a propos tego co Emilka napisała o teściowej - kiedyś pojechałam zaraz po zakupach do Mamy i rozmawiałam z nią o sklepach, cenach, towarach i mówię, że lubię kupować w makro, bo część rzeczy jest tańsza (np. całkiem dobra jakościowo chemia marki ARO), no ale oczywiście część rzeczy jest droższa np. świeże warzywa itd. Ale kupuję wszystko, bo nie mam czasu i głowy do robienia zakupów w 5 sklepach.
No i wyjęłam paragon - Mama spojrzała i mówi, że to w auchan jest tańsze, to w lidlu kosztuje połowę itp. no i zaczęłyśmy się śmiać, że trzeba by raz na miesiąc wziąć dzień wolnego, kupić bilet całodzienny (samochodem się nie opłaca, bo benzyna droga!!) i jeździć po całym mieście i robić najtańsze zakupy! Na jednym końcu miasta ser, pół godziny jazdy tramwajem po najtańsze mleko, 3 przystanki autobusem przesiadka i 15 minut metrem po najtańsze warzywa itd.
a swoją drogą,to kilka dni temu byłam w osiedlowym sklepiku po koncentrat - zwykły mały koncentrat pomidorowy - zapłaciłam za niego 1,56zł 