Edytuj profil
Zmień awatar
Skrzynka pocztowa
Dodaj zdjęcie
Dodaj przepis
Dodaj wpis na bloga
Dodaj dowcip
Szukaj użytkownika
Wyloguj
Zabiegi odchudzające w Krakowie – opinia „Face & Body Institute”
23 listopada 2011, autor: Redakcja

Zauważywszy u siebie pierwsze oznaki cellulitu postanowiłam działać prewencyjnie. Miałam szczęście, że trafiłam na autorski program dr Elisabeth Dancey. „Dwa rozmiary mniej w 30 dni”- któraż z nas nie dałaby się skusić. Ja także nie przeszłam obojętnie obok „Face & Body Institute” przy Piłsudskiego 36 w Krakowie.

Wstąpiłam i muszę przyznać, że nie żałuję. Sesję terapeutyczną poprzedziłam wizytą w niedawno udostępnionych zwiedzającym podziemiom krakowskiego Rynku. Zeszłam pod bruk, a spacer w głąb okazał się także fascynująca podróżą w czasie. Zważyłam się na otwartej w tym roku „Wielkiej Wadze” co w przypadku kobiet świadczy o odwadze. Okazało się, że według XIV-wiecznego systemu miar ważę w zaokrągleniu 1 uncję krakowską, 1 grzywnę krakowską, 5 funtów, czyli 4 kamienie. „O 1 kamień za dużo”, pomyślałam. Poznałam również dawne trendy modowe i kosmetologiczne. Okazuje się, że średniowieczne mieszczki krakowskie rozjaśniały cerę „logionami” – miksturami wyrabianymi m.in. na bazie odchodów hodowlanych jeży. Wybielały także włosy – myjąc je w pomyjach. Do kanonu ówczesnej urody należała także szczupła sylwetka. Płyn, którym „utrwalała” o urodę Elżbieta Łokietkówna był mieszanina olejków eterycznych, rozmarynu, lawendy i alkoholu. Dzięki niej Krakowianki poznały moc perfum i aromatoterapii. Nadeszła pora na wizytę w „Face & Body Institute”. Wizytę rozpoczęłam od podpisania zgody na zabiegi oraz odpowiedzi na kilka pytań dotyczących stanu mojego zdrowia. W poczekalni było miło i przytulnie, a na gości czekały pełne miseczki migdałów i orzeszków. Przebrana w strój sportowy udałam się na wibrotrening „Fit Vibe”. –Ta maszyna wibracyjna generuje wibracje w zakresie 30-60 Hz. Tylko taki zakres częstotliwości wibracji wpływa na ludzkie mięśnie kurcząc i rozkurczając je mimo naszej woli. Możemy nawet tylko stać na tej maszynie, a i tak nasze mięśnie będą ćwiczyć wykonując mikroskurcze – wyjaśniała Joanna Budzowska, trenerka i fizjoterapuetka. Te wibracje istotnie wspomogły mój zaledwie 15 minutowy trening. Podobno badania naukowe wykazały, że taka sesja daje rezultaty porównywalne do godzinnego treningu na siłowni. – W obrębie maszyny wykonuje się ćwiczenia statyczne. Napina się mięśnie i pozostaje w danej pozycji – tłumaczyła dalej moja trenerka. W każdej z pozycji trenowałam przy częstotliwości 30 Hz po 35 sec. Jedynie dwie ostatnie trwały po 60 sec, a częstotliwość wibracji „Fit Vibe” była podwyższona. Najpierw trenerka pokazywała mi daną pozycję, a potem ćwiczyłam ja–według wskazówek i pod czujnym okiem trenerki.

