1

Temat: Złamane serce, zawód miłosny - jak to jest naprawdę?

Czy to cierpienie jest spowodowane tylko tym, że zostaliśmy odrzuceni, zdradzeni itp? A może cierpią głównie te osoby które są bardziej skoncentrowane na swoich uczuciach i nie potrafią zachować do nich zdrowszego dystansu? Im więcej uwagi poświęca się swoim uczuciom, tym bardziej się cierpi. Ale jest też w tym trochę egoizmu...

2

Odp: Złamane serce, zawód miłosny - jak to jest naprawdę?

U mnie to zawsze wynikało z zachowania tej drugiej osoby, a przeżywanie cierpienia to w żadnej mierze nie jest egoizm... To wynik naszej wrażliwości i zawiedzionych nadziei...

3

Odp: Złamane serce, zawód miłosny - jak to jest naprawdę?

Im ktoś jest wrażliwszy, tym bardziej bierze do siebie taki zawód miłosny. A u facetów jeszcze dochodzi urażona duma i ambicja, to dopiero jest wtedy cierpienie.... Bo cierpi też ich ego, a nie tylko serce.

4

Odp: Złamane serce, zawód miłosny - jak to jest naprawdę?

Sama cierpiałam nie raz - i szczerze mówiąc nie chciałabym przez to znów przechodzić, zresztą teraz jestem ostrożniejsza i dojrzalsza...

5

Odp: Złamane serce, zawód miłosny - jak to jest naprawdę?

Są takie zawody miłosne, które nawet zniechęcają do dalszych związków, sama znam osobę, która do starości już była sama po takim zawodzie

6

Odp: Złamane serce, zawód miłosny - jak to jest naprawdę?

Trochę ją rozumiem. Czasami człowiek nie ma siły budować ponownie. Zaufać również jest ciężko, jeśli zaufało się kiedyś za bardzo, albo kiedy ma się poczucie, że bez pełnego zaufania to nie ma sensu.

7

Odp: Złamane serce, zawód miłosny - jak to jest naprawdę?

To chyba bardziej wynika z tego, że w pewnym wieku człowiek już woli żyć własnym życiem niż znosić cudze dziwactwa:) Trochę wygodnickie, ale zrozumiałe dla mnie smile

8

Odp: Złamane serce, zawód miłosny - jak to jest naprawdę?

U mnie po jakimś czasie wszystko wracało do normy, tak że nie zostawała jakaś poważniejsza rana:)