1

Temat: Jest mi źle:(

Mam 25 lat i 4 letnią wspaniałą córkę. Niestety padłam ofiarą totalnego nie dopasowania, choć wydaje mi się że kocham swojego partnera, tylko nie wiem za co :-( Teraz leżę chora w łóżku, ledwo normalnie funkcjonuje tak mnie coś wzięło. Chciałabym żeby przyszedł do mnie, przytulił mnie -potrzebuję tego. Zawsze chciałam być z kimś w kim będę mogła mieć oparcie, kto w razie potrzeby zadba o mnie i będzie blisko, tak było na początku, a teraz... ;-(

2

Odp: Jest mi źle:(

To że partner Cię nie wspiera nie musi wynikać z niedopasowania, jak piszesz... Może on po prostu uważa, że sobie tak dobrze radzisz, że nie będzie się zbytnio udzielał? Czasem trzeba wprost powiedzieć mężczyźnie czego potrzebujemy , zamiast oczekiwać że się sam domyśli..

3

Odp: Jest mi źle:(

Może jest za bardzo zapracowany, nie ma czasu ani siły na to żeby być przy Tobie? Czasem to wynika nie ze złej woli czy obojętności, tylko poprostu życie jest zbyt absorbujące, żeby między wami było jak za czasów narzeczeństwa...

4

Odp: Jest mi źle:(

CHCEMY, żeby:
- partner zauważył, że czegoś potrzebujemy, że coś sprawia nam przyjemność,
- domyślił się i by ta domyślność wynikała z jego troskliwości,
- zainteresował się, zapytał, zaproponował.
To bardzo przyjemne, gdy ktoś okazuje nam na tyle duże zainteresowanie, że ubiega naszą prośbę, na przykład kiedy zapyta "Napijesz się czegoś ciepłego?" zanim same powiemy "Zrobiłbyś mi herbatkę... Misiu wink" (bleah)

ALE

zdecydowanie lepiej jest komunikować swoje potrzeby, emocje, uczucia.
Dzięki temu:
- druga strona się nie pomyli odbierając sygnały (ktoś jest zmęczony, a wygląda na złego, kogoś coś boli, a sprawia wrażenie niezadowolonego itp. itd.)
- uważny partner nauczy się dzięki temu rozpoznawania powyższych, właściwej interpretacji i szybszego reagowania.

Porozumiewanie się bez słów na początku wspólnej drogi to przypadek moim zdaniem big_smile Cudowny... przypadek smile
Prawdziwie można na tym polegać po wielu latach poprawnej komunikacji WERBALNEJ smile

Na początku związku czasami troszczymy się o drugą osobę robiąc to, co NAM wydaje się dla niej dobre, rozpieszczamy ją tą troską. Super... bo na początku związku tak naprawdę tyle tylko mamy do roboty wink Oczywiście też zwracamy uwagę na jej reakcje, zadajemy dużo pytań o to czego chce, potrzebuje, co lubi, staramy się na każdym kroku upewnić, czy komuś dobrze, czy mu smakuje, czy jest zadowolony... sorry... na dłuższą metę ocipieć można, gdyby trzeba było przez kolejne 10 lat tak zwracać uwagę na każdy sygnał, intonację, grymas, spojrzenie, pytać co chwilę czy tak dobrze, czy może inaczej, czy chce tego, czy chce tamtego, czy bliżej, dalej, więcej, bardziej słono... jeeeejku... tak, mimowolnie zwracamy na to uwagę, ale przychodzi czas, kiedy być może trzeba przypomnieć partnerowi, że jakieś zachowanie sprawia nam przyjemność, że go oczekujemy i choć to bywa przykre, że musimy przypominać, to jednak jest jedyną drogą do uzyskania tego, czego chcemy.

Proponuję Princesko, jako kobieta, która sama wścieka się w sobie, gdy zabraknie troski, uwagi i adoracji (o taaak, ja też tego potrzebuję), żebyś dała mu jakoś znać. Choćby zwykłym: "Chooodź, przytul się do mnie". O ile nie powie: "Taaa... żebyś mnie zaraziła", jest duża szansa na to, że zauważy, iż spełnienie Twojej prośby przyniosło Ci radość. Jeśli to dostrzeże (dostrzeże, jeśli pokażesz), być może kolejnym razem zrobi to bez zaproszenia z Twojej strony.

5

Odp: Jest mi źle:(

Przytomny facet zaraz rano by pobiegł do apteki i kupił coś na przeziębienie, zaparzył ziółka i przykrył kocem, a nie wychodził obojętnie z domu i zostawiał chorą kobietę na łaskę losu..

6

Odp: Jest mi źle:(

Ale tylko teraz jest taki obojętny, czy to już dłużej trwa?

7

Odp: Jest mi źle:(

O jaaa, muszę się tu wtrącić.

Baby jak to baby, roztrząsają zaplecze psychologiczne i niech sobie roztrząsają, natomiast ja spytam Ciebie Princesko czy próbowałaś już aplikatora typu Doubble Rabbit? Każdy z dwóch króliczków zajmuje się że tak powiem oddzielnym zakresem rozkoszy, natomiast część główna faworyzuje pochwę. Jedyne co Doubble Rabit roztrząsa to zaplecze fizyczne i z opowieści jego właścicielki wnoszę, że rozwiąże wszelkie Twe problemy.

Natomiast na faceta jako jego pobratymiec, co mogę rzec?
Ma swoje życie, swoje emocje, pragnienia o których Ty nie wiesz, ale on ewentualnie jeśli w ogóle, to roztrząsa swe problemy A) przy wódce z kolegami B) ze sobą w myślach C) z towarzyszami wędkarzami, D) na wieczorku integracyjnym w korporacji. Też sobie myśli: "dlaczego ona nie rozumie mych potrzeb, dlaczego ciągle chodzi o nią" bla, bla, bla, bleee. Tego typu klimaty.

Między wydaje Ci się, że kochasz a prawdzwiwą miłością jest chyba dość wyraźna przepaść.


(no i masz milargo, szybka analiza niedogłębna, zapewne w min. 68 % mam rację swoją tezą - patrz, patrz i się przekonuj)

8

Odp: Jest mi źle:(

incognito_alt- brak słów na takie p....ły!

9

Odp: Jest mi źle:(

Twoja analiza może i jest prawdziwa w tych 2/3 ale... czy dobrze świadczy o facetach...? Piwko z kolegami czy impreza w pracy to nie jest prawdziwe życie, jakie ma się w domu, więc  może kiedyś nauczycie się to rozdzielać panowie...? Mechaniczny królik za Was wszystkiego nie załatwi wink

10

Odp: Jest mi źle:(

Tobie jest potrzebny double man - taki, który i zarobi, i się zaopiekuje, i przytuli... Istnieje rynkowa luka, którą powinni zapełnić panowie, którzy w zastępstwie męża będą do wynajęcia w takich właśnie przyjemnych celach:) Jak mąż zapłaci, to Ci to wszystko zapewnią i będzie miał spokój.

11

Odp: Jest mi źle:(

Są tacy smile

12

Odp: Jest mi źle:(

Dlaczego mężczyźni nie rozumieją kobiet? roll

13

Odp: Jest mi źle:(

Subtellna - odnośnie Twojego pierwszego - ja Cię przepraszam, że nie chodziłem do technikum gastronomicznego. wink

Odnośnie Twojego drugiego - patrz akapit niżej.

Milabene - jeszcze nie wiemy, na razie czekam aż stanowisko zajmie Księżniczka.
Ciekawi mnie czy stanęła kiedyś z boku swojego życia (jak ten opisywany w innym wątku Incognito Jedi), czy też wierzy, że świat kręci się wyłącznie dla niej i przeto... cierpi; bo niestety świat niczego nikomu nie obiecał; a zatem? tongue

Hej Małogabarytowa! Załóż taką firmę - taką wynajmującą takich właśnie mężczyzn na godziny i będę Twym najlepszym handlowcem. Twoim liderem sprzedaży... Tylko, że ja cały swój zarobek z tego przeznaczę na daną kobietę, bo zarobkować na tym nie muszę. Co niektórym bym nawet dołożył. Dosłownie i w przenośni. wink

Ostatnio edytowany przez incognito_alt (2015-02-04 01:53:05)

14

Odp: Jest mi źle:(

[quote=subtellna]Dlaczego mężczyźni nie rozumieją kobiet? roll[/quote]
Bo siurki nie myślą, a zrozumienie w dużym stopniu wynika z rozumowania.
Podli mężczyźni zawsze mieli naszą uwagę i troskę, więc nie rozumieją jak to jest potrzebować tego i nie mieć.