Po zakończeniu wibrotreningu nadeszła pora na kolejny punkt programu-masaż nóg i pośladków bańką chińską. Na wstępie dostałam do wyboru 3 olejki zapachowe: bergamotkowy, pomarańczowy i różany. Wybrałam ten pierwszy, bo był to najmniej znany mi zapach. Bańka chińska jakiej użyto była dość sporych rozmiarów. Fizjoterapeutka wykonywała nią podłużne, a następnie koliste ruchy w kierunku węzłów chłonnych. Wbrew powszechnej opinii zabieg był całkowicie bezbolesny, a skuteczny. Masaż gumową bańką chińską pobudza krążenie krwi i płynów ustrojowych. Relaksuje, a przyspieszając przemianę materii redukuje tkankę tłuszczową. Jednak przede wszystkim taki masaż powoduje zwiększenie przepływu krwi przez tkanki, a jednocześnie ułatwia usuwanie produktów przemiany materii oraz toksyn. –Właśnie taki ma być efekt: mocno zaczerwieniona noga, pobudzone krążenie. Jedną z podstawowych przyczyn cellulitu jest niedostateczne krążenie – tłumaczyła masażystka. Mechaniczna stymulacja naczyń krwionośnych wymusza przepływ krwi przez naczynia co powoduje lepsze natlenowanie tkanki. W normalnych warunkach utlenienie przebiega w niej poprzez pirogronian. Gdy nie jest dostatecznie dotleniona proces ten zachodzi z wytworzeniem kwasu mlekowego, który pobudza syntezę kolagenu. W tym przypadku jest to zjawisko negatywne, bo w tkance brakuje miejsca. Stąd lepsze dotlenienie i usunięcie produktów przemiany materii poprawia efekt kosmetyczny w przebiegu cellulitu. Te mało estetyczne podskórne grudki tłuszczu to kobieca domena. Po pierwsze, budowa tkanki tłuszczowej u płci pięknej jest bowiem odmienna niż u mężczyzn. U kobiet pochewki międzytkankowe stabilizujące ją są inaczej usytuowane co zwiększa prawdopodobieństwo powstania cellulitu. Zacznijmy jednak od początku. Ilość komórek tłuszczowych w ciągu życia człowieka nie zmienia się, ale … gdy przybiera się na wadze zwiększają one swą objętość. Wówczas mogą uciskać naczynia krwionośne oraz nerwy. Gdy powiększone adypocyty naciskają na naczynia dochodzi do zmniejszenia perfuzji tkanek, ich natlenowania i zmniejszenie poziomu odpływu produktów przemiany materii. Jako, że patogeneza tego schorzenia jest dość złożona stąd i program naprawczy winien być kompleksowy. Kolejnym krokiem w antycellulitowym programie krakowskiego „Face & Body Institute” jest zabieg termoaktywny „Cello”. Pod nazwą tą kryje się ultra-wyszczuplający „body wrappping” z użyciem kosmetyków renomowanej austriackiej firmy „Aroma Derm”. Są to kosmetyki naturalne. Najpierw wmasowano mi w ciało rozgrzewający żel „Medium”. Na początku dawał odczucie chłodu, ale z czasem zaczął rozgrzewać. Owinięta w folię w okolicach brzucha i ud relaksowałam się przy muzyce przez niemalże 30 min. Na zakończenie wmasowano mi w ww. okolice krem aloesowy „Aroma Derm”, który ma za zadanie wyciszenie i uspokojenie zachodzących w nich procesów.

