Odp: Wasz wolny czas
Nadrabiam zaległości w czytaniu:)
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Nadrabiam zaległości w czytaniu:)
Ostatnio wzięłam się za gruntowne porządki, bo nazbierało się zaległości przez moje ostatnie wyjazdy.
Ech... musiałaś przypominać? Muszę się wziąć za takie prawdziwe porządki, bo ostatnie tygodnie to było takie tylko powierzchowne ogarnianie. Co było mniej ważne, to się upychało po szufladach, kurze też nie starte, okno nie jest umyte. Przegląd zawartości szafy jest konieczny.
W wolnym czasie obejrzałam niemal wszystkie sezony ulubionych seriali. Zostało kilka odcinków. Taka niewymagająca rozrywka.
Ja w wolnym czasie zazwyczaj czytam książki albo oglądam filmy czy seriale, na które zazwyczaj nie mam czasu.
Ja właśnie planuję rowerowe eskapady. Stopniowo nabieram rozpędu, bo nie chcę się przejeździć. Nie w formie jestem
Zmęczenie zależy bardziej od tempa jazdy niż od ilości km... Można jechać jak wariat 5 i się zasapać albo dwadzieścia tempem rekreacyjnym;)
Koniecznie znajdź sobie towarzystwo, bo z kimś jeździ się o wiele fajniej i bezpieczniej:)
Ostatnio sporo gotuję, mam fajne przepisy do wypróbowania:)
Już kolega ze studiów zaproponował swoje towarzystwo, ale jaką ma kondycję? Jeśli gorszą niż ja, to ja na niego czekać nie będę
Też bym coś pogotowała. Tak lubię dania z warzyw, zwłaszcza jednogarnkowe, a teraz trwa cudowny sezon na gruntowe. Mhm... zapiekanki z warzyw, zupy, dania z patelni.
Mój wolny czas to oczywiście książki, lubię czytać zwłaszcza te wydane przez rozpisani.pl, twórczość początkujących autorów jest bardzo ciekawa, można trafić na naprawdę niesamowite historie
Najchetniej to ogladam seriale lub robie porzadki w szafie. Ale ostatnio mam coraz mniej tego wolnego czasu.
Ja się uaktywniłam. WRESZCIE. Spędzam dużo czasu na rowerze, ale już widzę minus... nie chce mi się chodzić. Poważnie. Rowerem obskoczę szybko wszystkie miejsca, w których mam coś do załatwienia. Często korzystam z przesyłek "Paczka w RUCH-u" i odbieram je w punkcie. Nie muszę ich już tachać, tylko wrzucam na bagażnik i w trzy minuty jestem w domu. Podobnie zakupy. Odechciało mi się spacerować i to jest minus niestety. Szkoda mi czasu na dojście gdzieś, gdzie mogę dojechać.
Zmobilizuj się na jeden spacer dziennie, niech koleżanka, która nie ma roweru, Cię wyciągnie do parku, do lasu, za miasto...
Ja intersuje się historią i lubie starocia. Ostatnio rzadko kiedy mam czas przejsc sie do muzeum, ale nadal zbieram strae pocztowki. Teraz zamówiłam sobie jedna z tych
Fajne pocztówki. Podobne sprzedają czasem u mnie, przy okazji imprez plenerowych związanych z upamiętnieniem historycznych wydarzeń. Wybór na podanej przez Ciebie stronie imponujący.
Edit: Wow... to są oryginały! Ja myślałam, że tylko wzorowane na oryginalnych. Cudowne!
Katasiu, od niedzieli leżę w gipsowej szynie i nie wolno mi się ruszyć Chlip...
Ostatnio edytowany przez niechcemisie (2016-08-02 14:23:14)
Jedyny plus to taki, że masz teraz dużo wolnego czasu.,.. Ale ze za dużo - to już jest minus..
Taaak... i za dużo w jednym miejscu.
Ogólnie to już mój umysł zaczął męczyć się samym leżeniem, zwłaszcza że skupia się wtedy na ciągłym bólu, który niestety nie odpuszcza ani na chwilę już od 4 dni. Bolało kolano, a teraz boli wszystko od kolana w dół.
Plan jest taki:
- dużo czytać
- nadrobić oglądanie tych wszystkich filmów, które odłożyło się na kiedyś
- obejrzeć wszystkie sezony "Gotowych na wszystko"
- wysłuchać kilkudziesięciu audycji radowych, które czekają w zakładce przeglądarki na swoją chwilę
- wreszcie zacząć uczyć się języka, bo jestem mocno do tyłu z tym, który będę miała od października na studiach.