15

Odp: Jest mi źle:(

Hahahaha big_smile
Po raz pierwszy rozbawiłeś mnie icogognito smile
niechcemisie- ale pojechałaś tongue

16

Odp: Jest mi źle:(

[quote=incognito_alt]Hej Małogabarytowa! Załóż taką firmę - taką wynajmującą takich właśnie mężczyzn na godziny i będę Twym najlepszym handlowcem. Twoim liderem sprzedaży... Tylko, że ja cały swój zarobek z tego przeznaczę na daną kobietę, bo zarobkować na tym nie muszę. Co niektórym bym nawet dołożył. Dosłownie i w przenośni. wink[/quote]

Myślę, że najlepiej byś wtedy sprzedawał własne godziny, robiąc mi konkurencję wink

17

Odp: Jest mi źle:(

Subtellna - jak już wyrobisz odpowiednią dawkę dystansu do moich odniesień, mogę spokojnie wskoczyć na etat Twojego osobistego Stańczyka.
Będę żonglował, połykał ogień i nie tylko, a Ty będziesz zabawianą. Polecam się na przyszłość. wink

Przyznaj szczerze, bo jakoś inne Panie dotąd nie wytykały mi pisania głupot...
...dlaczego Ty to robiłaś?

Nonsens Soplica! Myślisz, że robiłbym na boku?
Raczej sprzedałbym swe godziny także Tobie, oczywiście operowalibyśmy na barterze, a nie na gotówce. Pomyśł co za perspektywa. Perpetuum mobile przyjemności. Zaprzeczenie praw fizyki, choć zdecydowanie w formie fizycznej. tongue

18

Odp: Jest mi źle:(

Skoro jesteś chętny, to w ramach wymiany świadczeń mogę Ci ugotować bigos wink Pasuje?...

19

Odp: Jest mi źle:(

[quote=incognito_alt]Milabene - jeszcze nie wiemy, na razie czekam aż stanowisko zajmie Księżniczka.
Ciekawi mnie czy stanęła kiedyś z boku swojego życia (jak ten opisywany w innym wątku Incognito Jedi), czy też wierzy, że świat kręci się wyłącznie dla niej i przeto... cierpi; bo niestety świat niczego nikomu nie obiecał; a zatem? tongue[/quote]

Na obietnicach to tylko zbudowano niejeden jednonocny związek..:) Potem oczywiście on nie zadzwonił, a może nawet zmienił numer,  a ona jak to kobieta, tęskniła i czekała, a co za tym idzie cierpiała, bo jakże mógł ją tak oszukać...?:) Tak kończą księżniczki.

20

Odp: Jest mi źle:(

[quote=Size_36]Skoro jesteś chętny, to w ramach wymiany świadczeń mogę Ci ugotować bigos wink Pasuje?...[/quote]
Koniecznie przesadź z listkami laurowymi, żeby sobie cezar miał z czego wianek ukręcić.

21

Odp: Jest mi źle:(

Albo dodaj środka przeczyszczającego wink

22

Odp: Jest mi źle:(

incognito_alt-Kto się lubi, ten się czubi tongue Przemyślę Twoją propozycję smile Buźka :*

23

Odp: Jest mi źle:(

Ooo... Jak go przetestujesz to napisz czy warto się zapisać na listę oczekujących do wyżej wymienionego:)

24

Odp: Jest mi źle:(

Hahaha big_smile Jasne, dam znać dziewczyny wink

25

Odp: Jest mi źle:(

Jeśli przeżyjesz...