-Proszę pić dużo wody, a w domu dla podtrzymania efektu najlepiej stosować preparat „Spa” firm „Aroma Derm”. Po 5-10 spotkaniach u większości pacjentek cellulit ulega całkowitej redukcji – mówiła na zakończenie sesji Joanna Budzowska, moja trenerka i masażystka. Program „Dwa rozmiary mniej w 30 dni” został stworzony rok temu. W jego ramach można się także zapisać na spotkania z dietetykiem z „Natur House”. Niedawno pojawiła się kolejna nowość-niechirurgiczny zabieg redukujący nadmiar skóry i tkanki tłuszczowej wykonywany aparatem „Apollo Tripolar”. – Urządzenie to generuje fale radiowe, które rozpuszczają tkankę tłuszczową. Jest ona metabolizowana przez wątrobę. Efekty po zalecanej serii 7 zabiegów są nieziemskie. Wiem, bo próbowałam na sobie- kontynuowała Budzowska. Niestety nie miałam okazji wypróbować skuteczności tego urządzenia. Jednak nawet bez tego punktu programu efekty terapii uważam za wysoce zadowalające. Myślę, że po 5-10 sesjach nawet osoby z dziedzicznymi skłonnościami do cellulitu mogą się go pozbyć. Ważne by program obejmował wielokierunkowe działania, bo przecież przyczyny cellulitu także są wielorakie. Te wewnętrzne to m.in.: predyspozycje genetyczne, zaburzenia w działaniu układu endokrynologicznego (estrogeny), zaburzenia metaboliczne, krążenia żylnego i limfatycznego, zaś wymieniając te egzogenne warto wspomnieć o: niewłaściwej diecie, stresie, braku odpowiedniej aktywności fizycznej i stosowaniu używek typu kawa czy alkohol.

Maya M. Kowalczyk

www.medyczne-fbi.pl

Zobacz również:

Wszystkie polecane zabiegi

Dziel się z innymi:
  • Print
  • Digg
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Fleck
  • Google Buzz
  • PDF
  • MySpace
  • Wykop

«
»
Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

Dodaj komentarz



Inne w tej kategorii
pozostałe »



Odważny look
Polecamy
Testujemy suplement na cellulit!

Opinie naszych czytelników - czy są zadowoleni?

Aleja handlowa
Oryginalne sukienki letnie
Oryginalne sukienki letnie
Sprawdź nasze propozycje z najnowszej kolekcji!


więcej»
Cena: 280-460 zł
Krem do twarzy z olejem z kwiatów passiflory
Krem do twarzy z olejem z kwiatów passiflory
Czysty niezhydrolizowany kolagen natywny z zachowaną trójspiralną strukturą helisową.


więcej»
Cena: 125 zł

Owocowe lody na patyku
Letnia sałatka „Smak lata”
Naturalna Przyprawa do kurczaka z cytryną i koperkiem Knorr
Domowe lodowe truskawkowe
Jakie nosicie kolory na paznokciach?…
dodane przez: niechcemisie, 2012-05-23 20:23:00
Ja też ich nie lubię. Kiedyś mi nie przeszkadzały perłowe. Obecnie mam jeden taki, stary i nieużywany…
ilość lakierów...
dodane przez: niechcemisie, 2012-05-23 20:21:18
A ja w większości ciemne i mocne kolory. kiedyś lubowałam się w odcieniach różu, od intensywnych…
Opalona skóra
dodane przez: niechcemisie, 2012-05-23 20:20:13
Angelika, mam podobnie. jasna cera, opalanie w odcieniach czerwieni i wielki test samoopalaczy non stop. Najlepszy…
Buty
dodane przez: niechcemisie, 2012-05-23 20:18:06
Czemu? Mój uwielbia widok stóp. Ja rozumiem, że kobiety mogą mieć awersję do męskich odkrytych kopyt,…
białe szparagi
(dodano: 2012-05-23 14:20:32 przez http://krolestwogarow.blogspot.com/)
Szparagi znane są od średniowiecza, kiedy to Arabowie sprowadzili je z Bliskiego wschodu. W tej chwili w Polsce przeżywają swój renesans. Na naszych stołach znane były od dawna. Już Maria Monatowa podaje przepisy na szparagi. Szparagi, to znany nam z ogródków, kiedyś…
białe szparagi
(dodano: 2012-05-23 14:12:56 przez http://krolestwogarow.blogspot.com/)
Sezon na szpargi w pelni
statystyka
Strona główna | O nas | Regulamin | Kontakt | Reklama | dodatkowy zarobek |
ZOSTAŃ REDAKTOREM |
Wszelkie prawa zastrzeżone urodaizdrowie.pl © 2007-2012