1

Temat: Pomoc dla zwierząt

Chciałabym Was zachęcić p0rzy okazji rozliczania PIT-u do przekazywania 1% na rzecz fundacji troszczących się o porzucone i chore zwierzaki - sama co roku przekazuję jednej z nich swój 1%... Można też pomóc przez cały rok, przekazując datek na konkretne zwierzę.
Tu link: [url]http://www.zbiorkanaburka.pl/zbiorki/pomoz/no/[/url]

2

Odp: Pomoc dla zwierząt

Popieram, sama przekazuję 1% na fundację [url]http://www.eulalia.pl/[/url]

3

Odp: Pomoc dla zwierząt

Dziewczyny, zerknijcie na to: [url]http://www.heroviral.com/dog-with-head-wound-saved/?utm_source=anad&utm_medium=social&utm_campaign=partnership[/url]
Ja się popłakałam, gdy zobaczyłam, w jakim stanie został znaleziony ten pies sad

UWAGA! Zdjęcia są naprawdę drastyczne.

Na szczęście trafił w dobre ręce, przeżył i jest szczęśliwy, dzięki niesamowitemu człowiekowi, który poświęca się ratowaniu zwierzaków.
Facet nazywa się [url=https://www.facebook.com/wilsonprotetor]Wilson Will Martins[/url] i uratował już wiele zwierząt, które miały ledwie cień szansy na przeżycie. Fantastyczny gość! smile

4

Odp: Pomoc dla zwierząt

Bardzo szanuję ludzi, którzy dostrzegają krzywdę zwierząt i im pomagają, choćby te babcie dokarmiające osiedlowe koty. Myślę, że mają w sobie więcej człowieczeństwa niż ci, co je tak krytykują, a sami nie widzą dalej niż czubek własnego nosa...

5

Odp: Pomoc dla zwierząt

Mój nieżyjący już sąsiad dokarmiał około 20 kotów, ale robił to wykorzystując swój ogródek działkowy. Nikomu to tam nie przeszkadzało, bo nie plątały się na terenie zamieszkałym. Miał ogromne serce do ludzi, zwierząt i roślin.
Mówił do kwiatków, kiedy je podlewał smile
Każdemu na osiedlu pomagał w jakichś drobnych naprawach, pożyczał narzędzia, z każdym zamienił kilka słów, a dzieciom dawał na lody. Wszyscy go lubili i zwracali się do niego używając zdrobnień od jego imienia. Taki troszkę zdziwaczały, ale przesympatyczny.
Bardzo nie układało mu się z żoną i też niezbyt dobrze z dorosłym synem. Nie wiem czemu. Wiem, że ona romansowała z sąsiadem, a syn ma problem z alkoholem.
Patrzcie... tyle serca wokół, a najbliżej za mało szczęścia, zrozumienia i szacunku. Zmarł pobity przez syna. Krótko przed tym przygarnął kundla pozostawionego w lesie i przywiązanego do drzewa. Żona się o niego awanturowała, ale teraz go akceptuje i praktycznie wszędzie z tym psem chodzi.

6

Odp: Pomoc dla zwierząt

Nie miał akceptacji w domu, to szukał jej u innych i przez kontakt ze zwierzętami...

7

Odp: Pomoc dla zwierząt

Dorzućcie kliknięcie raz dziennie, albo przynajmniej raz na jakiś czas smile

[url]http://www.pmiska.pl/[/url]

8

Odp: Pomoc dla zwierząt

Biorę udział:)