Maja Ostaszewska po raz pierwszy pokazała córkę. Fani nie kryją wzruszenia
dodał: Małgorzata Kopeć
Przez lata konsekwentnie chroniła swoją prywatność. Choć należy do grona najbardziej cenionych polskich aktorek, bardzo rzadko pokazywała rodzinę i unikała opowiadania o swoich dzieciach w mediach. Tym większe poruszenie wywołała najnowsza sesja zdjęciowa Mai Ostaszewskiej dla magazynu „Vogue”.
Po raz pierwszy przed obiektywem stanęła razem ze swoją niemal 17-letnią córką Janiną.
Dla wielu fanów był to prawdziwy szok.
Wyświetl ten post na Instagramie
„To pierwszy taki raz”
Maja Ostaszewska i jej partner, operator filmowy Michał Englert, wychowują dwoje dzieci – Franciszka i Janinę. Mimo ogromnej popularności aktorka zawsze starała się oddzielać życie zawodowe od prywatnego.
Syn Franciszek sporadycznie pojawiał się na zdjęciach mamy, towarzyszył jej także podczas niektórych wydarzeń branżowych. Janina pozostawała jednak niemal całkowicie poza światem mediów. Jeśli pojawiała się na Instagramie aktorki, zwykle pozowała tyłem lub poza kadrem.
Dlatego wspólna sesja dla „Vogue Polska” okazała się tak wyjątkowa. Mama i córka nie tylko zapozowały do zdjęć, ale również udzieliły wywiadu poświęconego bliskości i relacji między pokoleniami.
Internauci nie kryli wzruszenia
W komentarzach szybko pojawiły się zachwyty.
„Ale podobne do siebie!”
„Piękna relacja.”
„Widać ogromną czułość między nimi.”
Nie brakowało też głosów, że decyzja Ostaszewskiej pokazuje, jak można mądrze chronić prywatność dzieci, jednocześnie nie odcinając ich całkowicie od świata.
Bo choć Janina pojawiła się publicznie po raz pierwszy w tak dużym projekcie, nie był to przypadkowy medialny debiut. Wszystko wskazuje na to, że był to świadomy wybór całej rodziny.
Maja Ostaszewska nie udaje idealnej
To nie pierwszy raz, gdy aktorka zyskuje sympatię dzięki szczerości. W ostatnich miesiącach głośno było również o jej odpowiedzi na zarzuty dotyczące udziału w kampanii reklamowej marki oferującej galanterię.
W swoim nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych powiedziała:
„Nie mam zamiaru tłumaczyć się hejterom, ale ważni jesteście dla mnie wy państwo, którzy tutaj zaglądacie. Serio traktuję wasze zapytania i wątpliwości.”
Aktorka przyznała wówczas, że nie jest osobą idealną i nie zamierza kreować się na nieskazitelną.
To podejście wielu osobom bardzo imponuje.
Sukces bez sprzedawania prywatności
Maja Ostaszewska od lat pozostaje jedną z najbardziej cenionych polskich aktorek. Ma na swoim koncie dziesiątki ról teatralnych i filmowych, nagrody oraz udział w głośnych produkcjach. Jednocześnie angażuje się społecznie, wspiera prawa kobiet i zwraca uwagę na kwestie związane z ochroną zwierząt. Maja Ostaszewska zdobyła uznanie dzięki rolom w takich filmach jak „Katyń”, „Body/Ciało” czy „Jack Strong”, gdzie konsekwentnie udowadniała swój ogromny talent i wszechstronność aktorską.
Równie mocno rozwija się na scenie teatralnej – od lat związana jest z najważniejszymi polskimi scenami, regularnie występując m.in. w spektaklach Nowego Teatru, także u boku takich aktorów jak Magdalena Cielecka czy Tomasz Chyra.
Nigdy jednak nie budowała popularności na rodzinnych dramach czy odsłanianiu prywatnego życia. Być może właśnie dlatego ten jeden gest – wspólna sesja z córką – wywołał tak wiele emocji.
Nie każdą miłość trzeba pokazywać światu
W czasach, gdy media społecznościowe pełne są rodzinnych relacji publikowanych niemal na żywo, Ostaszewska przez lata wybierała dyskrecję.
Teraz zrobiła niewielki krok w stronę swoich fanów i pokazała fragment świata, który do tej pory pozostawał tylko jej.
I być może właśnie dlatego te zdjęcia poruszyły tak wiele osób.
Bo nie opowiadają o idealnym życiu.
Opowiadają o zaufaniu, bliskości i o tym, że czasem najpiękniejsze relacje nie potrzebują codziennych publikacji, by były prawdziwe.





