Slugging twarzy – hit pielęgnacji, który ratuje suchą skórę przed zimą
dodał: Marta Dudzińska
W świecie pielęgnacji skóry trendy pojawiają się i znikają z prędkością światła, aczkolwiek niektóre zostają z nami na dłużej. Jednym z takich zjawisk jest slugging – metoda, która szturmem podbiła media społecznościowe i gabinety dermatologów. Choć wygląda niepozornie, jej skuteczność potwierdzają zarówno użytkowniczki, jak i eksperci. To pielęgnacyjny fenomen szczególnie bliski osobom z suchą, odwodnioną i wrażliwą skórą.
Na czym polega slugging i dlaczego działa?
Slugging polega na nałożeniu na noc okluzyjnej warstwy kosmetyku, najczęściej na bazie wazeliny lub jej pochodnych, jako ostatniego etapu pielęgnacji. Celem nie jest odżywienie skóry w klasycznym sensie, lecz zatrzymanie wilgoci. Skóra podczas snu intensywnie się regeneruje, a bariera okluzyjna ogranicza transepidermalną utratę wody. Badania dermatologiczne potwierdzają, że nocą skóra traci więcej wilgoci niż w ciągu dnia. Slugging działa więc jak ochronna kołderka. Wbrew obawom, wazelina nie nawilża sama w sobie, ale skutecznie zabezpiecza to, co wcześniej zostało dostarczone skórze.
Kluczowe jest odpowiednie przygotowanie. Przed sluggingiem należy nałożyć lekkie serum lub krem nawilżający. Dopiero na tę warstwę trafia produkt okluzyjny. Dzięki temu składniki aktywne mają czas i warunki do działania. Metoda ta szczególnie dobrze sprawdza się przy skórze suchej, atopowej i naruszonej zabiegami kosmetycznymi. Dermatolodzy podkreślają, że slugging wspiera odbudowę bariery hydrolipidowej. To właśnie jej osłabienie często odpowiada za uczucie ściągnięcia i szorstkości.
Co ciekawe, technika ta była znana na długo przed TikTokiem. Stosowano ją w dermatologii przy leczeniu egzemy. Media społecznościowe nadały jej jedynie nową nazwę. Skóra po sluggingu jest bardziej elastyczna i gładka. Efekt często widoczny jest już po pierwszej nocy. To sprawia, że wiele kobiet włącza go do swojej stałej rutyny.
Dla kogo slugging jest dobrym wyborem?
Slugging nie jest metodą uniwersalną, choć dla wielu osób bywa przełomem. Najlepiej sprawdza się u kobiet z cerą suchą, bardzo suchą i dojrzałą. Skóra cienka i reaktywna również często reaguje na niego pozytywnie. Slugging pomaga złagodzić podrażnienia i ograniczyć uczucie dyskomfortu. Jednak osoby z cerą tłustą i trądzikową powinny zachować ostrożność. Okluzyjna warstwa może sprzyjać zatykania porów. Eksperci zalecają wtedy stosowanie sluggingu punktowo lub sporadycznie.
Ważny jest także wybór produktu. Czysta wazelina jest bezpieczna i niekomedogenna, jednak musi być aplikowana na czystą skórę. Nałożenie jej na nieoczyszczoną cerę może „zamknąć” zanieczyszczenia. Warto unikać sluggingu po użyciu silnych kwasów czy retinoidów, jeśli skóra jest podrażniona. Hipoteza dermatologów zakłada, że w takim przypadku okluzja może nasilić reakcje.
Slugging najlepiej stosować 1-3 razy w tygodniu. Nie musi być codziennym rytuałem. Dla wielu kobiet jest ratunkiem w sezonie jesienno-zimowym. Klimatyzacja i ogrzewanie dodatkowo wysuszają skórę. Slugging pomaga wtedy przywrócić komfort. To także dobra metoda po długim locie lub w okresach stresu. Skóra reaguje bowiem na napięcie psychiczne równie mocno jak na pogodę. Kluczem jest obserwacja własnych potrzeb. Slugging nie zastępuje całej pielęgnacji, ale ją uzupełnia. Stosowany świadomie może przynieść bardzo dobre efekty.
Slugging to prosty, ale skuteczny sposób na poprawę nawilżenia i kondycji skóry suchej. Jego siła tkwi w ochronie, a nie w ilości składników aktywnych. W czasach, gdy pielęgnacja staje się coraz bardziej świadoma, ten trend przypomina, że czasem mniej naprawdę znaczy więcej.
Polecamy również:
![]() |
Zimowe maseczki odżywcze |
![]() |
Całonocne maseczki na dobranoc |
![]() |
Makijaż i pielęgnacja w duchu cellness |













