151

Odp: Czy w miłości trzeba mieć szczęście?

Szczęście trzeba mieć i to bardzo dużo szczęścia, bez niego nie można liczyć na to, że z kimś się zwiąże jakoś udanie..Jak ktoś nie ma szczęścia w miłości to musi szukać szczęścia w kartach. Tak mówi stare chińskie porzekadło. W wielu przypadkach to jest prawda.

152

Odp: Czy w miłości trzeba mieć szczęście?

To ja mam pecha i do kart i do miłości. Co zatem?

153

Odp: Czy w miłości trzeba mieć szczęście?

Gorzej być nie może... Pozostaje samotne picie w pustym barze, żebyś nikomu nie musiała stawiać browara...A tak poważnie, to jeszcze wszystko przed Tobą, a może jutro wygrasz milion w pokera i poderwiesz przystojnego szulera smile

154

Odp: Czy w miłości trzeba mieć szczęście?

Ja jestem nieszczęśliwie zakochana, bo osoba,która mi się tak podoba w ogóle o tym nie wie. Naprawdę jak on jest w pracy (bo niestety pracujemy razem) to mam dobry humor, nieważne co by się działo.
Boję się mu o tym powiedzieć i rozważałam nawet czy nie zwolnić się z pracy, żeby jakoś to przerwać:/

155

Odp: Czy w miłości trzeba mieć szczęście?

Niby trzeba mieć ale i tak do końca nigdy nic nie wiadomo:)  Po latach też mogą się różne rzeczy dziać i jest to sprawdzian dla obojga. Jak np brak potencji. Facet może się ratować tabletkami ,  a czy są dla kobiet?

156

Odp: Czy w miłości trzeba mieć szczęście?

Szczęście w miłości... Można je rozumieć na 2 sposoby: jeżeli to szczęście jeszcze do nas nie przyszło, to znaczy, że jest tak wielkie, że idzie małymi krokami.....albo, że jest tak wielkie i ma takie długie nóżki, że już dawno gdzieś uciekło....:(

157

Odp: Czy w miłości trzeba mieć szczęście?

Szczęście to ten dobry przypadek, że uda nam się spotkać z kimś stworzonym dla nas. Rzadkie, ale możliwe...

158

Odp: Czy w miłości trzeba mieć szczęście?

Poproszę, żeby ten dobry przypadek spotkał wreszcie mnie... już mi się wydawało, że się udało, a skończyło się wręcz tragicznie sad

159

Odp: Czy w miłości trzeba mieć szczęście?

Mam za sobą wieloletni związek, który skończył się zdradą partnera i rozstaniem. Nie wiem co zrobić by znów zaufać? W każdym mężczyźnie dostrzegam tylko chęć wykorzystania kobiet. Jakby na tym świecie nie było już mężczyzn, którzy chcą coś z siebie dać. Czy znajdzie się tutaj jakaś kobieta, która albo jest psychologiem, albo sama sobie poradziła z podobną sytuacją i dzisiaj jest szczęśliwa?