Jak kłócić się mądrze?

24 czerwca 2011, dodał: Redakcja
A po nocy przychodzi dzień,
A po burzy spokój…
[Budka Suflera]
W każdym związku zdarzają się konflikty. Nawet sposób krojenia chleba może być przyczyną małżeńskiej sprzeczki. To mit, że kochające się pary nigdy się nie kłócą. Ci, którzy twierdzą, że nie miewają awantur, albo mijają się z prawdą, albo nie biorą pod uwagę, że ciche dni, obrażanie się na partnera i karanie go chłodem i milczeniem są znacznie gorsze od najgłośniejszej scysji: dłużej trwają i zostawiają głębsze blizny. Nie ma w tym nic złego, jeśli kłótnia prowadzi do oczyszczenia atmosfery i rozwiązania problemu. Konstruktywna kłótnia to według psychologów szczera, otwarta dyskusja osób posiadających odmienne zdanie na dany temat, wykluczająca przemoc. Brzmi pięknie, ale jak tu grzecznie się kłócić, kiedy górę biorą negatywne emocje?
Na początku jest złość. Złościmy się z wielu powodów. W pracy szef ma pretensje, dziecko dostało jedynkę, mąż nie wyrzucił śmieci. Codzienne życie przynosi tysiące sytuacji, które wywołują złe emocje. Złość to potężna energia. Tłumiona może wybuchnąć ze zdwojoną siłą w najbardziej nieoczekiwanym momencie – zwykle nieadekwatnie do sytuacji. Jeżeli wymknie się spod kontroli, stanowi wielką, destrukcyjną siłę. Ale uchwycona we właściwym momencie i odpowiednio ukierunkowana może przynieść wiele korzyści. Pod wpływem złości sprzątamy mieszkanie, wsiadamy na rower, przychodzą nam do głowy twórcze pomysły, znajdujemy rozwiązanie życiowych problemów. Również w relacjach partnerskich złość nie musi być niszcząca, pod warunkiem że wiemy, jak sobie z nią radzić. Złość ma wartość informacyjną. Jest dla naszych bliskich czy współpracowników sygnałem, że coś nie gra. Może to być np. informacja: „zostaw mnie teraz w spokoju”. Jeśli partner daje takie znaki, lepiej przeczekać, aż emocje opadną, i dopiero wtedy próbować z nim rozmawiać. Jego gniew nie musi wcale oznaczać pretensji do ciebie. Przyczyną może być sytuacja w pracy czy po prostu zmęczenie. Nieraz jednak manifestowanie złości oznacza sytuację kryzysową. Partner informuje wtedy: „jest problem, który musimy wreszcie rozwiązać”. Okazywanie sobie złości w trudnych sytuacjach jest dla partnerów nie tylko ważną informacją o konflikcie, ale też znakiem, że nie są sobie obojętni. Chęć rozwiązania problemu oznacza potrzebę ciągłego bycia razem, pozytywnej, partnerskiej relacji. Dla dobra związku zdrowiej jest wyrażać negatywne emocje, niż tłumić je w sobie i udawać, że nic się nie stało. Długotrwałe tłumienie gniewu niszczy bowiem system nerwowy i może prowadzić do poważnych schorzeń, takich jak nerwice i depresje. Ponadto osoby, które nie radzą sobie ze złością, bardziej narażone są na zawał serca, częściej chorują na nadciśnienie tętnicze oraz choroby wrzodowe. Najnowsze badania naukowe wykazały, że nieustanne odczuwanie wrogości i skłonność do reagowania złością osłabiają pracę płuc i przyśpieszają proces ich starzenia się. Przewlekły stan złości wpływa bowiem na procesy hormonalne i neurologiczne, co powoduje osłabienie systemu odpornościowego organizmu. Badania przeprowadzone przez naukowców Uniwersytetu Michigan udowodniły, że ludzie, którzy dają upust swoim emocjom i frustracji w związku żyją dłużej niż ci unikający sprzeczek i kłótni, starający się schodzić problemom z