1

Temat: Przyszła teściowa...

Moja przyszła teściowa chce chyba wziąć za mnie ślub. Wtrąca się do wszystkiego. Kłóci się nawet o to gdzie ma odbyć się ceremonia. Ja chcę w swojej parafii, jest to dla mnie ważne,natomiast jej się nie podoba i bardziej zależy jej na tym, aby goście mieli wygodnie i bliżej na sale w innej parafii. Narzeczony chodzi jak struty, jest między młotem a kowadłem. Chce, żebym z nią pogadała i ją przekonała, bo nie ma już siły.. co robić..?
Nie chcę jej ustąpić, bo będzie się wtedy wtrącać cale życie, ale boje się, że się obrazi. Nie chcę też, żeby mój narzeczony był pogniewany z rodzicami. Nie wiem, czy ona robi to na złość,  czy chce dobrze..Krytykuje każdy mój pomysł; brzydka sukienka, fryzura, kolor paznokci, muzyka na pierwszy taniec.. odechciewa się wszystkiego  przy niej...
Dlaczego mnie to spotyka? Nie zasłużyłam sobie na to, bo naprawdę kocham jej syna i dla niej tez jestem dobra.
Szkoda, że nie są ludźmi prostymi, którzy nie żyją na pokaz, a robią wszystko dla splendoru.

2

Odp: Przyszła teściowa...

Ciężka sprawa. Ja bym chyba zagroziła, że w ogóle na taki ślub nie przyjdę,skoro nawet ubrać bym się nie mogła tak, jak bym chciała...
Ale masz rację, jak się zgodzisz na wszystko, to później Ci na głowę wejdzie i nie będziesz już miała nic do powiedzenia w tej rodzinie.

3

Odp: Przyszła teściowa...

No to ładnie. Po ślubie zdecyduje, kiedy i ile dzieci masz urodzić, co masz gotować jej synowi na obiad, jak się czesać i co myśleć. Niezła perspektywa. Naprawdę chcesz tak żyć?

4

Odp: Przyszła teściowa...

Ale ja chcę wziąć ten ślub... Ale nie w taki sposób, że nie mam nic do powiedzenia co do organizacji uroczystości.
Wiem, że nie będzie lekko, bo będziemy mieszkać ok. 10 km od teściów, a teściowa rządzi całym klanem. Ale pocieszam się, że codziennie u nas siedzieć nie będzie...