko po prostu, umów się w dzień i pójdźcie z dziećmi np. na spacer.
A w jakim wieku są dzieci?[/quote]

Jak ona ma 21 lat to chyba są bardzo małe smile Nie rodziła przecież jako 13-latka?... wink

74

Odp: Problem ze wzwodem

Passiflore, nie obgaduj dziewczyny jak jej nie znasz tongue
To było złośliwe, co napisałaś.
Bzykać to może pszczoła big_smile
A gdzie solidarność jajników?
Zawsze tu było na mężczyzn, a tu nagle takie zmiany? Hmm...
Małe dzieci, to szerokie pojęcie, więc proszę o odpowiedź ile mają miesięcy, lub lat.

75

Odp: Problem ze wzwodem

Nawet młodej dziewczyny nic nie usprawiedliwia - powołuje do życia dzieci, którym nie jest w stanie zapewnić stabilności... Przecież są środki antykoncepcyjne, po pierwszej wpadce niczego się nie nauczyła...?