Dlaczego resort zdrowia wypuścił bubel prawny? Rządzący boją się zakazu reklamy piwa!

Avatar photo
20 marca 2025,
dodał: Redakcja

Kilka dni temu na stronach Rządowego Centrum Legislacji pojawił się projekt zmian w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz w ustawie o finansowaniu świadczeń zdrowotnych ze środków publicznych. Debata nad głównymi założeniami rozpoczęła się już w zeszłym roku, ale cały proces uległ opóźnieniu ze względu na brak porozumienia między resortami: Ministerstwem Zdrowia oraz Ministerstwem Rozwoju i Technologii. Gdy 10 marca dokument ujrzał światło dzienne, okazało się, że zawiera zacznie mniej propozycji, niż pierwotnie zakładano. Co najbardziej bulwersujące dla środowiska medycznego i organizacji społecznych, rządzący finalnie nie zdecydowali się na wprowadzenie pełnego zakazu reklamy piwa.

Jak wskazuje dr. hab. n. pr. Krzysztof Koźmiński, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, radca prawny i partner zarządzający kancelarii Jabłoński Koźmiński, który przygotował opinię prawną na temat tego projektu ustawy, nowe przepisy w sumie niewiele zmieniają, a momentami wydają się wręcz wewnętrznie sprzeczne. Z jego obszernym komentarzem można zapoznać się, czytając wywiad „Dlaczego w projekcie nowelizacji ustawy o alkoholu nie ma zakazu reklamy piwa?”, który został opublikowany na portalu politykazdrowotna.com. W jego przekonaniu mamy do czynienia z nowelizacją „bez zębów”, której największą słabością jest brak odwagi autorów, przejawiający się w nieuwzględnieniu oczekiwań społecznych i zignorowaniu zaleceń m.in. WHO czy NIK.

Prof. Koźmiński: Wyłącznie kosmetyka, która nikogo nie satysfakcjonuje

– Przyjrzyjmy się uzasadnieniu projektu ustawy: z jednej strony projektodawca wprost odwołuje się do stanowiska Światowej Organizacji Zdrowia, która konsekwentnie rekomenduje wprowadzanie szeroko rozumianego zakazu reklamy i promocji alkoholu, by w przepisach utrzymać praktycznie stan obecny, w tym dozwoloną reklamę piwa. Nawet przyznaje się w uzasadnieniu, że regulacja nie stanowi novum. Zaostrzenie kar tymczasem – w kraju, w którym mamy wyjątkowo ociężały wymiar sprawiedliwości, a prokuratura już teraz umarza analogiczne sprawy – to wyłącznie „zmiana na papierze”. Dodatkowo, proponowane przepisy wchodzą w kazuistykę, dotykają problemów szczegółowych, ale drugo- lub trzeciorzędnych typu materiał naczynia albo procedura stwierdzania przez sprzedawcę wieku nabywcy. Jestem pesymistą i nie wierzę, by spowodowały jakościową różnicę, tj. spadek konsumpcji alkoholu i związanych z nim problemów – ocenił prawnik.

Oprócz WHO, o której wspomina ekspert, podobne stanowiska zajęły również Najwyższa Izba Kontroli oraz Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. NIK w dokumencie „Ograniczanie spożycia napojów alkoholowych” wskazała na potrzebę „zainicjowania, we współpracy z właściwymi ministrami, prac nad wprowadzeniem do systemu prawnego, w obszarach regulujących dostępność napojów alkoholowych i zasady ich reklamy, rozwiązań umożliwiających skuteczniejsze działania ograniczające spożycie alkoholu”. Jednym z kluczowych postulatów jest oczywiście pełny zakaz reklamy alkoholu, a nie jedynie częściowe ograniczenie działań promocyjnych producentów. Z kolei OECD w lutowym raporcie wezwała do wdrożenia bardziej restrykcyjnej polityki antyalkoholowej, w tym zakazu reklamy alkoholu i sponsoringu wydarzeń sportowych przez firmy z tej branży.

– Podejrzewam, że projektodawca przyjął (podobnie jak autorzy dotychczasowej regulacji), że piwo jest tym „mniej złym” (szkodliwym) alkoholem, bo niskoprocentowym albo w ogóle bezalkoholowym. Problem w tym, że – jak pokazują również zagraniczne oraz międzynarodowe badania – takie wrażenie jest niekoniecznie zgodne z faktami: czasem pozornie niewinna używka stanowi punkt wyjścia dla innych produktów, a jej łatwiejsza dostępność czy inna „taryfa ulgowa” ze strony państwa sprzyja częstszemu spożyciu, co skutkuje uzależnieniem oraz równie dotkliwymi konsekwencjami zdrowotnymi. Zwłaszcza gdy konsument spożywa taki alkohol regularnie – dodał naukowiec.

Dlaczego zakaz reklamy piwa jest potrzebny?

Jak twierdzi prof. Krzysztof Koźmiński – powołując się w tym względzie na badania – różnica między przychodami budżetowymi z akcyzy nałożonej na alkohol a szacowanymi kosztami społeczno-ekonomicznymi wynosi ponad 79,9 mld złotych rocznie. Innymi słowy, mamy kilkanaście miliardów złotych „zysku” państwa w postaci akcyzy oraz niemal 80 miliardów strat spowodowanych spożyciem (zwłaszcza dotyka to służbę zdrowia). Z tego względu prawnik przyznaje, że nie widzi argumentów, by państwo powinno zezwalać na reklamę i promocję alkoholu. Pomijając dyskusję o wolnej woli czy nawykach kulturowych, należy spojrzeć prawdzie w oczy – to się po prostu nikomu nie opłaca, może za wyjątkiem zagranicznych koncernów, które akurat kontrolują większość rynku piwa w Polsce.

Niestety wygląda na to, że politycy ugięli się pod presją branży piwowarskiej, która jako jedyna wciąż cieszy się wyjątkowymi przywilejami. W końcu producenci mocniejszych trunków od lat nie mogą promować swoich wyrobów w przestrzeni publicznej. Obecnie resort zdrowia, zapewne pod wpływem społecznych nacisków, w tym petycji influencerki Olgi Legosz (48 tys. podpisów!), postanowił jedynie nieznacznie naruszyć interesy sektora piwnego. W efekcie nowelizacja zakłada m.in. zakaz umieszczania na etykietach treści zachęcających do nadmiernego spożycia, sugerujących związek alkoholu z edukacją lub pracą oraz kreujących go jako klucz do życiowego sukcesu. Zabrakło jednak tego najważniejszego przepisu, który mógłby zmienić rzeczywistość społeczną w naszym kraju.

JZ fot. RW

 

 



FORUM - bieżące dyskusje

jaki nastrój macie dziś...?
Oj, ból głowy potrafi uprzykrzyć dzień. Coś o tym wiem, niestety.
Black Friday
Fakt, można trafić świetne okazje przy likwidacji. Jak tam dziewczyny, skorzystałyście na tegorocznym Black Friday?
Wędkowanie
To rzeczywiście może być trudne, choć podobno ta "cisza" natury ma relaksujące działanie.
Pochwalcie się ostatnimi zakupami :…
Brzmi jak coś milutkiego i ciepłego. Jaki kolorek tego zestawu?

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.