76

Odp: Związek na odległość

Hahhaa big_smile Uwielbiam Was i to forum, czasami mi łzy ze śmiechu w oczach stają tongue
Z tym ignorowaniem to już zaczęłam, bo przesadzał z nocnymi telefonami i nie pojmował kiedy mówiłam, że w nocy to może do mnie zadzwonić jak się będzie coś działo, a nie ot tak. Całkiem się go pozbywać nie chciałam, bo szczerze powiedziawszy mieliśmy taki etap, kiedy bardzo bardzo bardzo sobie nawzajem pomogliśmy i kiedy szalenie potrzebowałam jego obecności, a kontakt mieliśmy naprawdę świetny. Dopiero teraz zaczął mnie drażnić, relacja bardzo się zmieniła i pojawiają się myśli, żeby zakończyć znajomość.

77

Odp: Związek na odległość

Widocznie u niego "działo się" codziennie, bo nie byłaś blisko pod kołderką ... wink

78

Odp: Związek na odległość

Hahah, nawet mi nie przypominaj. Wysłał mi kilka razy nagie fotki i to na początku znajomości big_smile Fuj...

79

Odp: Związek na odległość

Ale nagiej klaty czy coś więcej:) ?

80

Odp: Związek na odległość

Więcej... ale klata też była. I powiem szczerze, że na żadnym z tych zdjęć nie widziałam niczego specjalnego. Wręcz mnie zniechęciły i samo to, że mi je wysłał także.

81

Odp: Związek na odległość

Myślał że ma się czym pochwalić... smile Może dla niego z góry wszystko wydaje się większe?

82

Odp: Związek na odległość

Buahahah big_smile Nie no, na tym punkcie ma kompleksy, ale wyjaśniłam mu, że kobieca pochwa ma średnio 9 cm długości, a mężczyźni, którzy o tym nie wiedzą, mają niepotrzebne kompleksy na punkcie długości członka. Niewiedza utrudnia życie.

83

Odp: Związek na odległość

Może chcą się "tym" od razu dostać do mózgu...? big_smile

84

Odp: Związek na odległość

Tak, a najlepiej omotać i uzależnić kobietę od seksu smile

85

Odp: Związek na odległość

Buahahah big_smile taaaak... do mózgu i przebić "nim" dziurę, żeby wypłynął kobiecie mózg i od tej pory będzie już cała jego.

86

Odp: Związek na odległość

Znam parę lasek co już się zachowują  jakby i ktoś mózg przebił, ale to pewnie nastąpiło  inną drogą big_smile

87

Odp: Związek na odległość

Nawet wiem jaką by mogło... ktoś wsadził im palec w głowę, żeby wybrać trochę kremu i posmakować, czy też taki słodki jak i one big_smile Zostawił dziurę...

88

Odp: Związek na odległość

i mózg wyparował z powodu wysokiej temperatury latem...?

89

Odp: Związek na odległość

Dla mnie prawdziwy związek to wspólne mieszkanie, a nie dojeżdżanie. Jeśli dla kogoś ważniejsza jest praca, jego miejsce zamieszania, to szkoda czasu na czekanie, aż coś się zmieni. Bo pewnie się nie zmieni, a przyzwyczaić się do tego nie umiem.

90

Odp: Związek na odległość

Zdecydowanie odradzam, nic nie wyniknie dobrego z takiej rozłąki

91

Odp: Związek na odległość

Jestem właśnie związku na odległość. I to chyba powinno być wystarczającym wyjaśnieniem moich wszelkich rozterek. Dookoła znajomi po 2 latach znajomości, jeszcze zakochani i zapatrzeni w siebie, biorą śluby, koleżanki zachodzą w ciąże, rodzą się dzieci. A u mnie na łeb na szyję spada wszystko - poziom zaangażowania, pewność wspólnej przyszłości, libido.

Ostatnio częściej zadaję sobie pytanie czy mamy wspólną wizję przyszłości. Na pewno mamy trochę inne podejście do życia, do ludzi oraz poziom inteligencji społeczno-emocjonalnej, ale czy można tego ostatniego oczekiwać od mężczyzny (generalnie lub na zbliżonym poziomie)? Z mojego dotychczasowego doświadczenia wynika że tak, niestety, przez co porównuję to co mam z tym co znam. Porównanie jest trochę rozczarowujące.

On pracuje za granicą, bo 'tu nigdy by tyle nie zarobił, a pieniądze pozwalają na lepsze życie, większe mieszkanie, rodzinę.. Tylko czy te pieniądze są aż tak ważne? W szczególności gdy mało się nie ma a chęć posiadania jeszcze więcej jest nieodparta, bo można się ustawić na całe życie. Ile będzie za nimi gonił? I jak długo to kasa będzie najważniejsza? Bo gdy dla mnie takie życie na odległość stanie się dla mnie za trudne, to ja będę musiała odejść, on nie porzuci dla mnie pracy przynoszącej takie kokosy.

Na początku wydawało mi się że dajemy sobie radę, przecież to tylko etap przejściowy, ale na dłuższą metę nie wiem czy to nie jest początek wykańczania psychicznego jednego przez drugiego.

Słyszę od niego że w życiu nic nie ma za darmo, trzeba trochę pocierpieć i ponieść jakieś ofiary żeby potem był luz, a on potrzebuje mojego wsparcia. A co ze wsparciem dla mnie?

92

Odp: Związek na odległość

Współczuję, bo on kocha bardziej kasę niż Ciebie...

93

Odp: Związek na odległość

Ja mam inny problem, facet chce chyba związku na odległość... A ja chcę przenieść znajomość do realu ze świata wirtualnego, zaś on po kilku spotkaniach w realu woli chyba opcję kontaktów tel. / przez neta...
Oczywiście ma wtedy taką przewagę, że nie musi się tak konfrontować i wszystkiego ustalać, ma czas na odpowiedź i może używać manipulacji Co myślicie o tym? Ciągnąć znajomość czy go olać

Koleżanka mi radzi pojechać pod jego dom i zapytać wprost czemu w nieskończoność przekłada spotkania i w końcu wyjaśnić sobie wszystko. Ale ja nie chcę się tak narzucać....

94

Odp: Związek na odległość

Ja bym odpuściła, nie jest tylko 1 facet na świecie. Widocznie woli być w luźnej relacji. Jeśli ona Ci nie odpowiada szukaj innego.