1

Temat: Mastektomia

Moja bliska przyjaciółka właśnie dowiedziała się, że będzie miała usuniętą pierś. Jest tym załamana, martwi się, jak to przyjmie mąż, rodzina, otoczenie. Może macie jakieś pomysły, jak ją wesprzeć, jak z nią rozmawiać? Dla mnie to nowa sytuacja, nie miałam wcześniej z tym styczności...

2

Odp: Mastektomia

To faktycznie problem, moja ciocia to przeżyła już po 60., a i tak było jej ciężko.... Tu każdy przypadek jest inny - jeśli ktoś chce się wygadać to trzeba wysłuchać, a jeśli zamknie się w sobie to ja bym nie nalegała na rozmowy. Dobrze żeby taka osoba czuła że ktoś jest przy niej, że ma wsparcie

3

Odp: Mastektomia

Nie wyobrażam sobie gorszego dramatu dla młodej kobiety...

4

Odp: Mastektomia

To jest tragedia....ale może warto by poszukac fachowej pomocy?
Dla mlodej kobiety to musi być tragedia....
Moze warto by również zasięgnąć informacji o rekonstrukcji....może jakies grupy wsparcia kobiet w podobnej sytuacji bo nie wierze że osoba która tego nie przeszła lub nie jest wykwalifikowana może tu pomóc....

5

Odp: Mastektomia

Najgorzej jest w małych miejscowościach, tam ciągle choroba to tabu albo dopust boży. Grupy wsparcia są - ale w większych miastach, a kobieta wiadomo, ciągle zajęta innymi zamiast sobą, nie ma czasu, możliwości... Poza tym może to być uznane za fanaberię. Możecie mi wierzyć albo nie, ale na wsi ktoś, kto chodzi  do psychologa, to ciągle jest postrzegany jako... wariat... Lepiej się nie przyznawać...

6

Odp: Mastektomia

Nie do końca tak jest, mamy już XXI wiek i trudno kogoś potępiać, że mu się zdarzyła choroba...
Współczuję takim ludziom i podziwiam za dzielne znoszenie bólu i cierpienia...

7

Odp: Mastektomia

Oj, straszne to jest ale prawdziwe.

8

Odp: Mastektomia

Na szczęście teraz od razu po operacji usunięcia piersi jest możliwa rekonstrukcja. Nie ma tej traumy po braku piersi, kobieta może czuć się "normalniej"..

9

Odp: Mastektomia

Niedawno czytałam reportaż o kobiecie, którq przeszła mastektomię i nie ma sztucznej piersi. To jak to jest, odmówiła? czy lekarze nie mówią o tym i samej trzeba się upomnieć?