Jessie Mihalik: Srebro i krew – romantasy o magii, która ratuje i zdradza jednocześnie
dodał: Marta Dudzińska
W literaturze fantasy coraz częściej nie chodzi już tylko o walkę dobra ze złem, lecz o napięcie między tym, co znane, a tym, co obce w drugim człowieku. „Srebro i krew” Jessie Mihalik otwiera cykl Silver & Blood i wpisuje się w nurt współczesnego romantasy, łącząc elementy magii, baśniowej grozy i relacji, które rodzą się w warunkach skrajnego zagrożenia. To historia osadzona w świecie, gdzie las nie jest tłem, lecz aktywną, niemal żywą siłą – przestrzenią, która więzi, testuje i nie pozwala na łatwe odpowiedzi.
To, co szczególnie wyróżnia powieść Mihalik, to sposób budowania relacji między bohaterami. Zamiast natychmiastowej bliskości otrzymujemy powolne, napięte oswajanie się dwóch osób, które nie wiedzą, czy mogą sobie ufać. Garrick – wygnany władca o słabnącej mocy – i Riela – dziewczyna, która dopiero odkrywa skalę własnych zdolności funkcjonują w układzie pełnym podejrzeń, niedopowiedzeń i rosnącego przyciągania.
Ważnym elementem książki jest również świat przedstawiony: mroczny, baśniowy, oparty na motywach wygnanych królestw, zakazanych lasów i magii, która nie daje się łatwo kontrolować. To oryginalne romantasy inspirowane klasyczną strukturą baśniową, w którym napięcie emocjonalne jest równie istotne jak elementy przygodowe i magia.
Klimat powieści jest gęsty i niepokojąco intymny, jakby cały świat oddychał tuż za plecami bohaterów, stale przypominając o zagrożeniu. Język jest przystępny, ale nasycony obrazami, które budują baśniową, chwilami oniryczną atmosferę. Narracja płynie dynamicznie, z wyraźnym naciskiem na emocje i napięcie między postaciami, a nie na rozbudowane opisy świata. Autorka operuje prostą, ale sugestywną frazą, dzięki czemu czytelnik szybko wchodzi w rytm historii. Całość utrzymana jest w tonie romantasy, które stawia na emocjonalną intensywność i atmosferę niepewności.
„Srebro i krew” można polecić czytelnikom, którzy szukają historii łączącej dynamiczną akcję z powoli budowaną relacją romantyczną i atmosferą zagrożenia, stale wiszącego w tle. To książka dla osób, które lubią, gdy świat fantasy nie jest jedynie scenografią, ale siłą wpływającą na decyzje bohaterów, a zaufanie między postaciami nie przychodzi łatwo, tylko rodzi się w warunkach presji i niepewności.
Od Wydawcy:
Coś czai się w lesie…
Riela wchodzi tam niechętnie, ale nie ma wyboru. Jako jedyna magini musi zabić bestię terroryzującą wioskę. Problem w tym, że bestii jest więcej…
Gdy sytuacja wymyka się spod kontroli, Riela jest przekonana, że jej koniec jest bliski. Jednak wtedy pojawia się niebezpiecznie pociągający mężczyzna władający księżycową magią – ratuje ją i zabiera do swojego zamku.
Garrick nie jest zwykłym magiem. To wygnany władca, którego moc gaśnie…
W zamku pełnym tajemnic, otoczonym zdradliwym lasem, między dwojgiem magów pojawia się iskra pożądania – a potem coś więcej. Im bardziej odkrywają magię Rieli, tym wyraźniejsze staje się jedno: to ona może ocalić królestwo Garricka.
Albo je ostatecznie zniszczyć.








