Byłam molestowana w pracy

13 listopada 2012, dodał: Redakcja
W Polsce wiele kobiet jest molestowanych w pracy – czy to za pomocą spojrzeń, drobnych gestów, czy specyficznych żartów. Według danych CBOS kilkanaście procent Polek przyznaje, że molestowano je seksualnie w pracy. Co ósma Polka doświadczyła niechcianych i napastliwych zachowań – pokazuje sondaż z 2009 roku. Aż 22% dorosłych osób pracujących lub uczących się przyznaje, że w ich firmie lub na uczelni współpracownicy lub koledzy (koleżanki) robią sobie niestosowne żarty o podtekście erotycznym, które naruszają ludzką godność, a 7% ankietowanych dostrzegło przejawy fizycznej „napaści”, do których zaliczyli: zbytnie zbliżanie się, dotykanie, poklepywanie czy obejmowanie. Co ważnie, problem nie dotyczy wyłącznie kobiet – wg amerykańskich badań, aż 12% mężczyzn także doznaje ucisku na tle seksualnym. Jednak niewiele z takich spraw trafia na wokandę. Nie umiemy walczyć z molestowaniem. Kobiety i mężczyźni zazwyczaj decydują się milczeć i bez słowa skargi, za to z poczuciem porażki, odchodzą z pracy. Często napiętnowani czy wyśmiani, jeśli zdecydują się komukolwiek sprawę ujawnić. A strach daje napastnikom poczucie bezkarności.
Komisja Europejska na konferencji „Bezpieczne miejsce pracy – przeciwdziałanie molestowaniu seksualnemu kobiet w pracy w krajach Europy Środkowo-Wschodniej”, wydała specjalną dyrektywę (2002/73/WE) w sprawie molestowania seksualnego. W dyrektywie tej jasno określone są warunki, w których można mówić o molestowaniu. Według Konstytucji RP: Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym. Kobieta i mężczyzna mają w szczególności równe prawo do kształcenia, zatrudnienia i awansów, do jednakowego wynagradzania za prace jednakowej wartości, do zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk, pełnienia funkcji oraz uzyskiwania godności publicznych i odznaczeń. Pełną definicję molestowania zawiera artykuł 183a § 5 pkt 2 Kodeksu Pracy, nazywając molestowanie zachowaniem, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności albo poniżenie lub upokorzenie pracownika. Molestowanie seksualne opisuje dokładniej § 6 cytowanego wyżej przepisu, mówiąc, iż molestowaniem seksualnym jest każde nieakceptowane zachowanie o charakterze seksualnym lub odnoszące się do płci pracownika, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności lub poniżenie albo upokorzenie pracownika, a na zachowanie to mogą się składać fizyczne, werbalne lub pozawerbalne elementy. Powyższe stwierdzenia oznaczają, że żeby dane zachowanie uznać za molestowanie musi ono zmierzać do naruszenia godności, poniżenia albo upokorzenia pracownika. Naruszenie godności lub upokorzenie nie musi być celem pracodawcy, wystarczy, że będzie skutkiem jego działań lub działań osób, za których działania w miejscu pracy pracodawca ponosi odpowiedzialność. Molestowanie stanowi jednocześnie naruszenie dóbr osobistych, co może skutkować również odpowiedzialnością pracodawcy z zakresu prawa cywilnego. Natomiast w Kodeksie Karnym (Rozdział XXV – Przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności) jest przepis, który głosi: „Kto przez nadużycie stosunku zależności lub wykorzystanie krytycznego położenia doprowadzi inną osobę do obcowania płciowego lub do poddawania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech”.
Podstawowe znaczenie dla uznania czynu za molestowanie seksualne ma więc seksualny lub związany z płcią podtekst albo cel, czyli odniesienie konkretnego działania do płci pracownika. Należy zaznaczyć, że molestowanie seksualne można traktować jako zachowanie bezprawne dopiero od tej chwili, gdy ofiara w sposób jednoznaczny wyraża swój sprzeciw, przeciwko takiemu jej traktowaniu, czyli przeciwko zachowaniu, którego nie akceptuje ze względu na przekroczenie pewnych granic. Powinna dać to sprawcy do zrozumienia. Z kolei ewentualna zgoda na zachowanie pracodawcy o seksualnym podtekście, która wyklucza molestowanie, powinna być wyraźna, a nie domniemana. Molestowaniem może być nie tylko dotykanie, ale również opowiadanie pikantnych dowcipów, aluzje słowne, niesmaczne gesty czy nawet zwykłe spojrzenia. Molestować może nie tylko pracodawca, ale również osoby reprezentujące pracodawcę, przełożeni, współpracownicy. Molestowani mogą być pracownicy oraz osoby ubiegające się o pracę, niezależnie od płci.
Najczęściej naruszenie czyjeś sfery intymnej i godności  wg statystyki Biura Rzecznika Praw Obywatelskich zdarza się mężczyznom w wieku 34-45 lat, którzy zdobyli wykształcenie ścisłe lub techniczne i zajmują funkcje kierownicze średniego szczebla. U podstaw tego zjawiska leży wykorzystywanie zawodowych zależności, pozycji i władzy. Obecne spowolnienie gospodarcze i związane z nim redukcje zatrudnienia sprzyjają eskalacji tej patologii. W obliczu kryzysu napastnicy czują się bezkarni, a ofiary przemocy nabierają wody w usta. Ze strachu milczą również świadkowie bezwstydnych incydentów. Poszkodowana osoba pozostaje więc ze swoim problemem sama.
Udowodnienie faktu, iż pracownik podlegał molestowaniu, leży po stronie pracownika. Nie wystarczy twierdzenie, że było się ofiarą. Pracownik musi przedstawić dowody. Dobrze jest, aby molestowany pracownik zapewnił sobie świadków molestowania. Pracownik może też poinformować pracodawcę o molestowaniu. W przypadku, gdy to pracodawca jest sprawcą, pracownik może poprosić o pomoc związki zawodowe lub okręgową inspekcję pracy. Może się również zwrócić do stowarzyszeń zajmujących się molestowaniem w miejscu pracy, a w skrajnych przypadkach powiadomić prokuraturę (tj. w przypadku, gdy molestowanie spełnia znamiona przestępstw opisanych w kodeksie karnym). W celu udowodnienia molestowania pracownik może również nagrać (dźwięk bądź obraz) sytuacje świadczące o molestowaniu. Może tego dokonać chociażby przy użyciu zwykłego telefonu komórkowego. W przypadku kłopotów zdrowotnych spowodowanych molestowaniem pracownik, tak jak w przypadku mobbingu, powinien odwiedzić lekarza i poprosić o sporządzenie stosownej dokumentacji lekarskiej, która może potem stanowić dowód, że pracownik doznał rozstroju zdrowia. W celach dowodowych należy również zachować dowody zapłaty (rachunki – najlepiej imienne) za leki, wizyty u lekarza lub psychoterapeuty czy psychologa.

