Grzegorz Mirosław: Oszast – mrok, który wyrasta z natury i człowieka

Avatar photo
27 marca 2026,
dodał: Marta Dudzińska
Artykuł zewnętrzny

Są książki, które się czyta, i są takie, w które się wchodzi, jak w gęsty, wilgotny las, gdzie każdy krok budzi niepokój. „Oszast” autorstwa Grzegorza Mirosława to właśnie ten drugi przypadek. To thriller zakorzeniony w beskidzkiej dziczy, gdzie natura nie jest jedynie tłem, lecz żywą, pulsującą siłą – piękną i jednocześnie niepokojącą. Książka nie oferuje łatwego komfortu ani czystej rozrywki, to doświadczenie mroczne, gęste, nasiąknięte ciszą lasu i czymś jeszcze trudniejszym do nazwania.

Największą siłą tej powieści jest jej klimat – ciężki, wilgotny, niemal namacalny. Las nie jest tutaj zwykłym miejscem akcji, lecz pełnoprawnym bohaterem, który oddycha, obserwuje i zdaje się pamiętać więcej, niż powinien. Beskidzka przestrzeń została ukazana jako teren odcięty od cywilizacji, gdzie „urywają się wszystkie szlaki”, a rzeczywistość zaczyna się rozmywać . Zieleń nie ma tu nic wspólnego z ukojenieniem, to zieleń duszna, przerośnięta mchem, przesiąknięta wilgocią i tajemnicą.

Autor niezwykle świadomie operuje kontrastem między naturą a psychiką człowieka. To nie tylko historia osadzona w lesie, to opowieść o tym, jak łatwo człowiek może się w nim zagubić, nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim wewnętrznie. Motyw utraty kontroli, pamięci i pewności siebie staje się tu kluczowy, a granica między ofiarą a sprawcą zaczyna się zacierać . To właśnie ten psychologiczny niepokój buduje napięcie, które nie opada nawet na chwilę. Ważnym elementem książki jest również silne zakorzenienie w lokalnym folklorze. Beskid Żywiecki nie jest jedynie scenerią, to przestrzeń naznaczona legendami, dawnymi wierzeniami i opowieściami o tym, czego „lepiej nie pamiętać”. Autor umiejętnie łączy kryminał z elementami folk horroru, tworząc atmosferę, w której racjonalność ściera się z czymś pierwotnym i niewytłumaczalnym. To sprawia, że czytelnik nieustannie balansuje między logiką a instynktem.

Zauważyć należy także wyjątkową umiejętność budowania napięcia, nie poprzez dynamiczną akcję, lecz poprzez narastające poczucie zagrożenia. Na szczególną uwagę zasługuje również warstwa refleksyjna. „Oszast” nie jest tylko historią o zaginięciu czy śledztwie, to opowieść o ludzkim strachu, o tym, jak łatwo można utracić grunt pod nogami i jak cienka jest granica między racjonalnym myśleniem a irracjonalnym lękiem. Autor stawia pytania o naturę zła, o to, czy rodzi się ono w człowieku, czy może wyrasta z miejsca, które go otacza.

To książka dla tych, którzy szukają czegoś więcej niż klasycznego kryminału. Dla czytelników, którzy lubią, gdy atmosfera jest gęsta jak mgła między drzewami, a napięcie nie wynika z pościgów, lecz z ciszy i przeczucia, że „coś jest nie tak”. „Oszast” wciąga nie akcją, lecz klimatem – powoli, niepostrzeżenie, jak las, który zamyka się za plecami i nie pozwala już zawrócić.

Od Wydawcy:

Nie każdy, kto znika w mroku, jest ofiarą.

Jan Stelmach budzi się na pustej drodze wśród beskidzkich lasów. Jest zakrwawiony. Jego żona i córeczka zniknęły bez śladu, a on nie ma pojęcia, co się stało.

W ciągu kilku godzin staje się głównym podejrzanym nie tylko o uprowadzenie najbliższych, ale również o brutalne zabójstwo obcego mężczyzny.

Podwójne śledztwo prowadzi coraz głębiej w krainę Oszastu – najbardziej odludnego obszaru Beskidu Żywieckiego. Tu urywają się wszystkie szlaki. Mówi się o tajemniczych zaginięciach, a według legend beskidzkie ścieżki spływają krwią.

Ktoś ukrywa się w sercu nieprzeniknionego, dzikiego rezerwatu… Ten las od lat strzeże pradawnych zwyczajów i historii, o których ludzie nie chcą pamiętać.

Grzegorz Mirosław – pisarz, miłośnik gór. Każdą wolną chwilę spędza przemierzając beskidzkie szlaki i zgłębiając tradycję i folklor Żywiecczyzny. Autor dwóch powieści kryminalnych: Diablak (2024) i Eutymia (2024). Prywatnie mąż i ojciec dwójki dzieci.

Książkę polecamy wraz z Wydawnictwem Znak JednymSłowem






FORUM - bieżące dyskusje

Dietetyk - porady
Co do tych ziemniaków, o których pisała summerlove bez przesady z tym działaniem...
śniadanie podstawą udanego dnia :)…
Zdrowe śniadanie nie kończy się na płatkach owsianych. Jeśli owsianka Was „muli” albo...
sztuczne barwniki w słodyczach
Barwniki to tylko wierzchołek góry lodowej, prawdziwym problemem w tych „paskudztwach” jest połączenie...
Jakie są zdrowe zamienniki słodyczy…
Największym błędem jest szukanie „zdrowych zamienników” typu daktyle czy miód, bo dla...

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.