1

Temat: Walentynki a single

Jak myślicie, co może porabiać wolna osoba w Walentynki? Ja w sumie nie zauważyłam różnicy będąc singielką czy w parze w obchodzeniu walentynek. Jakoś los chciał, że faceci, z którymi byłam, jakoś nie zauważali tego dnia. Nawet gdy ja coś organizowałam lub wręczałam im jakiś upominek ,nie wpadli na to, że może mi być przykro, że tak podeszli do sprawy. W tym roku mam problem z głowy, jestem tak zajęta życiem, że samotnymi Walentynkami się nie przejmę smile. Są ważniejsze rzeczy w życiu...

2

Odp: Walentynki a single

to zależy, jednych pewnie to denerwuje ale są też tacy którzy nigdy nie przykładali wagi do tego typu świąt i nie robią z tego wielkiego halo.

3

Odp: Walentynki a single

Nigdy nie miałam z tym problemu. Lubię Walentynki i większość z nich spędziłam akurat będąc singielką. Cieszcie się nimi, jeśli macie zwyczaj je obchodzić, a jeśli nie, nie irytujcie się niepotrzebnie smile Naprawdę, to ma być frajda i zabawa smile
Słuchajcie, o ile związek celebrować powinno się każdego dnia bla bla bla, o tyle Walentynki są takim świętem, w którym miliony osób da sobie prezenty, pójdzie na randkę, obejrzy razem film, przygotuje kolację, uczci bliskie relacje. I o to chodzi. Że pół świata zrobi to w tym samym dniu.
To święto miłości, a kocha się nie tylko partnera. Nie widzę nic złego w pójściu do kina w ten dzień na romantyczny film, w spotkaniu ze znajomymi, w zrobieniu czegoś ekstra dla siebie, choćby i w domowym zaciszu smile
W moim mieście organizowne są na przykład kocie Walentynki - taka akcja charytatywna.
Jeśli ktoś boi się tych wszystkich par chodzących po ulicy, nie chce iść do kina, bo wszędzie zakochani, to ma problem... problem ze sobą. To sygnał, żeby coś z tym zrobić.

Dzisiaj listonosz przyniósł mi taką Walentynkę big_smile od Przyjaciółki:
[img]//s25.postimg.org/7tha6xv7z/walentynka.jpg[/img]
Jakoś bardziej cieszą mnie Walentynki otrzymane od znajomych, niż od facetów, z którymi już nie jestem i nie chciałabym być. I te od przyjaciół zachowuję. Od facetów zostały wyrzucone.

Z tego co widzę u innych, Walentynki w związku to nie zawsze radosny dzień. Często jest to mnóstwo oczekiwań, żal, że partner nie angażuje się wystarczająco, że nie zaskoczył zbytnio, jakieś wielkie spięcie, czasami dla niektórych przymus, bo jedna osoba chce obchodzić, druga nie bardzo. Bez sensu.
Kiedyś widziałam chłopaka niosącego prezent i rozmawiającego przez telefon z kumplem. Gdyby jego dziewczyna słyszała, co mówił, ten prezent wylądowałby na jego głowie. Faceci chyba nie lubią kwiatów i słitaśnych serduszek. Czasami myślę, że single lepiej się maja w tym dniu niż pary big_smile

4

Odp: Walentynki a single

Nie mam z tym żadnego problemu - nigdy nie obchodziliśmy tego durnego święta, a święto zakochanych mamy codziennie smile

5

Odp: Walentynki a single

I co z tego nie jestem singielką , a nigdy nic nie dostałam na walentynki:)o ile sama sobie nie kupiłam.
Myślę, podobnie jak niechcemisie, bo szybciej dostałam Walentynkę od przyjaciół jak od męża:(

6

Odp: Walentynki a single

Ja gdybym była singielką, to zrobiłabym sobie górę domowych hamburgerów, włączyła jakiś fajny film akcji i zawinęłabym się w koc jak naleśnik tongue W sumie to Luby podziela mój plan (zerka zza pleców co ja tu wypisuję), więc to nasz nowy plan na dzisiejszy wieczór tongue

7

Odp: Walentynki a single

Przecież są Antywalentynki, a 15.02. - Dzień Singla, w następnym roku wybierzcie się na taką imprezę:)

8

Odp: Walentynki a single

Dzień Singla jeszcze się chyba nie przyjął u nas, podobnie jak Dzień Mężczyzn i wiele innych. Może to kwestia czasu, a może tego, że za dużo już tych dni wszystkiego. Do każdej daty jest dziś przyporządkowanych tyle "świąt", że można zgłupieć. Nawet płyn do mycia naczyń ma swój dzień. Ja, jako singielka wciąż jeszcze wolę bawić się w Walentynki, choć gdyby Dzień Singla wiązał się z jakimiś atrakcjami, to chętnie wzięłabym udział w tej zabawie. Na przykład jakieś specjalne oferty w klubokawiarniach.

