Robert Lewandowski poleciał do Chicago bez Ani: „Moja największa fanka kibicuje mi z każdego miejsca na ziemi”
dodał: Iwona Marczewska
Nowy rozdział w karierze Roberta Lewandowskiego właśnie się rozpoczął. Kapitan reprezentacji Polski dotarł do Chicago, gdzie rozpocznie przygotowania do gry w barwach Chicago Fire FC. Na lotnisku czekali na niego kibice oraz przedstawiciele klubu. Nagrania z przylotu szybko obiegły media społecznościowe. Nieco ostudzono emocje, jakie wzbudził przylot jednego z najlepszych piłkarzy świata.
Choć Robert rozpoczął swoją amerykańską przygodę, jego żona Anna oraz córki pozostaną jeszcze przez pewien czas w Europie. To właśnie ten fakt wywołał gorącą dyskusję w internecie.
Wyświetl ten post na Instagramie
Lewandowski w Chicago
Robert Lewandowski od lat pozostaje jednym z najwybitniejszych polskich sportowców. Urodził się 21 sierpnia 1988 roku w Warszawie. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Varsovii Warszawa, a później rozwijał karierę między innymi w Zniczu Pruszków i Lechu Poznań. Prawdziwy przełom nastąpił po transferze do Borussii Dortmund, gdzie zyskał międzynarodową renomę.
Kolejne lata spędził w Bayernie Monachium. Zdobył tam liczne trofea, w tym Ligę Mistrzów UEFA oraz wielokrotnie tytuł króla strzelców Bundesligi. W 2022 roku przeniósł się do FC Barcelony, gdzie również zapisał na swoim koncie kolejne sukcesy. Dziś rozpoczyna nowy etap kariery za oceanem jako zawodnik Chicago Fire FC.
Ciche powitanie na lotnisku
Robert Lewandowski przyleciał do Stanów Zjednoczonych 14 lipca. Wylądował na międzynarodowym lotnisku Chicago O’Hare, gdzie podstawiono po niego auto. Na lotnisku czekała grupa kibiców i kilku reporterów. Fani przygotowali flagi i klubowe koszulki. Wielu liczyło na wspólne zdjęcie lub autograf. Czekało ich jednak rozczarowanie, ponieważ piłkarz został wyprowadzony bez możliwości interakcji z oczekującymi. Materiały z powitania błyskawicznie trafiły do internetu i stały się jednym z najczęściej komentowanych tematów dnia. Robert pojawił się publicznie dopiero na konferencji prasowej.
Anna i córki dołączą później
Choć Robert rozpoczął już przygotowania do nowego sezonu, jego rodzina nie poleciała z nim do Chicago. Jak informują media, Anna Lewandowska oraz córki dołączą do niego później. Powodem są przede wszystkim zobowiązania zawodowe trenerki oraz kwestie organizacyjne związane z przeprowadzką. Dla rodziny oznacza to chwilową rozłąkę. Nie jest to jednak sytuacja wyjątkowa. W przeszłości Lewandowscy wielokrotnie dostosowywali swoje plany do kalendarza sportowego i zawodowego.
Nieobecność Anny u boku męża szybko stała się przedmiotem internetowych komentarzy. Część internautów zwróciła uwagę, że w czasie, gdy Robert rozpoczynał nowy etap kariery, trenerka bawiła się na koncercie Bad Bunny’ego. Na jej Instagramie pojawiły się zdjęcia i nagrania ze Stadionu Narodowego, na którym odbyła się ta muzyczna impreza.
Szybko pojawiły się komentarze sugerujące, że powinna towarzyszyć mężowi podczas tak ważnego wydarzenia, jakim jest przyjęcie w nowej drużynie. Inni użytkownicy bronili Anny przypominając, że zawsze całym sercem stała za Robertem i nie zmienia tego fakt, że jest teraz w Polsce. Ponadto od lat prowadzi własne firmy, realizuje liczne projekty i ma zobowiązania zawodowe niezależne od kariery Roberta. Dyskusja szybko przeniosła się na portale plotkarskie i sportowe, gdzie analizowano decyzję małżonków oraz ich sposób organizowania życia rodzinnego.
Robert odpowiedział na komentarze
Kapitan reprezentacji Polski postanowił odnieść się do komentarzy. Pod zdjęciem Anny z koncertu opublikował krótki wpis, który rozwiał wątpliwości obserwatorów.
„Spokojnie, Moja największa fanka kibicuje mi z każdego miejsca na ziemi – czasem z trybun, czasem przed telewizorem w drodze na koncert, bo sama ma mnóstwo pracy.”
Wpis został bardzo ciepło przyjęty przez fanów. Wielu internautów uznało, że piłkarz w prosty sposób pokazał, jak wygląda partnerska relacja oparta na wzajemnym zaufaniu i wsparciu.
Po fali komentarzy trenerka opublikowała własny wpis w mediach społecznościowych. Podkreśliła, że kończy ważne sprawy zawodowe przed wyjazdem do Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie z dystansem odniosła się do internetowych ocen. Napisała:
„Dla wszystkich mocno zaangażowanych w moje życie … dziękuję, że tak bardzo dbacie o moje sprawy prywatne. 😉”
W następnej części poinformowała o dalszych krokach zawodowych i działaniach, które aktualnie angażują cały jej zespół. Jej reakcja spotkała się z licznymi komentarzami wspierającymi. Wielu obserwatorów zwróciło uwagę, że influencerka odpowiedziała na krytykę z dużym spokojem i poczuciem humoru.
Życie pod nieustanną obserwacją
Historia Lewandowskich pokazuje, pod jak ogromną presją funkcjonują znane małżeństwa. Każda decyzja dotycząca życia rodzinnego staje się przedmiotem publicznej dyskusji. Wystarczy jedno zdjęcie lub krótki wpis, aby w internecie pojawiły się setki komentarzy i ocen.
Psychologowie od lat podkreślają jednak, że dojrzały związek nie polega na nieustannym przebywaniu razem. Równie ważne jest wzajemne zaufanie oraz możliwość rozwijania własnych pasji i kariery. W przypadku Ani i Roberta oznacza to często konieczność realizowania zawodowych obowiązków w różnych miejscach świata.
Ich sytuacja pokazuje, że partnerstwo może opierać się na wzajemnym wsparciu nawet wtedy, gdy małżonkowie chwilowo znajdują się daleko od siebie. To właśnie takie relacje najczęściej pozwalają pogodzić intensywną karierę z życiem rodzinnym.