Pracownik, który był ofiara molestowania może dochodzić następujących roszczeń:

1) Odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania (na podstawie art. 183d kodeksu pracy). Odszkodowanie to należy się pracownikowi tylko w przypadku, gdy molestowanie stanowi naruszenie przez pracodawcę zasady równego traktowania w zatrudnieniu. Zgodnie z kodeksem pracy odszkodowanie nie może być niższe od minimalnego wynagrodzenia za pracę. Należy jednak pamiętać, że powinno ono pokrywać wysokość faktycznie poniesionej szkody.
2) Zaniechania działania (tj. molestowania) – art. 24. §1 kodeksu cywilnego. Wymaganie dopełnienia przez sprawcę czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożył on oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Reguluje to art. 24. §1 kodeksu cywilnego.
3) Zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny, a jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa – naprawienia jej na zasadach ogólnych, tj. zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (na podstawie art. 445 kodeksu cywilnego) z powodu rozstroju zdrowia wywołanego molestowaniem lub odszkodowania za rozwiązanie umowy o prace wskutek molestowania. Pracownik może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z powodu molestowania (na podstawie art. 55 § 11 kodeksu pracy) i żądać odszkodowania w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. Oświadczenie o rozwiązaniu umowy powinno być złożone na piśmie i musi zawierać przyczynę rozwiązania umowy, czyli molestowanie. Skoro pracodawca narusza podstawowe obowiązki pracodawcy wobec pracownika wymienione w art. 94 pkt 2b i 113 kodeksu pracy (zakaz dyskryminacji), bądź art. 111 kodeksu pracy (obowiązek szanowania godności i innych dóbr osobistych pracownika), to pracownikowi przysługuje prawo do rozwiązania umowy bez wypowiedzenia.
Zanim jednak dojdzie do sytuacji, z której wyjściem jest już tylko ucieczka lub sąd, można próbować bronić się przed zagrożeniem.

Jak nie dopuścić do molestowania seksualnego w pracy:

