Jak rozbudzić oziębłą kobietę? Pruderyjna czy otwarta

31 stycznia 2018, dodał: pinkmause
Artykuł zewnętrzny

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

 

Nasze życie seksualne, postawy wobec płciowości, seksu, odmiennej płci w dużym stopniu regulowane są poprzez zdobyte uwarunkowania „zewnętrzne”, tkwiące w naszej świadomości, a jeszcze bardziej w podświadomości. Nie jesteśmy jednak zdeterminowani w sposób bezwarunkowy i nasze świadome ja potrafi nie tylko zmieniać istniejące uwarunkowania, ale też i tworzyć nowe jakości.

Wynika to z faktu, iż człowiek jest twórcą własnej osobowości, a przynajmniej jest w stanie nim być. Proces twórczego samorozwoju i samorealizacji jest obecnie bardzo podkreślany w psychologii i pedagogice. Odwołuje się do niego w leczeniu zaburzeń seksualnych i konfliktów partnerskich.
Wyniki badań i obserwacje wskazują, że samowiedza i samowychowanie są jednak raczej postulałem i życzeniem niż rzeczywistością, wielu ludzi bowiem nie rozwija w sobie potencjału twórczego. J. Kozielecki twierdzi, iż u ponad 70% ludzi dominują niepewności w obrazie ja, a takie czynniki, jak faworyzacja własnej osoby, powszechny brak umiejętności samoobserwacji, ucieczka przed samopoznaniem i brak kompetencji, które zmniejszają obiektywność samowiedzy. Postawy wobec własnej seksualności (budowy, reakcji seksualnych) kształtują się przede wszystkim w wyniku wychowania, działania tradycji kulturowych, rozwoju obrazu własnej płci oraz oddziaływania na nasze seksualne ja osób odmiennej płci. W ten sposób, począwszy od dzieciństwa, powstaje pierwsza struktura postawy. Następna kształtuje się w praktyce seksualnej. Sprawność seksualna, przeżycia nasze oraz partnera po zwalają poznać cechy własnej seksualności. Decydującym jednak czynnikiem okazuje się hierarchia wartości i widzenia seksualizmu z perspektywy celu i sensu życia oraz jego znaczenia dla związku partnerskiego.

Możliwe postawy wobec własnej seksualności:

1) Postawa akceptująca. Ciało i reakcje seksualne są przeżywane i rozumiane jako dobro, wartość, dzięki której realizuje się osobowość, wyraża miłość, jest też ono darem dla drugiej osoby. Jako istota płciowa poprzez ciało i jego reakcje poznaję siebie i mogę poznać drugą osobę. Tworząc z nią jedność, wspólnotę, przeżywamy zjednoczenie, mamy potencjalną zdolność przekazywania życia. Przez taką postawę akceptuje się też przemiany ciała związane z wiekiem, rozumiejąc ich konieczność i prawidłowość tego zjawiska.
2) Postawa lękowa. Osoby wychowane w pruderyjnym środowisku, mające zahamowania, trudności, kompleksy czy zaburzenia przyjmują postawę lękową. Ciało i jego reakcje wzbudzają poczucie zagrożenia. Zaburzenia seksualne uderzają nie tylko w poczucie ambicji, prestiżu, ale umniejszają poczucie wartości swej kobiecości/męskości, są zagrożeniem dla związku partnerskiego.
3) Postawa narcystyczna. W postawie tej dominuje poczucie znaczenia swego ciała i jego reakcji. Są one przedmiotem dumy, prestiżu („znam wartość tego dla innych”). Przedmiotem dumy może też być obiektywna atrakcyjność ciała, wielkość budowy, wysoka potencja, duży temperament. Postawa ta jest typowa na początku okresu dojrzewania (narcyzm młodych dziewcząt) i dla osób mających sukcesy erotyczne, stanowiących przedmiot adoracji ze strony przedstawicieli płci odmiennej. Może jednak dojść do widzenia siebie głównie z perspektywy ciała. Kobieta może przyjąć postawę bierną, oczekującą adoracji i podziwu; kochanek ma być jej paziem. Mężczyzna może oczekiwać, że partnerka powinna omdlewać na sam widok jego podniecenia i sprawności.
4) Poczucie owładnięcia. W początkach okresu dojrzewania, wobec braku zdolności do samoopanowania seksualnego, dominuje uczucie: „Seks jest silniejszy ode mnie”. Seksualizm stwarza napięcia, stany podniecenia, burzy harmonię i poczucie równowagi, staje się jakby czymś obcym wobec ja, przyjmuje się zatem wobec niego postawę tłumienia. Poczucie owładnięcia przez seks jest tym większe, im mniejsze jest samoopanowanie jako takie. W wielu kulturach istnieje jakby prewencyjne przygotowanie młodzieży do wejścia w tę fazę rozwoju. Poczucie owładnięcia powstaje również w wybuchu namiętności i miłości erotycznej do danej osoby, odkrywając nie znane uprzednio możliwości i przeżycia erotyczne.
5) Postawa dystansu. U niektórych osób następuje rozdzielenie seksualizmu od ja, z wyraźnym tłumieniem i wypieraniem potrzeb erotycznych. Skrajne formy mogą u danej osoby prowadzić do aseksualizmu. U innych natomiast następuje wyrzeczenie się seksualizmu w imię innych wartości.
Każda z wymienionych postaw ma swoje konsekwencje w stylu współżycia seksualnego i w typie więzi z partnerem. Postawa akceptująca sprzyja rozwojowi partnerstwa, kultury współżycia, harmonii psychicznej, dobrym kontaktom z ludźmi. Postawa lękowa może narzucać różnorodne mechanizmy obronne, w poważnym stopniu zakłócające współżycie seksualne i kontakty z ludźmi. Postawa narcystyczna sprzyja powstaniu związków z uzależnieniem partnera, narzuceniem mu własnej dominacji, manipulowaniem własną atrakcyjnością w celu uzyskania korzyści. Poczucie owładnięcia może prowadzić do powstania związku traktowanego jako „wyładowanie się”, drugą osobę uważa się wówczas za przedmiot, narzędzie do zaspokajania własnych potrzeb. Postawa dystansu może rodzić niezrozumienie ważności i wartości seksualizmu, bagatelizowanie tego u innych. Warto też wspomnieć, iż wiele związków powstających na zasadzie potrzeby rozwiązywania osobistych trudności potrafi później stworzyć dobrą więź, nie przekreśla to zatem szans dobrego związku, chociaż utrudnia jego start.
Powszechność poczucia małowartościowości seksualnej, niepewności swej męskości/kobiecości, zaburzeń seksualnych wskazuje, iż u wielu ludzi proces samookreślenia seksualnego jest zaburzony, a źródeł tych zaburzeń na ogół można doszukiwać się w okresie dojrzewania lub dzieciństwa.