Szkoda, że nie mam wózka, bo bym się woziła po mieście, ale nie ma teraz kasy na takie "głupoty"
Ból pewnie pochodzi z unieruchomienia... Spróbuj trochę ćwiczyć nogi , choćby poruszając palcami u stóp, to zawsze pobudza krążenie...
Ok, dziękuję Ci za radę Kalinko. Zastosuję się do niej. Nieśmiało przeczuwałam, że reszta łydki może boleć z tego powodu, bo bardzo marzły mi palce w prawej stopie, ale teraz mnie utwierdziłaś. Będę próbowała coś z tym zrobić.
Wiecie co? W związku z tym, że niedawno do Polski przyleciała na urlop mama koleżanki, zamyśliłam się nad tym, dlaczego zawsze mamy przybywające zza granicy na tydzień czy dwa, nie odpoczywają, tylko od razu zabierają się za sprzątanie, gotowanie, remontowanie i całymi dniami tylko harują podczas tego urlopu. Remont ok, to się robi raz na ileś lat i czasami po to właśnie się zarabia za granicą, żeby umożliwić sobie urządzenie mieszkania, ale tak poza tym?
Mama koleżanki mieszka w zasadzie na stałe w innym kraju od kilkunastu lat, mama eks chłopaka ma tam dom i rodzinę, a tutaj przyjeżdża tylko w odwiedziny, a lata ze ścierą i szoruje okna, podłogi, przed wyjazdem zapycha spiżarnię.
Czy one są po prostu przyzwyczajone do nadmiaru pracy i nie potrafią usiedzieć, czy może standardy czystości w Polsce są na niższym poziomie niż za granicą i trzeba poprawiać, bo przecież przed każdym przyjazdem mam, rodziny sprzątają mieszkanie na błysk A może chodzi o to, że tam nie mogą w pełni realizować funkcji matki Polki, piorącej, prasującej, gotującej dla swoich dzieci i jak przyjeżdżają tutaj, to nie odpoczywają, tylko sprzątają i pichcą?
Ja w ostatnim czasie sporo czasu spędzam w kuchni - testuję nowe przepisy i nową kuchnię. Oprócz tego chodzę na fitness i dużo czytam (chociaż przez kilka ostatnich miesięcy miałam przerwę; teraz planuję nadrobić część zaległości). Chciałabym też obejrzeć chociaż połowę filmów z mojej dość długiej listy, ale to może po urlopie
Czyli z urlopu korzystasz na full i to z takim zapałem, jakbyś wcale odpoczynku nie potrzebowała, tylko właśnie tego wolnego czasu
[quote=niechcemisie]Czy one są po prostu przyzwyczajone do nadmiaru pracy i nie potrafią usiedzieć, czy może standardy czystości w Polsce są na niższym poziomie niż za granicą i trzeba poprawiać, bo przecież przed każdym przyjazdem mam, rodziny sprzątają mieszkanie na błysk A może chodzi o to, że tam nie mogą w pełni realizować funkcji matki Polki, piorącej, prasującej, gotującej dla swoich dzieci i jak przyjeżdżają tutaj, to nie odpoczywają, tylko sprzątają i pichcą?[/quote]
Nie potrafią już położyć się i odpocząć, wpadły w tryby usługiwania rodzinie i są przekonane, że bez nich rodzina utonie we śmieciach i umrze z głodu;)
Janinko, tylko nie wciąg się za bardzo
Hmm... trochę szkoda, że rodzina nie zawsze potrafi odciążyć i pomóc kobiecie, która przyjeżdża zza granicy (Z PRACY!) do kraju i tyra... albo że nie zawsze taka mama na to pozwala:"Idź mi stąd, sama zrobię najlepiej".
Moja mama ciągle mnie tak przeganiała, a potem jęczała, że się jej nie pomaga, ale na pytanie o to, co zrobić, zawsze odpowiadała:"Idź stąd, nie przeszkadzaj".
No cóż, czasem ktoś potrafi czegoś chcieć i nie chcieć zarazem, uwielbia się umartwiać, a potem ma pretensje do całego świata o to swoje uwikłanie...
Paranoja.
Dokładnie. To chyba nadmiar frustracji.
Za to w wyniku nadmiaru wolnego czasu z koleżanką bawimy się w wywiad Mi i jej wysłał zaproszenie na fb jakiś gość... wchodzę w jego galerię, a tam takie zdjęcie:
[img]https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/13692663_1094307680608584_3417479427536294421_n.jpg?oh=cc17453ac6426703f4edf1945515101f&oe=584A63B1[/img]
Na pierwszy rzut oka wygląda jak flaga Al-Ka’idy, choć ta pętelka w drugiej części... może jakiś odłam. Ciekawe jesteśmy, czy będzie chciał nam odciąć głowy czy zwerbować
Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź