Odp: koniec świata
A myślenie o tym i tak do niczego nie prowadzi więc skupmy się na życiu jednak...
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
A myślenie o tym i tak do niczego nie prowadzi więc skupmy się na życiu jednak...
Mnie interesuje tylko tyle, żeby bałaganu po sobie nie zostawić.
Też tak uważam. Chociaż.... może niektórzy zasłużyli, żeby się trochę pomęczyć w związku ze mną ![]()
Heh he
, wiesz, niektórzy to zasłużyli, żebym ich straszyła po śmierci.
Ale po Twojej czy po ich śmierci?
Po moim trupie w znaczeniu dosłownym.
Hmmm.... To będą jeszcze musieli poczekać ![]()
nic nigdy nie wiadomo...
No właśnie. Może np. ktoś mi źle życzy...
Pewnie parę takich osób by się znalazło
Pewnie tak, zwłaszcza te, które praktycznie mnie nie znają. Zauważyłam, że tacy właśnie ludzie najwięcej mają mi do zarzucenia.
Skoro pokazujesz im język to co mają o Tobie myśleć? ![]()
Są różni ludzie. Jedni z najgorszych to kategoria poszukiwaczy fanów, ale ja do takich fanklubów nie wstępuję i za to mnie nie lubią. Bo ich nie podziwiam, bo wokół nich nie skaczę, bo się nimi nie interesuję. Poznałam kilka takich osób. Inni to kategoria, którą ja osobiście uważam za margines - przechwalacze: ile to wypili i co zrobili naćpani, cwaniaczki, feciarze. Wiedzą zaledwie jak mam na imię i z kim chodzę. Tyle.
jak mi ktoś nie pasuje to go wykreślam ze swojej czasoprzestrzeni, co wam swszystkim polecam - będziecie zdrowsze dzięki temu ![]()
Ja z niektórymi z nich wymieniam na chodniku grzecznościowe "cześć" i na tym się nasze kontakty zaczynają i kończą. A że niektórych z nich to zabloało to już ich problem.
Myślę ze gdyby chcieli bliższych to by się postarali o nie - a tak t co ich ma zaboleć jak mają Cię tam gdzie Ty ich?
No wlasnie czytalam ostatnio ciekawy artykul na ten temat. O zgrozo mnie jakos ciarki przechodza jak sobie pomysle, ze ma to niby juz byc 2012. tzn, ze pozostal nam tylko jeszcze jeden rok zeby nacieszyc sie naszym jakze marnym w tej perspektywie zyciem. A ten film katastroficzny z przed 2 lat. Tutaj dopiero ciary przechodza. Nie wiem moze za bardzo to przezywam ale juz w tym roku zarezerwowalam dla calej rodzin na casamundo dom nad morzem zeby moc wspolnie przezyc ..hmmm moze juz ostatnie dla nas wakacje. Jeszcze w tamtym roku mnie tak nie obeszlo ale w tym roku zaczynam juz miec dziwne mysli i do tego jeszcze ta ogromna powodz teraz w Australii, ktora pochlonela juz tak wielki obszar jak Niemcy i Francja razem. Boze!- co to bedzie.
Myślę ze gdyby chcieli bliższych to by się postarali o nie - a tak t co ich ma zaboleć jak mają Cię tam gdzie Ty ich?
To niech nie mówią o mnie rzeczy, jakie wiedzieć mogą tylko ci, którzy mnie znają.
Może są jasnowidzami?!?
Którzy widzą coś czego nie ma.
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź