Uszkodzenia nerek po przebytej chorobie COVID-19

28 grudnia 2021, dodał: Redakcja
Artykuł zewnętrzny

Share and Enjoy !

Shares

Powikłania po przebytej chorobie COVID-19 dotyczą nie tylko płuc, ale też innych organów w ciele człowieka. Jak pokazują badania i wypowiedzi nefrologów przebyte zakażenie koronawirusem osłabia kondycję nerek u osób, które nie doświadczały wcześniej żadnych problemów z tym narządem. Dlaczego wirus SARS-CoV-2 jest tak niebezpieczny dla nerek – dla UrodaiZdrowie wypowiada się dr hab. n. med. Szymon Brzóska.

 dr hab. n. med. Szymon Brzóska

dr hab. n. med. Szymon Brzóska

Osoby z przewlekłą z chorobą nerek, a szczególnie hemodializowane, są bardziej narażone na zakażenie koronawirusem i ciężki przebieg COVID-19. Koronawirus (SARS-CoV-2) może jednak również powodować poważne i trwałe uszkodzenia funkcji narządów u osób dotychczas zdrowych, w tym serca i nerek.

 Mechanizm uszkodzenia nerek przez koronawirusa nie jest do końca jasny. Istnieje jednak kilka czynników, którym obecnie przyglądają się lekarze i naukowcy. Argumentów wskazujących na powagę sytuacji dostarczają doświadczenia systemu opieki zdrowotnej w Stanach Zjednoczonych. W badaniu[1] zleconym przez Departament ds.USA przeanalizowano dokumentację zdrowotną ponad 89 tys. pacjentów, u których między marcem 2020 r. a marcem 2021 r. stwierdzono pozytywny wynik testu na koronawirusa, a także 1,6 mln osób, które nie były pacjentami COVID-19 w tym okresie. Stwierdzono, że:

  • Im intensywniejsze objawy w początkowym stadium choroby COVID-19, tym większe było prawdopodobieństwo wystąpienia u nich trwałego uszkodzenia nerek.
  • Osoby, które w okresie od 1–6 miesięcy wcześniej przeszły zakażenie wirusem SARS-CoV-2, były o 35 proc. bardziej narażone na uszkodzenie nerek lub znaczne pogorszenie ich funkcji w porównaniu do pacjentów, którzy nie chorowali na COVID-19.
  • 4757 pacjentów, którzy przechorowali COVID-19, co stanowiło ponad 5 proc. zbadanej grupy, straciło co najmniej 30 proc. funkcji nerek w ciągu zaledwie roku od zakażenia. Jest to ekwiwalent 30-letniego spadku czynności nerek (zakładając, że zdrowi dorośli stopniowo tracą czynność nerek w tempie średnio 1 procent rocznie, począwszy od 30. lub 40. roku życia).

Obserwujemy, że u części osób, szczególnie tych z ciężkim przebiegiem COVID-19, rozwija się umiarkowane lub ciężkie uszkodzenie nerek. Taki przebieg kliniczny wskazuje, że w wyniku COVID-19 czeka nas znaczący wzrost zachorowań na przewlekłą chorobę nerek – komentuje dr hab. n. med. Szymon Brzósko, nefrolog, dyrektor medyczny DaVita Polska, drugiej największej niepublicznej sieci stacji dializ w Polsce. – Uszkodzenia narządów, do których doprowadza COVID-19, mogą być nieodwracalne. Po przechorowaniu ostrego uszkodzenia nerek, zresztą nie tylko w przebiegu COVID-19, obserwuje się trwałe ubytki filtracji kłębuszkowej, co w przyszłości będzie miało swe konsekwencje. Przewlekłe uszkodzenie ma charakter postępujący. W zależności od etiologii i chorób współistniejących może prowadzić do nieodwracalnej utraty funkcji nerek, gdzie konieczne jest podjęcie terapii nerkozastępczej – przeszczepienia nerki lub dializoterapii. Rozwinięcie trwałych problemów z nerkami po przebytym zakażeniu koronawirusem może stać się dla osób dotkniętych tym problemem osobistą tragedią, zaś dla systemu opieki zdrowotnej dużym wyzwaniem organizacyjno-finansowym – dodaje.

Dlaczego zatem wirus SARS-CoV-2 może być tak niebezpieczny dla nerek? Istnieje kilka potencjalnych wyjaśnień tego stanu rzeczy. Po pierwsze, koronawirus może bezpośrednio atakować komórki nerek. Komórki nerek mają receptory, które umożliwiają koronawirusowi przyłączanie się i wnikanie do nich oraz namnażanie, co powoduje uszkodzenie tkanek nerek. Podobne receptory znajdują się w komórkach płuc i serca, gdzie, jak wykazano, koronawirus powoduje uszkodzenia.

