Aleksandra Wysocka: Rok raka – prawdziwa historia o chorobie, odwadze i odzyskiwaniu siebie
dodał: Marta Dudzińska
„Rok raka” Aleksandry Wysockiej to szczera, bardzo osobista opowieść o chwili, w której życie nagle zmienia kierunek. Bez patosu, za to z ironią, odwagą i dużą uważnością autorka pokazuje chorobę nie tylko jako doświadczenie leczenia, lecz także jako lekcję bliskości, codzienności i odzyskiwania sprawczości. To książka trudna, ale jednocześnie pełna życia – napisana tak, by człowiek po drugiej stronie poczuł, że nie jest sam.
„Rok raka” to książka bardzo osobista, ale nie zamyka się wyłącznie w historii choroby. Autorka zabiera czytelnika w rok, który zaczyna się od diagnozy raka piersi, a prowadzi przez strach, leczenie, zwątpienie i powolne odzyskiwanie poczucia, że nadal można mieć wpływ na własne życie.
Nie ma tu potrzeby udawania, że wszystko da się oswoić pięknymi słowami. Jest za to szczerość, emocje i spojrzenie na chorowanie z różnych stron – także tych codziennych, czasem absurdalnych, a nawet zabawnych. Wysocka świadomie sięga po ironię i czarny humor, dzięki czemu ta opowieść nie przytłacza, choć mówi o doświadczeniu, które trudno uznać za łatwe.
Bardzo ważne jest również to, że „Rok raka” nie sprowadza życia do diagnozy. W centrum pozostaje człowiek: jego relacje, przyzwyczajenia, lęki, potrzeba normalności i chwile, w których zwyczajny dzień nagle zaczyna mieć zupełnie inną wartość. To opowieść o tym, że nawet wtedy, gdy wiele rzeczy wymyka się spod kontroli, można próbować zachować własny głos i własny sposób przeżywania tego, co się wydarza.
Wysocka napisała tę książkę także dla siebie sprzed diagnozy – dla kobiety, która jeszcze nie wiedziała, jak bardzo może zmienić się codzienność. Dzięki temu „Rok raka” ma w sobie coś więcej niż dokument osobistego doświadczenia. Jest próbą wyciągnięcia ręki do kogoś, kto właśnie znalazł się w podobnym miejscu: przestraszonego, zagubionego, szukającego słów, których często brakuje.
To książka o chorobie, ale jeszcze bardziej o życiu pomimo choroby. O bliskości, która nabiera znaczenia. O zwyczajnych rzeczach, które przestają być zwyczajne. O odwadze, która nie zawsze wygląda jak wielkie bohaterstwo – czasem oznacza po prostu wstanie z łóżka, kolejną rozmowę, kolejne badanie albo zgodę na to, żeby jednego dnia nie być silną. Warto po nią sięgnąć również dlatego, że nie próbuje narzucać jednego sposobu przeżywania choroby. Każdy ma prawo do własnych emocji, własnego tempa i własnej reakcji. Wysocka nie tworzy poradnika, jak „dobrze” chorować. Opowiada o tym, jak wyglądało to u niej – szczerze, bez udawania i bez odbierania sobie prawa do słabszych chwil.
Polecamy szczególnie tym, którzy potrzebują książki prawdziwej, bliskiej i pozbawionej sztucznego optymizmu. To lektura, która nie obiecuje, że wszystko będzie łatwe, ale przypomina, że nawet w najtrudniejszym czasie można odnaleźć ludzi, poczucie humoru, małe radości i kawałek własnego świata. I chyba właśnie dlatego może zostać z czytelnikiem na dłużej niż sama historia jednego roku.
Od Wydawcy:
Moja onkohistoria. Podróż bez planu, mapy i przewodnika
Miałam 45 lat. Byłam w świetnej formie. Zdrowa, aktywna, szczęśliwa, przekonana, że nowotwór dotyczy innych. A potem usłyszałam diagnozę: rak piersi. Ta książka jest zapisem roku, który zmienił wszystko. Roku pełnego strachu, niepewności i pytań bez odpowiedzi. Pokazuje drogę od pierwszego szoku, przez leczenie i zwątpienie, aż po odzyskiwanie poczucia sprawczości i wiary w przyszłość. To opowieść o chorobie, ale jeszcze bardziej o życiu. O zwykłych dniach, które nagle stają się bezcenne. O ludziach, którzy dają siłę. O odwadze, która pojawia się wtedy, gdy wydaje się, że już jej nie mamy. Napisałam tę książkę dla siebie sprzed diagnozy. I dla Ciebie – jeśli potrzebujesz odrobiny wsparcia, zrozumienia i nadziei. Wierzę, że dzięki niej ktoś poczuje się mniej samotny, mniej zagubiony i po prostu mniej przestraszony.
„Rok raka” Aleksandry Wysockiej to intymny zapis onkodrogi, który wymyka się ramom literatury faktu i porywa stylem niczym wciągająca powieść. Wysocka odczarowuje dotychczasowy sposób opowiadania o chorobie nowotworowej, oddając w ręce czytelników książkę, jakiej brakowało na polskim rynku: literacki debiut o znakomitej narracji, z wyrazistym językiem i mocnym głosem autorki, podejmującym niezwykle ważny społecznie temat.
Aleksandra Wysocka – rocznik 1979, z wykształcenia socjolożka, z zamiłowania podróżniczka, z zawodu wiceprezeska Fundacji K.I.D.S. Klub Innowatorów Dziecięcych Szpitali. Ma na swoim koncie kilka gościnnych tekstów dla tygodnika Polityka. Mieszka w Warszawie z mężem, dwójką dzieci i dwoma kotami, ale gdy tylko może rusza ku słońcu, zwykle bez planu. Lubi las, czarny humor i białe wino i ma niepokojącą skłonność do kupowania biletów lotniczych. Wraz z mężem hobbystycznie prowadziła blog podróżniczy 8 stóp, który otrzymał nominację do „Travelerów” w kategorii „Blog roku”. Z rodzinnej onkohistorii i własnego raka piersi „ulepiła” książkę, jaką sama chciałaby przeczytać po usłyszeniu diagnozy.





