[quote=subtellna]Pewne cechy też dziedziczymy. Mam taki minus,że po mamie jestem tandeciarą i dużo rzeczy trzymam,
bo może mi się przydadzą
[/quote]
[quote=subtellna]Chciałbym tak wyrzucać 
A tak to mam trochę jak w komisie
[/quote]
U mnie w domu jest to samo i przez lata trzymałam przedmioty, które może kiedyś się przydadzą, a nigdy nie przydawały. Tak samo gromadzą moi rodzice... oboje. Chcą wykorzystywać przedmioty, dopóki się nadają do czegoś i to jeszcze byłoby ok, ale tylko w tych przypadkach, w których korzyść i oszczędność przewyższa uciążliwość korzystania ze starego, zniszczonego przedmiotu, który jest na wykończeniu, albo jego wątpliwa estetyka... Czasami naprawdę lepiej wymienić coś na nowe.
Podziwiałam to, że nie dopuszczają do marnotrawstwa zatrzymując przedmioty, nie wyrzucając ich, dopóki nie zrozumiałam, że przesadne chomikowanie to też jest marnotrawstwo! Bo nikt z tego nie korzysta, a ktoś mógłby, gdyby nie leżało gdzieś upchnięte. O ile wyrzucenie na śmietnik przedmiotu, który naprawdę może jeszcze służyć, jest marnotrawieniem, to oddanie go innej osobie, a nawet sprzedanie już nie. Jeśli nikt go nie chce wziąć ani kupić, a sami też z niego nie korzystamy, to chyba najlepszy dowód na to, że jest nieprzydatny. Dziś produkuje się dużo mało przydatnych przedmiotów, ale starsi ludzie pamiętają jeszcze czasy, kiedy wszystko co produkowano było potrzebne, kiedy nawet zepsute rzeczy trzymało się na części zamienne, na łatki, na szmatki, do innych celów i to naprawdę się wtedy przydawało. Ale czasy się zmieniły.
Przetrzymywałam rzeczy, które kiedyś na coś mogłyby się przydać i leżały przez tyle lat, że nawet zapominałam o tym, że je mam! Jak miałam je wykorzystać, skoro nawet o nich nie pamiętałam, albo nie pamiętałam gdzie są?
Zaczęłam walczyć z magazynowaniem, którego nauczyłam się w domu i odczułam ogromną ulgę, widząc efekty. Lepiej się czuję w swoim otoczeniu, kiedy mieszkam w pokoju, nie w magazynie.
Są rzeczy, które lubię posiadać i które się na ogół gromadzi, ale związane one są zwykle z pasją, z hobby, z zainteresowaniami. One nie zabierają mojej przestrzeni, one ją wypełniają. Np. fan muzyki będzie zbierał płyty i może mieć taką kolekcję, że nie będzie miał możliwości odsłuchać albumów częściej niż raz na kilka lat, ale to jest inny rodzaj zbieractwa, służy m.in. pogłębianiu wiedzy, realizowaniu pasji, stosunek do przedmiotów jest wręcz emocjonalny, a fani muzyki zwykle mają porządek w swoich kolekcjach, szanują te przedmioty i dbają o ich stan.