Malwina Wędzikowska zachwyca stylem. W „The Traitors” prezentuje kolejne niezwykłe stylizacje swojego autorstwa
dodał: Iwona Marczewska
Malwina Wędzikowska jak nikt pokazuje, że moda może opowiadać historię. Kreacje, które stworzyła do „The Traitors. Zdrajcy”, pokazała w wyjątkowej scenerii. Surowe, zamkowe korytarze stały się tłem dla sesji związanej z popularnym programem telewizyjnym. Malwina pozuje w stylizacjach utrzymanych w kolorach ziemi. Są brązy, beże, oliwka i głębokie odcienie inspirowane naturą. Jest też coś znacznie ważniejszego. Każdy element wygląda, jakby został pomyślany właśnie dla tego miejsca. Efekt jest elegancki, tajemniczy i bardzo filmowy.
Wyświetl ten post na Instagramie
Kolor i krój – moda z charakterem
Na zdjęciach z sesji szczególnie mocno działa zestawienie ubrań z otaczającą Malwinę scenerią. Zabytkowa architektura stanowi wyrafinowane i ciekawe tło dla prezentowanych stylizacji. Kamienne ściany nie potrzebują dodatkowych dekoracji. Są chłodne, dostojne. Na tym tle stylizacje Malwiny zabierają całą uwagę, mimo stonowanej kolorystyki. Zamiast krzykliwych kolorów pojawiają się barwy ziemi. Brązy, beże i przygaszone tony tworzą spójną całość. Dzięki temu ubrania nie wyglądają przypadkowo. Przypominają raczej kostiumy stworzone dla konkretnej bohaterki.
Widać tu również zamiłowanie Wędzikowskiej do mocnej sylwetki. Ramiona, konstrukcja ubrań i wyraźne linie budują jej charakterystyczny wizerunek. Nie jest to jednak moda, która potrzebuje wielu dodatków. Siła tkwi w kroju, materiale i proporcjach. To właśnie dlatego zdjęcia mają w sobie coś teatralnego.
W sesji uwagę zwracają także warstwy. To rozwiązanie idealnie pasuje do jesienno-zimowego charakteru zamkowej scenerii. Ubrania wyglądają szlachetnie, ale nie są przesadnie wystylizowane. Jest w nich pewna surowość. Jednocześnie pozostaje kobiecość, która jest bardzo ważnym elementem stylu Malwiny.
Wyszukany styl Malwiny Wędzikowskiej
To nie pierwszy raz, kiedy prowadząca „The Traitors” wykorzystuje modę jako część opowieści. Sama projektuje swoje kostiumy do programu. W trzeciej edycji przygotowała niemal 60 stylizacji. Współpracuje również z innymi polskimi projektantami.
Malwina Wędzikowska nie traktuje mody jako prostego podążania za trendami. Sama mówi, że przede wszystkim chce mieć własny styl. Inspiracje zbiera jednak z wielu miejsc. Obserwuje pokazy, rynek i rozwiązania pojawiające się w modzie. Potem przetwarza je po swojemu. Właśnie dlatego jej stylizacje trudno pomylić z przypadkowymi zestawami. Mają określony klimat. Czasem są mroczne. Innym razem bardziej teatralne. Zawsze jednak pozostają niezwykle charakterystyczne i co tu kryć, wyjątkowo piękne.
Malwina Wędzikowska wie, jak stworzyć modową bohaterkę
Malwina Wędzikowska jest znana przede wszystkim z programu „The Traitors”, którego jest gospodynią. Jej kariera zaczęła się jednak dużo wcześniej. Przez lata działała w mediach, lecz poza kamerami. Zajmowała się kostiumami, projektowaniem i stylizacją. Pracowała przy popularnych programach oraz wydarzeniach telewizyjnych.
Jest kostiumografką i projektantką. Zanim pojawiła się przed kamerą, przez lata pracowała za kulisami. Przygotowywała stroje między innymi do „Tańca z gwiazdami”, „Top Model” czy „The Voice of Poland”. Ubierała gwiazdy i tworzyła kostiumy do produkcji rozrywkowych.
Ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Łodzi. To właśnie tam zdobywała wiedzę związaną między innymi z projektowaniem. Poznała także rysunek, kompozycję, fotografię i grafikę. W wywiadzie dla „Vivy!” mówiła, że zdecydowanie jest projektantką. Podkreślała również, że myśli przede wszystkim od podstaw.