Najczęstsze źródła zaburzeń procesu samookreślenia seksualnego to:

1) Sprzeczność między płcią biologiczną a psychiczną. Własna płeć biologiczna jest nieakceptowana i istnieje psychiczne identyfikowanie się z płcią odmienną. Cieleśnie jest się np. mężczyzną, ale psychicznie kobietą. Dana osoba usiłuje rozwiązać tę sprzeczność poprzez metrykalną zmianę płci oraz zabieg operacyjny, dający cechy płci odmiennej. Z badań wynika, że tego typu zabiegi jednym osobom pomagają w ostatecznym samookreśleniu seksualnym, ale innym subiektywne rozdarcie przynależności do dwóch płci pozostaje nadal.
2) Rozbieżność między idealnym a realnym obrazem swej płci. Każdy człowiek ma obraz idealnego ja, nie tylko w sensie seksualnym. Może jednak powstać sytuacja, kiedy obraz jest tak dalece nierealny, nie na miarę możliwości danej osoby, iż powstaje przepaść wobec ja realnego, co rzutuje na związki partnerskie. Dana osoba albo się z nich wycofuje, albo stwarza niemożliwe do spełnienia wymagania, tak że partner się wycofuje. Może też powstać stałe poczucie niezadowolenia z siebie lub z osoby partnera. Inaczej mówiąc komunikaty nadawane o sobie są odbierane przez otoczenie jako sprzeczne lub nieczytelne. Rozbieżność między ja idealnym a realnym jest bardzo częsta, ale na szczęście nie przybiera skrajnych rozmiarów.
3) Niepełna identyfikacja seksualna. Niepełna identyfikacja seksualna tkwi u podstaw wielu zaburzeń seksualnych. Profesor A. Kępiński podkreśla, iż sprzyja powstaniu postaw lękowych. Niepełna identyfikacja seksualna jest najczęściej wynikiem trudności wychowawczych oraz braku równowagi między pozycją ojca i matki w rodzinie. Syn może czuć się psychicznie i fizycznie podobny do matki, mając świadomość przynależności do płci męskiej. Innym źródłem niepełnej identyfikacji seksualnej jest zasada bycia antywzorcem własnych rodziców, np. syn dąży do bycia krańcowo różnym od ojca, zwalcza w sobie wszelkie podobieństwa do ojca i w rezultacie jego męskość jest budowana jako antymęskość ojca.
Postawa wobec własnego ciała i jego reakcji nie ogranicza się zatem do własnego ja, rzutuje na postawę wobec partnera, a także innych osób. W związku partnerskim dobra więź seksualna powstaje między osobami z postawą akceptującą ciało i jego reakcje, umiejących odczytywać „mowę ciała”, a jednocześnie nie rozdzielających ciała od całej osoby partnera. Samoświadomość seksualna zakłada zatem widzenie siebie jako osoby płciowej o charakterystycznej inności psychoseksualnej niż partner, umiejętność odczytywania „mowy ciała”, akceptację ciała i jego reakcji oraz traktowania ciała jako integralnej części osoby.



Share and Enjoy !

0Shares
0 0


Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

Dodaj komentarz


FORUM - bieżące dyskusje

Najlepsze firmy lakierów waszym zda…
Ostatnio zrezygnowałam z lakierów i wybieram odżywki, które mają delikatny naturalny odcień imitujący...
Paletki ;)
Ostatnia wpadła mi w ręce paletka z Eveline "shocking nudes". Jestem zadowolona - ładne...
wypadające włosy
Możesz spróbować jakichś wcierek albo łykać suplemety. Ja na razie próbuję ratować się...
Plan czy niespodzianka?
Chyba też optuję za niespodzianką :)