Rolę w uszkodzeniu nerek w przebiegu COVID-19 może mieć też hipoksja (niedostateczna ilość tlenu we krwi), której doświadcza część osób, szczególnie tych ciężko chorych.

nerkiU niektórych osób odpowiedź immunologiczna na koronawirusa może prowadzić też do tak zwanej burzy cytokinowej (zjawisko nadmiernej, ogólnoustrojowej reakcji zapalnej organizmu na patogen), w czasie której układ odpornościowy produkuje nadmierną ilość cytokin. Cytokiny to małe białka, które pomagają komórkom komunikować się w czasie, gdy układ odpornościowy walczy z infekcją. Ich nagła produkcja może jednak potencjalnie prowadzić do poważnego stanu zapalnego, który może zniszczyć zdrowe tkanki, w tym tkanki nerek.

Kolejna hipoteza mówi o tym, że COVID-19 powoduje zakrzepy krwi, które mogą również powstawać w mikrokrążeniu nerek. Tworzenie się drobnych zakrzepów w krążeniu nerkowym, które mogą zatykać najmniejsze naczynia krwionośne w nerkach, to znany mechanizm powodujący zaburzenia ich czynności.

Dlatego obecnie, chcąc chronić się przed ciężkim przebiegiem COVID-19, jedynym najskuteczniejszym sposobem jest szczepienie.

To zrozumiałe, że celem szczepień jest zarówno zmniejszenie liczby zachorowań, jak i przede wszystkim ciężkiego przebiegu choroby i liczby zgonów. Teraz, gdy dostępne są bezpieczne i skuteczne szczepionki, skorzystanie z nich zapobiega również pocovidowym powikłaniom, szczególnie dotykającym osoby z poważnym przebiegiem COVID-19. Miejmy na uwadze to, że ta choroba może mieć naprawdę groźne konsekwencje dla naszych nerek, konsekwencje, które mogą nam towarzyszyć do końca życia – apeluje dr hab. n. med. Szymon Brzósko

Przewlekła choroba nerek to obecnie jedno z najczęściej występujących schorzeń cywilizacyjnych. Na całym świecie choruje na nią już prawie 700 mln osób, w Polsce problem ten może dotyczyć nawet 4,5 miliona Polaków, z czego większość o tym nie wie. Całkowita, nieodwracalna utrata funkcji nerek wymaga terapii nerkozastępczej – przeszczepienia nerki lub dializ. W Polsce dializowanych jest około 20 tys. osób.

 

[1] Journal of the American Society of Nephrology, wrzesień 2021

 

O DaVita 

 

DaVita sp. z o.o. jest oddziałem DaVita Inc., czołowego dostawcy usług dializacyjnych w Stanach Zjednoczonych, opiekującym się na macierzystym rynku ponad 205 tys. pacjentów. W Polsce DaVita jest drugą największą niepubliczną siecią stacji dializ, prowadzącą 66 placówek w dużych i mniejszych miejscowościach, w których leczy około 3700 pacjentów. Diagnostyka i konsultacje w kierunku chorób nerek oraz ich leczenie prowadzone są w 44 poradniach nefrologicznych DaVita w całym kraju. DaVita w Polsce zatrudnia ponad 1500 osób. Na całym świecie firma prowadzi prawie 3100 stacji dializ, z czego 91 proc. zlokalizowanych jest w USA. DaVita działa zgodnie z misją: budujemy wspólnotę, w której troszczymy się o siebie nawzajem oraz w której pacjent i jego potrzeby stoją zawsze na pierwszym miejscu. Od ponad 20 lat firma jest liderem pod względem jakości opieki klinicznej i innowacyjności w leczeniu pacjentów z przewlekłą chorobą nerek i schyłkową niewydolnością nerek. Więcej informacji o DaVita – www.DaVita.pl

Share and Enjoy !

Shares


Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

Dodaj komentarz


FORUM - bieżące dyskusje

Prezent
Można też kupić bon upominkowy, np. do kosmetyczki czy do drogerii.
Dodatki do rosołu
Kawałek buraka dodaję:)
Kleszcze i choroby odkleszczowe
Może kiedyś będzie szczepionka na takie choroby...
Jak długo jesteście singlami?
Ciekawe pytanie... myślę, że w każdym wieku można próbować, tylko trzeba spotkać kogoś odpowiedniego......