Polędwica wieprzowa z grzybami po myśliwsku

31 marca 2023, dodał: Babciagramolka
Artykuł zewnętrzny

Czemu z brzegu lasu – a bo to takie odtwarzanie smaków dawnych – trochę pola, trochę lasu.

Polędwica wieprzowa z grzybami po myśliwsku

Czas : 1 godzina

Składniki :

  • 1 duża polędwica wieprzowa
  • 10 kapeluszy grzybów suszonych
  • 1 łyżeczki miodu
  • 2 łyżeczki  konfitury z czarnej porzeczki
  • 2 łyżki oleju
  • 2 łyżki masła
  • 1 łyżeczka zmiażdżonego i roztartego z odrobina soli czosnku
  • 1 łyżeczka musztardy
  • sól
  • 2 cebule
  • 1/2 łyżeczki suszonego lubczyku
  • 1 łyżka utartego piernika korzennego
  • 2 łyżeczki mąki
  • 6 średnich ziemniaków młodych

Polędwicę naciąć wzdłuż na 3 paski – zapleść w warkocz – zawiązać końcówki nicią do mięsa . Zrobić pastę do natarcia z miodu, konfitury, oleju ,czosnku , musztardy, lubczyku, szczypty soli Natrzeć mięso i zostawić w lodówce na 2 godziny .

Grzyby zalać wodą i  ugotować do miękkości ( na małym gazie ). Odcedzić, ( pozostawiając wywar  do wykorzystania do zupy lub sosu innym razem ).

Ułożyć w naczyniu żaroodpornym (lub  namoczonym Garnku Rzymskim). Obrane ziemniaki i pokrojone cebule natrzeć resztką marynaty i ułożyć obok mięsa. Zmieszać z pokrojonymi w paski grzybami , położyć na wierzchu kawałki masła ). Zakryć szczelnie naczynie .

Wstawić do piekarnika i nastawić temperaturę na 220 * C . Piec 1,5 godziny od osiągnięcia temperatury ( w Garnku Rzymskim odpowiednio pół godziny dłużej ) .

Wyjąć. Sos zagęścić utartym piernikiem i doprawić do smaku .

 



Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

Dodaj komentarz


FORUM - bieżące dyskusje

Korektor tuszujący siwe włosy Mytou…
Ja tego używam tylko w podbramkowych sytuacjach...
Balsam do golenia?
Gilette to jednak taka klasyka dla większości facetów.
Wynajmowanie mieszkania czy kredyt …
Jak się jest nastawionym bardziej na karierę niż przesiadywanie w jednym miejscu to raczej...
Manicure w Poznaniu
Używam zwykłych lakierów, więc zmiana koloru to nie problem, kiedy tylko sobie zamarzę...