Wędzikowska ma więc rzadkie połączenie doświadczeń. Zna telewizję od strony produkcyjnej, a jednocześnie doskonale rozumie modę. Wie, jak ubranie pracuje przed kamerą. Wie również, jak budować charakter postaci za pomocą stroju.
Malwina Wędzikowska wie, jak stworzyć modową bohaterkę
Dzisiaj tę wiedzę wykorzystuje przed kamerą. W przypadku „The Traitors” nie dostaje po prostu gotowych ubrań. Sama tworzy swoją modową postać. To szczególnie dobrze widać właśnie na takich zdjęciach. Wędzikowska nie wygląda jak prowadząca przypadkowo przeniesiona do zamku. Wygląda jak bohaterka świata, który znamy z programu.
Jest w tym sporo konsekwencji. Zamkowa architektura wymaga odpowiedniej oprawy. Malwina wybiera więc ubrania, które mają ciężar i charakter. Nie są słodkie ani przesadnie romantyczne. Nie dominują jednak również nad fotografią. Właśnie ta równowaga robi największe wrażenie. Surowe wnętrza pozostają widoczne. Jednocześnie wzrok naturalnie zatrzymuje się na prowadzącej. Stylizacja podkreśla atmosferę, a tło pomaga ją wyeksponować.
Wędzikowska podkreśla, że podczas „The Traitors” jest przede wszystkim postacią. Nie ubiera się tam dokładnie tak, jak na co dzień. Jej zadaniem jest stworzenie odpowiedniego tła dla rozgrywki. Dlatego pozwala sobie na rzeczy, których prywatnie mogłaby nie wybrać.
Jej wyjście z garderoby przed kamerę było związane właśnie z „The Traitors”. Polska wersja programu zadebiutowała trzy lata temu. Wędzikowska została jego gospodynią. W 2026 roku poprowadziła już trzecią edycję.
O co chodzi w „The Traitors. Zdrajcy”?
Format opiera się na zasadach popularnej gry „Mafia”. Uczestnicy trafiają do zamku. Część z nich zostaje potajemnie wybrana na Zdrajców. Pozostali są Lojalnymi. Zadaniem Lojalnych jest odkrycie, kto kłamie. Zdrajcy próbują natomiast eliminować kolejnych uczestników.
W programie pojawiają się również wspólne zadania. Dzięki nim uczestnicy powiększają pulę nagrody. Wieczorem spotykają się przy Okrągłym Stole. Wtedy próbują wskazać osoby podejrzewane o zdradę. Zdrajcy mają natomiast możliwość przeprowadzania tajnych eliminacji.
Zamek, który stał się inspiracją dla całej garderoby
W trzeciej edycji „The Traitors. Zdrajcy” scenografia rzeczywiście miała ogromne znaczenie. Zdjęcia powstawały w Chateau de Bournel we Francji. To XIX-wieczny zamek otoczony rozległymi terenami. Wędzikowska mówiła, że miejsce samo w sobie przypomina gotową scenografię.
To właśnie historia zamku była dla niej ważną inspiracją. Projektując kostiumy, chciała połączyć współczesną sylwetkę z elementami dworskimi. Pojawiały się więc nawiązania do pałacowej elegancji. Były kamizelki, marynarki, koszule wiązane w kokardy pod szyją, długie spódnice i szykowne spodnie. Nie chodziło jednak o historyczne przebranie. Współczesne kroje miały spotkać się z dawnym klimatem. Tutaj nie ma dosłownego kopiowania dawnej mody. Są za to jej echa. Surowe mury spotykają się z miękkimi tkaninami. Naturalne kolory łączą się z mocniejszymi fasonami. Prosta forma dostaje dzięki temu zupełnie inną oprawę.
Kolory ziemi są w tym zestawieniu szczególnie trafione. Brąz kojarzy się z drewnem i kamieniem. Beż współgra z jasnymi murami. Oliwkowe tony przywołują las otaczający rezydencję. Wszystko wygląda spokojnie, ale jednocześnie całość tworzy obraz kobiety pewnej siebie, eleganckiej i trochę tajemniczej.
Wydaje się więc, że producenci nie mogli wybrać lepiej. Malwina spełniła swoje zadanie doskonale. Stworzyła stylizacje wkomponowujące się w nastrój całego projektu i jego otoczenia. A doskonale skonstruowane do programu kreacje uszlachetniła swą ponadprzeciętną urodą. Całość jak najbardziej godna zaprezentowania w arystokratycznych wnętrzach.