Zaskakujące, że tegoroczny walentynkowy repertuar w kinach to: "Planeta Singli" i "Jak to robią single" big_smile

9

Odp: Walentynki a single

Singli jest niestety coraz więcej, więc i to święto się pewnie przyjmie, np. u mnie w pracy tylko dwie kobiety są mężatkami, a 5 to rozwiedzione lub jeszcze panienki, i tylko jedna z kimś się obecnie spotyka...

10

Odp: Walentynki a single

Niestety jestem singlem od pół roku ,a na Walentynki sama sobie kupiłam piernikowe serduszko .I zrobiłam sobie przepyszną kawę i wypiłam lampkę czerwonego wina .Nic mi więcej do szczęścia nie brakowało smile

11

Odp: Walentynki a single

Bardzo fajnie Magnum smile W związkach mamy czasami tendencję do tego, żeby oczekiwać od partnera spełniania naszych małych kaprysów, sprawiania małych radości, a będąc singlami częściej sami sprawiamy sobie przyjemność bez czekania na to, aż ktoś się domyśli. Właściwie chyba powinno być pół na pół, powinniśmy będąc z kimś sięgać po to, czego chcemy same i owszem, robimy to, dopieszczamy siebie, ale... zauważcie jak często w związkach pojawia się skarga, że facet przestał to robić, a kobieta nie przestała tego oczekiwać. Za często.


Heh, czy to nie serial "Singielka" święci teraz triumfy? tongue

Niedawno na którymś z profili na fb, chyba WO (Wysokie Obcasy), rozgorzała dyskusja po opublikowanym felietonie singielki 30+ i okazuje się, że jest takich osób sporo, poza tym przynajmniej młode kobiety wcale źle tego singielstwa nie oceniają. Głównym problemem, jak zauważono, wydaje się być opinia innych, strach przed nią, przed tymi pytaniami rodziny i znajomych. Klasyka układania sobie życia pod czyjś schemat big_smile

Ostatnio edytowany przez niechcemisie (2016-02-22 08:11:35)

12

Odp: Walentynki a single

według mnie cały te pomysł ze "Świętem zakochanych" jest jednym wielkim idiotyzmem. Pierwsza sprawa to jest święto komercyjne a druga sprawa, jak się czują osoby które są same i którym ta samotność doskwiera?

13

Odp: Walentynki a single

Perełko, a które z dzisiejszych świąt nie jest komercyjne? Na swój sposób wszystkie takie są. Jedynie niektórzy ludzie usiłują obchodzić je inaczej... w zależności od charakteru święta bardziej religijnie, bardziej duchowo, mniej komercyjnie, w sposób inny niż większość. Ale to chyba są nieliczni. Jest popyt - jest zbyt. Popyt można oczywiście generować, ale ostatecznie to przecież od nas, konsumentów, zależy czy nadal świętowanie będzie wiązało się z wydawaniem pieniędzy na jakieś duperele związane ze świętami, typu ozdoby, dekoracje.

14

Odp: Walentynki a single

Nawet tak religijnie skojarzona Wielkanoc to w sklepach tylko pretekst do zwiększenia obrotów... Te wszystkie ozdoby, obrusy, kurczaczki, zajączki, słodycze z motywem świąt, specjalnie wyprodukowane wędliny czy ciasta zupełnie mnie nie pociągają i nie są mi potrzebne do szczęścia, już zawsze będę tęsknić do tamtych świąt z dzieciństwa, kiedy wystarczającym urozmaiceniem były dwa rodzaje kiełbasy, samodzielnie robione pisanki z jajek od szczęśliwych kur i chrzan tarty przez babcię z wykopanych w warzywniku korzeni. Nie było całej tej marketingowej otoczki wciskającej nam nieprawdziwe jedzenie udające tradycyjne przysmaki, które nie znały konserwantów i polepszaczy smaku...

15

Odp: Walentynki a single

Sama lubię ulegać takim pokusom, lubię mieć ozdoby świąteczne czy gadżety walentynkowe, one ocieplają mieszkanie i dodają nastroju wyjątkowości... Chyba większość kobiet lubi takie niepraktyczne bibeloty wokół siebie:)