1

Temat: Czy warto "dawać szansę" facetowi?

Pytam, bo ostatnio interesują się mną faceci, którzy mnie zupełnie nie kręcą. Błagają mnie o jakieś dawanie szansy, a ja nie jestem w nich zakochana. Co im mam dawać? To są typy ze mną niekompatybilne, gdzie oni się tu pchają? Jeszcze nigdy nie słyszałam, by związek z litości przyniósł jakiejś kobiecie coś dobrego, a wy?

2

Odp: Czy warto "dawać szansę" facetowi?

jestem przeciw litości, bo to nie jest  dobre dla żadnej ze stron, facet stawia siebie w pozycji żebrzącego o uwagę, namiastkę uczucia.. Jak kobieta ma mieć do niego szacunek skoro on sam siebie nie szanuje?...

3

Odp: Czy warto "dawać szansę" facetowi?

Tacy żebrzący faceci to porażka, powinni przemyśleć swoją postawę , bo żadna ich poważnie nie potraktuje...

4

Odp: Czy warto "dawać szansę" facetowi?

Dziewczyny, czasem ktoś jest taki nieprzebojowy, ale po bliższym poznaniu zyskuje, no i macie pewność, że to nie żaden pies na baby wink

5

Odp: Czy warto "dawać szansę" facetowi?

Mój mąż wcale mnie nie interesował ,jest mojego wzrostu ,a ja gustowałam w wyższych ,ale tak za mną chodził ,że w końcu dałam mu tą szansę no i jesteśmy razem przeszło 20 lat :)nie żałuję

6

Odp: Czy warto "dawać szansę" facetowi?

Widzisz, wychodzić sobie związek też można, ale pewnie czymś Cię ujął, ze  chciałaś z nim być...

7

Odp: Czy warto "dawać szansę" facetowi?

Faceci szybko się przyzwyczajają do tych "szans" i myślą, że za parę obietnic znów się nabierzemy na ich "zmianę"...

8

Odp: Czy warto "dawać szansę" facetowi?

Akurat dzisiaj rano zdałam sobie sprawę z tego, że ci faceci, którzy zachowywali się w sposób, jaki opisała Milagro, to były same pomyłki w moim życiu. Być może po prostu tak się u mnie złożyło, ale raczej skłonna jestem uznać, że nie tylko w moim przypadku dawanie tego typu szansy to błąd.
Ok, bywa, że nie dostrzegamy w mężczyźnie czegoś, co ujawni się dopiero w związku lub innej podobnej relacji, ale chyba częściej ujawniają się złe rzeczy, o których nie wiedziałyśmy, niż dobre, których nie dostrzegałyśmy.

Wchodzenie w bliższą relację z facetami, do których nie czuje się tego czegoś, tego takiego pociągu (niekoniecznie od razu musi to być lofcianie), ale którzy - jak napisała Milagro - "nie kręcą", uważam za marnotrawstwo czasu i energii i na własnym przykładzie mogę powiedzieć - NIE WARTO!

Rzecz pierwsza - po co? Jeśli ktoś się sprawdza jako kumpel, to kumplujmy się. Jeśli z kimś się dobrze flirtuje - flirtujmy. Ale jeśli ktoś nas nie kręci, to nie ma sensu wprowadzać go w błąd, że może kiedyś zacznie albo robić coś wbrew sobie i dawać mu szansę. Szansę na co? No na co tak naprawdę? Na to, że uda mu się nas przekonać? Jeżeli do tej pory nie udało mu się przekonać nas do tego, żebyśmy chciały z nim być same od siebie, to jego dalsze starania niewiele zmienią, jeśli w ogóle coś. A może dać mu szansę na to, żeby sam się wreszcie przekonał, że nie było sensu?

Rzecz druga - moje doświadczenie z mężczyznami mówi wprost: ci, którzy naciskają na pogłębienie znajomości, okazują się dupkami. Kobiecie jest miło, gdy widzi jak facet się stara, jak niezrażony zabiega, jak usiłuje przekonać do siebie, jak gotów jest zawalczyć o znajomość. To szalenie miłe. Tylko że... w moim życiu sprawdziły się własnie te znajomości, gdzie jedno nie musiało walczyć o drugie, bo obie strony chciały tego samego, czy to była przyjaźń czy kumpelstwo, czy związki.
Dziś wiem, że jeśli ktoś jest na mnie pazerny, to szybko się nasyci, natomiast przez lata są przy mnie ludzie, z którymi nie zmniejszałam dystansu dlatego, że o to poprosili. Samo w swoim tempie się rozwinęło.
To jak różnica pomiędzy owocem, który do samego końca rośnie na drzewie, a tym, który został zerwany przedwcześnie i trafił do dojrzewalni. Ta druga znajomość będzie pozbawiona smaku.

[b]Ja mówię nie. Nauczona przykrym doświadczeniem mówię, że nie warto dawać takiej szansy. Lepiej dać ją komuś, kto naprawdę nas kręci i pomylić się, ale pomylić na własne życzenie, niż dać ją komuś, kogo kręcimy bez wzajemności i pomylić się na jego życzenie.[/b]

Milagro, trzymam kciuki, że zadecydujesz dobrze, bez względu na to, co wybierzesz.

9

Odp: Czy warto "dawać szansę" facetowi?

Potwierdzam, szkoda czasu, bo i tak nic z tego nie będzie, a zostanie tylko poczucie, że uciekło nam może coś innego, ważnego i straciłyśmy nieco czasu..

10

Odp: Czy warto "dawać szansę" facetowi?

to wszystko zależy od człowieka i tego jak przebiegał związek.Ja mojemu mężowi dawałam kilka szans i w końcu się opłaciło, jesteśmy zgodnym i kochającym małżeństwem i uważam ze było warto.

11

Odp: Czy warto "dawać szansę" facetowi?

On to umiał docenić, a inni...? Chyba większość tego nie zrobi...

12

Odp: Czy warto "dawać szansę" facetowi?

Smutne jest to, że 99% facetów okazuje się po czasie pomyłką...

13

Odp: Czy warto "dawać szansę" facetowi?

Po każdej pomyłce można się otrząsnąć i iść dalej, jeśli kobieta ma poczucie że sama w sobie jest całością, to nie będzie wikłać się w nową relację, póki nie będzie pewna, że to jest to...

14

Odp: Czy warto "dawać szansę" facetowi?

Zależy kiedy i z jakiego powodu i na ile tego chcemy, to utrzymać ten związek .

15

Odp: Czy warto "dawać szansę" facetowi?

nic na siłę, jeśli Cię nie kręcą to się z nimi nie spotykaj. Co chcesz w ten sposób osiągnąć?

16

Odp: Czy warto "dawać szansę" facetowi?

Raz można dać szansę i sprawdzić, czy to coś w nim zmieniło na stałe czy tylko na trochę żeby uśpić naszą czujność...

17

Odp: Czy warto "dawać szansę" facetowi?

Jedną tak, ale nie więcej, żeby się nie przyzwyczaił..:)

18

Odp: Czy warto "dawać szansę" facetowi?

Dokładnie tak. Niech pokaże swoje starania, bo bazując na samej obietnicy nie powinno się dawać szansy. Piszę to ja, która dawałam taką szansę nieraz. Okazuje się, że nigdy nie było warto. Serio, jak facet ma się zmienić, to będzie widać, ze podejmuje wysiłek. Wtedy może prosić o szanse. Wtedy można ją dać.