1) Asertywność. Chodzi o to, aby nie pozwalać współpracownikom na zachowania, które sprawiają nam dyskomfort. Nie musimy godzić się na coś, co według nas narusza naszą godność. Inni szanują nas w takim stopniu, w jakim my sami szanujemy siebie. Przede wszystkim należy ustalić, co nam nie odpowiada, a potem otwarcie powiedzieć, że sobie takiego traktowania nie życzymy. Powiedz osobie molestującej, że nie akceptujesz jej zachowania i żądaj, aby natychmiast zaprzestała tego typu zachowań. Jeśli tego nie uczyni, staraj się jak najdokładniej udokumentować „postępki” napastnika – zbieraj liściki, które wysyła do Ciebie, nagrywaj rozmowy, archiwizuj obleśne SMS-y i maile. Unikaj spotkań sam na sam z tyranem – nawet sprawy służbowe staraj się załatwiać w obecności innych pracowników.
2) Solidarność. Reaguj, bo być może właśnie Twoja pomoc okaże się ratunkiem dla kogoś, kto zupełnie nie wie, jak się w takiej sytuacji zachować. Pomoc i zauważenie problemu, może być dla kogoś jedynym ratunkiem.
3) Ostrożność. Jeśli na spotkaniu o pracę – lub przypadkowo, w innej sytuacji – dowiadujesz się, że stanowisko, na które kandydujesz, ktoś wcześniej opuścił nagle i niespodziewanie, wzmóż czujność. O molestowaniu często nie mówi się głośno, a większość osób ratuje się właśnie ucieczką.
4) Działanie. Znajdź w firmie chociaż jedną osobę, która będzie po Twojej stronie. O szykanach rozmawiaj z rodziną i znajomymi spoza pracy – im więcej osób wprowadzisz w sprawę, tym lepiej. Złóż pisemną skargę do zwierzchnika, jeśli to nie on jest sprawcą molestowania. Szukaj wsparcia w związkach zawodowych, konsultuj się z prawnikami i psychologami, miej odwagę iść na policję.
Niestety, ponad połowa kobiet molestowanych nie wierzy, by zgłoszenie skargi coś zmieniło w ich sytuacji. I niemal 50% pań jest przekonanych, że to one będą obciążone winą za seksualne napaści. Szczególnie, że w Polsce nadal funkcjonuje mit, iż „kobiety same się o to proszą” – swoim wyzywającym ubiorem czy gestami. Z tego powodu odsetek nigdy nie ujawnionych incydentów – według niektórych specjalistów – może sięgać aż 95%. A jednak walkę ze sprawcami molestowania można wygrać o czym świadczy coraz większa liczba spraw sądowych rozstrzygniętych na niekorzyść ciemiężycieli. Czas przerwać wstydliwe milczenie.
Wszystkie kobiety, które zetknęły się z problemem molestowania seksualnego mogą uzyskać prawniczą pomoc i poradę w CPK pod nr telefonu (o-22) 652 01 17 lub 621 35 37 w Warszawie. Czeka tam też terapeutka, która pomoże podjąć decyzję i znaleźć siłę, potrzebną by stawić czoła trudnej sytuacji. Fundacja Centrum Praw Kobiet ma siedzibę w Warszawie przy ul. Wilczej 60 m. 19, dzial.prawny@cpk.org.pl.

Przeczytaj również:


  1. Pigułka gwałtu – jak się uchronić?
  2. Nowe oblicze nimfomanii
  3. Ona sprzedała swoje dziewictwo
  4. Obrzezanie kobiet


loading...

Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

11 komentarzy do Byłam molestowana w pracy

  1. avatar Andrzej pisze:

    Przeglądam internet i widzę z przerażeniem jak wiele kobiet jest lub było molestowanych przez swojego szefa… jest to niewiarygodny więc i trudny problem…

  2. avatar Radzio pisze:

    Ostro reagować i nie bać się tego zgłaszać!!!

  3. avatar kropka939 pisze:

    To rzadkie chyba…

  4. avatar kropka939 pisze:

    Trzeba było zgłosić do dyrekcji!

  5. avatar młody 555 pisze:

    A mnie molestowała 35-letnia szefowa (ja mam 22). I co miałem robić?

  6. avatar ofelia112 pisze:

    Tak, najlepiej ich postraszyć, wtedy odpuszczaja

  7. avatar kropka939 pisze:

    Nie ma takiej opcji, żeby ktoś mnie dotykał czy opowiadał takie kawały! Mój facet by nim się odpowiednio „zajął”…

  8. avatar Oleńka pisze:

    Trzeba od razu ostro reagować!

  9. avatar kropka939 pisze:

    Nie ma takiej opcji, żeby ktoś mnie dotykał czy opowiadał zbereźne dowcipy bez mojego przyzwolenia!

  10. avatar Gość pisze:

    niestety w Polsce jest przyjęte, że facet ma prawo zapodawać głupie dowcipy. U mnie w firmie było kilku takich palantów, co każdego dnia musieli jakieś sprośności zapowiadać, jakbyśmy uwielbiały tego słuchać, obleśne typy

Dodaj komentarz


Aleja handlowa

Nowoczesne urządzenie wibroakustyczne - leczy bóle, wspomaga regenerację organizmu
Cena:
1 790,00 zł – 2 120,00 zł
Na bazie orzechów piorących
Cena:
35,99 zł
Świetnie oczyszcza i nawilża skórę. Zawiera hydrolat z lawendy i inne składniki roślinne.
Cena:
12,66 zł
Skuteczny demakijaż z olejkiem herbacianym i olejkiem z orzechów macadamia
Cena:
36 zł
Sklep Peruka.pl - zaprasza!
Cena:
324 zł
Modelujące talię, wygładzające linię bioder
Cena:
45 zł
STOP

FORUM - bieżące dyskusje

wózek riko naturo ecco opinie
A mnie zauroczył model Molla , bo szukałam wózka który który nie posiada wersji...
Delikatna skóra
My całą rodziną do kąpieli używamy, jest to bardzo dobry emolient do kąpieli, można...
Jak powiększyć i podnieść piersi…
Perfect bust plus miałam jeszcze krem z tej samej serii Wiesz, co sama...
Problemy z wypróżnianiem
No czytam i trochę to nie dowiary. Szukam kogoś, kto to jeszcze ma, żeby...