1

Temat: Pieniążki dla dziecka do szkoły

Hej, chciałabym wam przestawić bardzo fajny sposób na przekazywanie swoim dzieciakom pieniędzy. Ostatnio poczytałam troszkę na ten temat i znalazłam w Internecie bardzo fajny sposób. Dzięki specjalnej karcie  może przekazywać pieniądze dla dzieci a one będą wykorzystywały kartę jako środek płatniczy. Można powiedzieć, że jest to nauka finansów i bankowości od podstaw smile Często to was uratuje jeżeli Wasza pociecha zadzwoni do was że musi zapłacić za wycieczkę itp. Wtedy nie będzie nosiło ze sobą gotówki tylko wypłaci o określonej godzinie i nikt tego nie ukradnie smile Fajny sposób na naukę oszczędności dla dziecka bo można tam wysyłać kieszonkowe itd smile Polecam wszystkim smile

Ostatnio edytowany przez Malina87 (2014-12-15 10:24:56)

2

Odp: Pieniążki dla dziecka do szkoły

Nie wciskaj kitu! Karta płatnicza wcale nie uczy gospodarowania pieniędzmi, dziecko nie myśli abstrakcyjnie i nie widzi tego jak mu ubywa pieniędzy...:) A ilu dorosłych wydaje za dużo "dzięki" karcie!

3

Odp: Pieniążki dla dziecka do szkoły

W szkołach inne dzieci wymuszają pieniądze od rówieśników, więc lepiej dziecku ich nie dawać... Ani karty, z której może je pobrać

4

Odp: Pieniążki dla dziecka do szkoły

zamiast wpłacać dziecku pieniądze na jakąś kartę lepiej ustalić z dzieciem, że dostaje jedną kwotę na miesiąc i jeśli ja wyda to nie dostanie więcej. Tak dziecko szybciej nauczy się gospodarować gotówką bo będzie mieć określony limit

5

Odp: Pieniążki dla dziecka do szkoły

To zależy od wieku dziecka. Można dać np. na sok do zakupu w sklepiku szkolnym. 2 do max 5 zł dziennie. Karty nie polecam.

6

Odp: Pieniążki dla dziecka do szkoły

Nikt jej tego nie ukradnie? tak samo może jej ukraść ta kartę jaki i papierkowe pieniądze. Nie wiem czy to dobrze uczyć dziecko od samego początku,że ma "na karcie" ileś tam pieniędzy ja wolę jej dać piątaka.

7

Odp: Pieniążki dla dziecka do szkoły

Kartę to chyba dla starszego dziecka, które ma kieszonkowe wpłacane na konto i wtedy niech samo decyduje ile i kiedy wyda- jak wyda no to trudno - kasy nie ma.
Mój gimnazjalista dostaje kasę do ręki - nie są to oczywiście duże kwoty - gdyż zw szkoły wyjść nie pozwolą a jak zabraknie picia to w sklepiku tylko gotówkę przyjmują

8

Odp: Pieniążki dla dziecka do szkoły

Jak dziecko ma nauczyć się gospodarowania pieniędzmi jeśli będzie miało do dyspozycji plastykową kartę z cyferkami i automat. Na takie coś nabierają sie nawet dorosłe osoby, którym wydaje się że pieniądze są z gumy a co dopiero małe dziecko. Absolutnie tylko monety.

9

Odp: Pieniążki dla dziecka do szkoły

Zamiast pieniędzy można też coś kupić i zapakować do plecaka, jakiś sok, baton i dać kanapkę.

10

Odp: Pieniążki dla dziecka do szkoły

Pytanie jeszcze ile sklepików szkolnych obsługuje karty. Najlepiej nie dawać dziecku pieniędzy do szkoły, bo to strach, nawet lepsze okulary  mogą paść ofiarą złodziei w szkole.

11

Odp: Pieniążki dla dziecka do szkoły

A tego nie wiem, czy obsługują, ale jeśli iść tropem kradzieży, to karta też może zniknąć.

12

Odp: Pieniążki dla dziecka do szkoły

Trzeba przyznać ze zyjemy w dziwnym kraju gdzie zeby wyslac dziec do szkoły trzeba brac pozyczki ale wiadomo inwestycja w dzieci to możę jedyna inwestycja w naszym życiu która sie zwróci (trzeba przynajmniej mieć taką nadzieję) w każdym razie byle do września

13

Odp: Pieniążki dla dziecka do szkoły

Kieszonkowe dziecko powinno dostawać, oczywiście nie  jakieś wielkie sumy, ale żeby mogło sobie coś kupić w razie potrzeby poza kanapkami, które bierze  z domu.

14

Odp: Pieniążki dla dziecka do szkoły

Moim zdaniem najbardziej optymalnym systemem jest dawanie dziecku miesiecznego kieszonkowego - ale z zaznaczeniem ze jezeli wyda to nie dostanie ani grosza wiecej. Dzieki temu jezeli dziecko dostanie te stówe miesiecznie to ma pieniadze na swoje potrzeby, ale uczy sie tez gospodarowania nimi, bo albo je przeje albo oszczędzi itd.

15

Odp: Pieniążki dla dziecka do szkoły

Pamiętam, że mama mi dawała strasznie mało pieniędzy - nawet na studiach.

16

Odp: Pieniążki dla dziecka do szkoły

Karta dla dziecka to najglupszy pomysl jaki moze byc, niech przypadkiem dziecko zgubi taka karte na wycieczce (a to tylko dziecko, nie czarujmy sie) i po zabawie.

PS. nienawidze zdrobnienia "pieniązki".