drogi. Przez 17 lat obserwowano 192 pary. Okazało się, że u wszystkich, którzy unikali rozmowy o problemach i swoje niezadowolenie zachowywali dla siebie, wystąpiło większe ryzyko wcześniejszej śmierci. W innych grupach śmiertelność była znacznie niższa. Naukowcy twierdzą, że przyczyną takiego stanu rzeczy są choroby spowodowane stresem. Dlatego sfrustrowani ludzie częściej cierpią na choroby żołądka, ich system odpornościowy jest o wiele słabszy niż u innych i mają oni problemy z ciśnieniem krwi i układem krążenia.
Reaguj więc natychmiast i adekwatnie do problemu. Na bieżąco uwalniaj się od gniewu, nie pozwól, by w tobie narastał. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy czujesz, że złość cię zalewa. Nie potrafisz wtedy racjonalnie myśleć i rzeczowo argumentować. Kłótnia z łatwością może się wymknąć spod kontroli i niczego nie rozwiąże. Lepiej wtedy wybierz się na półgodzinny spacer. Dopiero gdy ochłoniesz i przemyślisz sobie wszystko, zacznij rozmowę. Złość bywa siłą napędową, ale jej nadmiar nie sprzyja rozwiązywaniu konfliktów. Łatwiej zapanujesz nad negatywnymi emocjami, kiedy nauczysz się technik relaksacji. W chwili gniewu automatycznie napinają się wszystkie mięśnie, poziom noradrenaliny we krwi rośnie i człowiek czuje, że musi coś zrobić, żeby sobie z tym poradzić (np. krzyczeć). Dlatego postaraj się rozluźnić mięśnie – wtedy mózg otrzyma informację, że niebezpieczeństwo minęło. Sprawdzonym sposobem na rozładowanie emocji jest oddychanie przeponą – przy każdym wdechu rozluźniony brzuch powinien wyraźnie się podnosić, zaś klatka piersiowa może powiększać się tylko nieznacznie.
Mądra kłótnia wymaga odwagi, wysiłku i umiejętności. Jak się zatem kłócić, żeby wyrazić to, co się czuje, nie obrażając jednocześnie drugiego człowieka? Ważne jest, żeby podczas kłótni, gdy już powiecie sobie (a czasem wykrzyczycie), co was boli – zacząć szukać konstruktywnego rozwiązania sporu. Musi ono jednak zadowolić obie strony. By rozpocząć negocjacje, trzeba poznać uczucia partnera, przeanalizować jego argumenty i nabrać dystansu do sytuacji. Potem można wspólnie zastanowić się, z czego ty jesteś w stanie zrezygnować, a z czego partner, co ty możesz zmienić w sobie i swoich oczekiwaniach, a co on. Ustalcie wspólnie swoje priorytety, i postarajcie się je pogodzić. Wtedy każde z was będzie zadowolone. Błędem jest ustępowanie pola przez jedną ze stron dla świętego spokoju. To naprawdę nic nie załatwia. Rodzi głównie frustrację i gwarantuje, że prędzej czy później spór wybuchnie od nowa. Czasem, gdy konflikt jest bardzo nabrzmiały, nie da się go rozwiązać tylko jedną rozmową. Wtedy warto odpuścić i powrócić do sprawy. Mądra kłótnia może prowadzić do lepszego zrozumienia. Ale gdy kłócą się rodzice, dla dziecka jest to zawsze negatywne przeżycie, zwłaszcza jeśli sporom towarzyszy podnoszenie głosu. Dzieci odbierają to jako zagrożenie. Rodzi się w nich niepokój o rodzinę, lęk o to, że rodzice już się nie kochają. Jeśli już taka sytuacja zaistnieje, trzeba natychmiast porozmawiać z dzieckiem. Wytłumaczyć, że dorośli, nawet jeśli bardzo się kochają, mogą się nie zgadzać w jakiejś sprawie. Dziecko powinno też widzieć, że rodzice po kłótni przytulają się. Rozumie wtedy, że można okazywać złość, ale tak, by nikogo nie zranić. Uczy się także tego, że po burzy w domu następuje spokój.

