1

Temat: Romans z żonatym

Czy jest przyzwolenie społeczeństwa na romansowanie z żonatym mężczyzną?
Wydaje mi się że ludzie patrzą tylko na siebie i interesują się wyłącznie swoimi sprawami.

Co myślicie o takich relacjach ?

2

Odp: Romans z żonatym

Jeśli sprawa dotyczy najbliższych osób np. mojej córki, siostry itp - to mnie to interesuje i nurtuje, natomiast na pewno nie byłabym skłonna interesować się sprawami innych, nieznajomych mi osób. Osobiście jestem przeciwna takim związkom, ale nie oceniam i nie osądzam nikogo, bo w życiu bywa bardzo różnie.

3

Odp: Romans z żonatym

Kiedyś to było nie do pomyślenia ale dzisiaj już nic nie dziwi, a ludzie nawet jak się domyślają to nic nie powiedzą, tylko będą miedzy sobą plotkować, dopóki się na końcu żona nie dowie i nie zrobi afery

4

Odp: Romans z żonatym

nie dziwi mnie, ale... i nie zgadzam się na wnikanie w cudze związki z pełną tego świadomością.

5

Odp: Romans z żonatym

Ja uważam to za zwykłe kur..... i tyle. Nigdy bym się nie zabrała za czyjegoś męża.

6

Odp: Romans z żonatym

Mnie w ogóle odrzuca od zajętych facetów. Jakoś po prostu nie wzbudzają mojego zainteresowania, choćby nie wiem jak fajni byli. Nie czuję do nich nic poza koleżeńską sympatią.
Za zajętego uważam faceta:
- zainteresowanego jakąś inną kobietą (nawet jeśli z nią nie jest i nigdy nie będzie),
- mającego sentyment do byłej,
- będącego w związku (bez względu na stopień jego sformalizowania).

7

Odp: Romans z żonatym

Oj, jak tylko jest zainteresowany inną, to jeszcze niczego nie przesądza i zawsze można go przyciągnąć do siebie;)

8

Odp: Romans z żonatym

Ja zdecydowałam się na relację z żonatym mężczyzną choć wcześniej bym siebie o to nie podejrzewala . Zawsze byłam temu przeciwna. Liczyłam się z uczuciami drugiej strony. Tymczasem zupełnie niespodziewanie dopadło mnie. Nie wiem jak będzie to wyglądać czy dobrze robię ale czuję że tego chcę że w jakiś sposób jest to nieuniknione.  Chcę ukraść tę namiastkę szczęścia dla siebie samej nie robiąc sobie wielkich nadziei na przyszłość. Być może z wiekiem człowiek staje się większym egoistą.... Nie miałoby to miejsca gdyby on sam nie był zainteresowany i nie dążył do tego.   Ja tylko daję mu na to przyzwolenie.  Czy będę żałować ? Bóg jeden wie.