26

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

Tworząc związek z facetem, bierzesz go w "pakiecie", ze wszystkimi jego wadami i zaletami. Więc dlaczego nagle chcesz go zmieniać, jeśli coś Ci przeszkadza, to jest to Twój problem. Nie walcz z tym, zaakceptuj go takim jaki jest.
Sceny zazdrości -jeśli  jest przystojny to i podoba się dziewczynom... nie osaczaj go... Faceta nie ubywa nawet kawałka jeśli porozmawia z jakąś inną dziewczyną... Ten przystojniak, o którego jesteś tak bardzo zazdrosna wybrał właśnie Ciebie, do Ciebie wraca, o Ciebie się martwi, Tobie pomaga wymieniać żarówki... smile
Cieszcie się z tego co macie, dostrzegajcie drobne rzeczy, błysk w jego oku kiedy mówi, że pięknie wyglądasz, uśmiech, który jest wyjątkowy i tylko dla Ciebie, inny ton głosu gdy mówi do Ciebie.
Nie róbcie wielkich dramatów z drobnych rzeczy, doceniajcie jego obecność, troskę, nie pytajcie o zbyt wiele, jeśli on nie chce mówić.
Sprawcie by związek był taki, aby zawsze Wam się chciało wracać do drugiej osoby smile

27

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

To prawda arreth mój mężczyzna na początku był ideałem ,a teraz mówi ,że był młody to się starał, a teraz nie musi zabiegać o mnie bo jestem .Oczywiście ,że seks mężczyzna po pewnym czasie staje się monotonny ech.....

28

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

Żeby obniżyli wymagania, zwłaszcza te, których sami nie spełniają,  bo jak dotąd wszyscy chcą tylko "zakochać się w mądrej, skromnej z fajnym tyłkiem"  A sami pozostawiają wiele do życzenia  i pod względem intelektu, i tyłka big_smile

29

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

Dziewczyny, jednym facetom może się nasz tyłek czy intelekt podobać, a innym nie. Ale  nigdy nie uzależniajmy od tego swojego poczucia wartości. Jeśli ktoś nas nie docenia, to na nas nie zasługuje. Bądźmy z tymi, którzy nas szanują i doceniają. Osobiście podchodzę do tego w ten sposób. Pamiętajcie że ci właściwi będą przy nas zawsze. A reszta? Reszta to tylko drugoplanowe role, które pojawiają się w naszym życiu tylko, gdy czegoś od nas chcą.

30

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

Święta racja, drugoplanowych kopnijmy w..., niech polecą jak najdalej od nas

31

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

Mężczyźni mogliby chociaż od święta bardziej zaangażować się w prace domowe, a nie czekać, aż ciasto samo się upiecze, okna umyją, a karp  przygotuje do smażenia...

32

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

mnie to jeszcze denerwuje u nich taka skłonność do postawy że ni wszystko wiedzą najlepiej i nie sposób im cokolwiek wytłumaczyć. Dopiero jak stanie się coś przed czym ostrzegałyśmy to wtedy z przekąsem przyznają nam racje.

33

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

Tak, upór i trwanie przy swoim zdaniu jest u nich irytujące...

34

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

Po 40-ce przechodzą kryzys i nic im się nie chce .U mnie mąż nawet pracować nie chce siedzi przed telewizorem oj ciężko jest .Mógłby ruszyć się za pracą

35

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

Połowa życia za nim, może podsumował życie i stwierdził że sama praca nie daje tyle satysfakcji i chce mieć czas teraz dla siebie i na swoje przyjemności...?

36

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

[quote=dorota04]Po 40-ce przechodzą kryzys i nic im się nie chce .U mnie mąż nawet pracować nie chce siedzi przed telewizorem oj ciężko jest .Mógłby ruszyć się za pracą[/quote]

Musisz go mobilizować do działania, pokazać, że może jeszcze dużo zdziałać tylko musi chcieć...

37

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

Mój mąż jest dosyć trudnym typem niestety i w zasadzie nic go nie mogło ruszyć. Jednak gdy zaczęły się u niego problemy w pracy i zaczął sobie nie radzić to wówczas zaczął się sporo modlić i otwierać. dużo więcej rozmawiamy, więcej spacerów, spędzony czas ze sobą jest bogatszy. sama nic nie byłam w stanie zrobic dopóki on sam nie zaczął się zmieniać sad

38

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

Mam dość facetów, którzy są albo zapatrzeni w siebie, albo wręcz przeciwnie - facetów niezadbanych, grubych i z wielkimi brzuchami. Facetów, którzy spędzają po kilkanaście godzin w pracy w pogoni za pieniędzmi, a żal im czasu na rozmowę ze swoją kobietą. Facetów, którzy patrzą u kobiet tylko na wielkie piersi i zgrabny tyłek, a sami mają do zaoferowania fałdy tłuszczu na brzuchu. Facetów, którzy oczekują, że kobieta będzie wyglądała, jak Shakira, a do tego sama zapracuje na wszystkie swoje potrzeby. Facetów, którym potrzebna jest albo mamusia, albo kochanka. Facetów, którzy wiele oczekują, a nic im się nie chce. Przepraszam za tyle niemiłych słów, ale mam już dość. Sama może i jestem przeciętna, ale przynajmniej się staram dbać o siebie, o swój rozwój osobisty i fizyczny, pracuję, mam hobby, marzenia. A faceci, których spotykam, to właśnie typy opisane wyżej....

39

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

Niestety Endi muszę powiedzieć, że wszystko to co mówisz to prawda..

40

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

Endi, co za trafny opis. To, co mnie najbardziej zwykle razi, to właśnie wymagania zawyżone względem kogoś, zaniżone względem siebie.

Monik2233, gratuluję zmiany na + i mam nadzieję, że nie tylko między Wami jest lepiej, ale że w pracy także będzie się poprawiać smile

41

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

Samo sedno - bo przecież "oni nie muszą się starać, ale my musimy być idealne"...

42

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

mnie w moim facecie najbardziej wkurza taka tendencja do zamartwiania się, jeszcze się nic nie stało a on już się zamartwia. Strasznie mnie to irytuje.

43

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

To przejaw nadmiernej odpowiedzialności, chyba lepszy niż takie luzackie podejście, że zawsze się uda, że jakoś to będzie...

44

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

[quote=syl.mos]To przejaw nadmiernej odpowiedzialności, chyba lepszy niż takie luzackie podejście, że zawsze się uda, że jakoś to będzie...[/quote]

To prawda, powinien wyluzować. Czy lepsze, więcej stresu, a to też jest nie potrzebne sad

45

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

Zmieniłabym ich zbytnią pewność siebie na większą odpowiedzialność za swoje słowa i czyny. Wszystkim wyszłoby to na dobre...

46

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

To żeby można było na nich bardziej liczyć..

47

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

Męska słowność chodzi własnymi drogami, więc ja bym zmieniła w nich to, żeby za dużo nie obiecywali, bo zwykle słabo dotrzymują obietnic...

48

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

Przede wszystkim kwestie higieny. Faceci dbają o to zbyt rzadko. Warto jednak zadbać o takie sprawy jak obrzezanie:
[url]http://tourmedica.pl/zabiegi/obrzezanie[/url] . Panowie powinni o tym pomyśleć.

49

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

Jakoś tego nie widzę... Poza tym dla faceta to chyba też dyskomfort, bo odsłonięte czułe miejsce ciągle jest podrażniane...

50

Odp: Co najchętniej zmieniłybyście w mężczyznach?

ja bym zmieniła w niektórych brak delikatności w odniesieniu do kobiet