Zasady konstruktywnej kłótni:

1) Nie trać z oczu celu. Nie sprzeczacie się po to, by „zniszczyć” oponenta, ale by wyjaśnić pewne problemy związku. W kłótniach między partnerami zasada „wszystkie chwyty dozwolone” po prostu nie działa.
2) Krytykuj zachowania, nie osobę. Nie oceniaj postępowania partnera, tylko mów o swoich uczuciach. Zamiast krzyczeć: „Nigdy mi nie pomagasz, nie traktujesz mnie poważnie, jesteś egoistą!”, powiedz: „Jest mi przykro. Znów musiałam sama dźwigać zakupy, czuję się zaniedbywana”. Staraj się oddzielać osobę od zachowania. Nie krytykuj go za to, jaki jest, tylko za to, co zrobił. Pozwala to szybciej zlokalizować zapalny punkt i znaleźć rozwiązanie.
3) Trzymaj się ściśle przedmiotu sporu i nie wywołuj duchów. Jednym z najczęstszych błędów jest wracanie do bardzo odległej przeszłości, tylko po to, by udowodnić jakieś swoje twierdzenie lub zranić oponenta. Wszystkie przeszłe sprawy lepiej zostawić w spokoju i skoncentrować się na bieżących problemach.
4) Jeżeli zależy na na rozwiązaniu problemu, pamiętaj, że do mężczyzny należy mówić rzeczowo i zwięźle. Jeśli zaserwujemy mu obszerny wywód, o tym jak mógł zachować się tak a nie inaczej i wyliczymy setki krzywd jakie nam wyrządził, możemy mieć pewność, że nie dotrwa nawet do połowy naszej prelekcji.
5) Jeśli lista zarzutów jest długa, warto wybrać te rzeczy, na których najbardziej nam zależy, a resztę zostawić na kolejną rozmowę.  Mężczyzna jest w stanie przyjąć maksymalnie 3 zarzuty w trakcie jednej rozmowy. Jeśli zaserwujemy mu cała listę na raz, poczuje się atakowany a my nie osiągniemy naszego celu.
6) Nie przechodź od konkretnej sytuacji do zarzutów ogólnych typu: „A, bo ty zawsze…”. W centrum uwagi musi być chęć rozwiązania bieżącego konfliktu.
7) Nie używaj negatywnych porównań do innych osób. Np. „Mąż Joanny zawsze ma dla niej czas”.
8) Nigdy nie stosuj w czasie kłótni gróźb ani zastraszania. Jeśli powiesz w gniewie: „Mam dość, odejdę”, pamiętaj, że on – także w gniewie – może odpowiedzieć: „No to idź, proszę bardzo”.
9) Unikaj kłamstw. Nieszczerość zawsze zabija dobre relacje między ludźmi.
10) Uważaj na słowa. Nie mów niczego, czego będzie trzeba później długo żałować. Rzucone w kłótni obelgi są szczególnie bolesne i trudno jest przekonać drugą stronę, że wcale tego nie miało się na myśli. Lepiej zastanowić się chwilę przed niż długo potem żałować.
11) Nie mieszaj rodziny partnera do waszej kłótni. Negatywnie wyrażając sie o jego pochodzeniu i członkach rodziny spowodujesz, że będzie mniej chętny wysłuchać I zrozumieć Twoją perspektywę.
12) Pozwól rozmówcy wypowiedzieć swoje racje. Kłótnia to nie monolog, tylko próba zrozumienia drugiej osoby i znalezienia kompromisu. Nie tylko Ty nie lubisz, gdy ktoś przerywa Twoje wypowiedzi. Dotyczy to również Twojego partnera i w kłótni ma szczególne zastosowanie. Pozwól mu też się wypowiedzieć – nawet jeśli nie zgadzasz się z tym, co mówi.
13) Reaguj. Kłótnia to nie są dwa odrębne monologi, których celem jest „wyrzucenie” z siebie nagromadzonej złości. Prawdziwie dobra sprzeczka wymaga reagowania na wypowiedzi partnera – odpowiadania na jego kwestie i prób zrozumienia jego stanowiska.
14) Mężczyźnie warto podsunąć gotowe rozwiązanie pod nos. Dzięki temu obie strony oszczędzą czas, a prawdopodobieństwo odniesienia sukcesu znacznie się zwiększy. Powiedzmy mu po prostu „Chciałabym abyś w przyszłości…”.
15) Przeproś. Jeżeli zranisz partnera musisz przeprosić. Pamiętaj, w małżeństwie nie chodzi o to kto ma rację a kto nie – ale o silny, pełen miłości związek.
Każdy z nas popełnia jakieś drobnostki, które denerwują innych, ale z którymi da się żyć. Jak będziesz mieć ochotę zacząć krzyczeć na swojego partnera za np. porozstawiane po całym domu brudne kubki, zastanów się czy przez tę rzecz, wasz związek może się rozpaść. Jeśli odpowiedź brzmi „nie” wówczas nie kłóć się, bo nie ma o co. Pomyśl jak taki powód do kłótni jest małostkowy i absurdalny. Poczucie humoru jest konieczne w każdym związku. A jeżeli nic już nie pomoże, to kłóćmy się, ale z głową… Wówczas pogodzenie się jest tylko kwestią znalezienia kompromisu. A najprzyjemniej, jest się wreszcie przeprosić…

Zobacz również:

  1. Jak spędzać czas z ukochanym
  2. Kto częściej zdradza?
  3. Mężczyźni, którzy są wierni
  4. Czy jesteś pruderyjna?


    loading...

    Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

    Jeden komentarz do Jak kłócić się mądrze?

    1. avatar Radzio pisze:

      Rozładować atmosferę w sypialni…

    Dodaj komentarz


    Aleja handlowa

    Na bazie orzechów piorących
    Cena:
    35,99 zł
    Modelujące talię, wygładzające linię bioder
    Cena:
    45 zł
    Technologia ŻYWEJ WODY
    Cena:
    290 zl
    Sklep Peruka.pl - zaprasza!
    Cena:
    324 zł
    Świetnie oczyszcza i nawilża skórę. Zawiera hydrolat z lawendy i inne składniki roślinne.
    Cena:
    12,66 zł
    Skuteczny demakijaż z olejkiem herbacianym i olejkiem z orzechów macadamia
    Cena:
    36 zł
    STOP