Wiesz co, z tymi węglowodanami to jest tak, że całkowita rezygnacja (taka do zera) to w sumie mit, bo nawet w warzywach masz ich trochę. Jeśli myślisz o keto, to pamiętaj, że to nie jest dieta "na chwilę" organizm musi się kompletnie przestawić na spalanie tłuszczu, a na początku może dotknąć Cię ketogrypa, da się tego uniknąć, ale trzeba mieć tego świadomość.
W pierwszej kolejności zrezygnuj ze śmieciowych, czyli biała mąka i cukier. Zostaw sobie te złożone, jak płatki owsiane czy ciemny ryż, bo mózg serio potrzebuje glukozy, żebyś nie chodziła wiecznie rozdrażniona.
Na diecie masz się czuć dobrze, a nie być na niej za karę. Jak eliminujesz coś z jadłospisu zwróć uwagę na wartości odżywcze "tego czegoś" aby później dieta nie była zbyt uboga np. w błonnik czy żelazo.