Dwa miesiące temu zwiedziona dobrymi opiniami, złożyłam zamówienie na stronie Biochemii Urody. Zamówiłam hydrolaty, puder bambusowy z jedwabiem oraz serum Lemon Eko.
Owe serum kupiłam przede wszystkim dla regulacji gruczołów łojotokowych i chciałam pozbyć się drobnych blizn, które zostały mi po leczeniu trądziku (z którym walczyłam kiedyś dość długo)..
Biochemia Urody na swojej stronie zapewnia:
„Zestaw zawiera wszystko, co potrzebne do wykonania serum w postaci nawilżająco – natłuszczajacego olejku wspomagającego łagodne oczyszczenie skóry, regulację pracy gruczołów łojowych oraz redukcję wyprysków, zaskórników i blizn potrądzikowych, na bazie ziołowego oleju z kocanki i gojącego oleju tamanu EKO, z dodatkiem kwasu salicylowego (BHA – 2%) i łagodzącegooleju z wiesiołka oraz antyseptycznego olejku z cytrynowego drzewa herbacianego EKO, o świeżym cytrynowo-ziołowym zapachu. Polecane jako serum na noc.”
..i jeszcze:
„Przeznaczenie produktu: do cery zanieczyszczonej, z wypryskami trądzikowymi, śladami po wypryskach, zarówno suchej, łuszczącej się, wrażliwej, dojrzałej i naczynkowej oraz cery mieszanej, tłustej, trądzikowej, łojotokowej, z trądzikiem różowatym, może być stosowane także na szyję i dekolt; bez względu na wiek.”
Stosowałam systematycznie na noc. Przechowywałam zgodnie z zaleceniem. Podejrzewam, że gdybym miała na twarzy pole pryszczowe, to bym się chyba załamała. Przez pierwsze 3-4 dni (na mojej dość gładkiej i czystej skórze) serum działało tak, jak powinno – skóra była gładka, napięta, moje drobne blizny zaczynały blednąć.. Jednak po tych dniach, serum ani trochę nie poszło ze swym działaniem do przodu. Działanie produktu się zatrzymało!
Byłam cierpliwa, stosowałam co noc.. co prawda wielu nowych zmian nie miałam, ale nie widziałam w tym pozytywnego działania olejku, gdyż jeden tydzień w miesiącu moja twarz zawsze wygląda gorzej. Być może moja skóra, która leczona była już dwa razy Tetralysal’em jest odporna na takie kosmetyczne specyfiki? – nie wiem. Jedno jest pewne, serum nie wywarło na mnie spektakularnego wrażenia, chociaż na takowe się zapowiadało.
Podsumowując: Serum LEMON EKO nie sprawdziło się przy mojej cerze mieszanej leczonej dwukrotnie Tetralysal’em. Nie zauważyłam właściwości regulujących gruczoły łojowe, tym bardziej właściwości rozjaśniających blizny. Zakup całkowicie nietrafiony. Zużyję do końca, gdyż nie mam w zwyczaju, by kosmetyki wyrzucać, ale nie będę tego robiła z wielkim entuzjazmem.
http://all-i-can-do-is-write-about-it.blogspot.com/2012/03/serum-lemon-eko-bu-recenzja.html