Edukacja seksualna w domu – jak rozmawiać z dzieckiem o seksie?

28 lutego 2022, dodał: Redakcja
Artykuł zewnętrzny

Share and Enjoy !

Shares

Odbieramy 6-latka ze szkoły i w odpowiedzi na pytanie „jak minął dzień?” słyszymy, że starsi koledzy rozmawiali w czasie przerwy o jakimś seksie. W takich sytuacjach może pojawić się chęć uniknięcia rozmowy i szybkiej zmiany tematu. O tym, jak rozmawiać z dzieckiem o seksualności podpowiada Karolina Pudełko, absolwentka studiów z zakresu seksuologii klinicznej, psycholożka z Mind Health Centrum Zdrowia Psychicznego.

mama rozmawia z synem

 

Znaczna część osób wciąż uważa, że seksualność jest atrybutem dorosłości, co nie jest prawdą, ponieważ każdy człowiek jest istotą seksualną, niezależnie od wieku – towarzyszy nam ona od urodzenia aż do śmierci. Niestety dla wielu pozostaje ona nadal tematem tabu, a rozmowy o niej budzą dyskomfort. Jak skutecznie z tym walczyć? Kluczowa wydaje się być postawa oswajająca z tematem seksualności.

Nie czekaj, zacznij rozmawiać

Chociaż edukacja seksualna jest niezwykle ważna, w Polsce wciąż nie przykłada się do niej wystarczającej wagi. Wielu rodziców zadaje sobie pytanie – kiedy jest dobry moment na jej rozpoczęcie? Tak naprawdę, odpowiedź brzmi – teraz! Seksualność to niezbywalny element naszego życia, dlatego każdy moment jest dobry, by rozpocząć rozmowę. Nie ma określonego wieku, od którego można z dziećmi rozmawiać o seksie. Na pewno jednak nie należy oczekiwać na tzw. „odpowiedni moment” bez wyraźnego nakreślenia, czym ten moment miałby być. W tym kontekście każda sytuacja może być zaczątkiem rozmowy – wątek usłyszany w serialu bądź informacja o ciąży kogoś bliskiego.

Wiele w kwestii seksualność zależy od nas samych i naszej relacji z seksualnością – od tego, czy dla nas rozmowa o seksie bądź nagość jest krępująca. Afirmacja seksualności zaczyna się od siebie. Na przykład nagość dla małego dziecka na plaży może być czymś zupełnie naturalnym, jeśli dziecko pochodzi z domu akceptującego nagość i cielesność. To często my, dorośli, budujemy wokół tego tematu mur tabu, ubierając małą dziewczynkę w strój kąpielowy jak dla dorosłej kobiety, pokazując, że nagość dziecka to coś złego. Oczywiście, dziecko może tego chcieć, obserwując różne wzorce, ale warto na początku dowiedzieć się, czy jest to jego, czy nasze oczekiwanie. Splata się w tym temacie wiele wątków – podejście do nagości w ogóle, do nagości dziecka, obawy, własne doświadczenia, lęk przed oceną czy opinią innych, a także wiele innych kwestii.

Twoja relacja z seksualnością nadaje formę seksualności dziecka

Warto zwrócić uwagę, że w rozmowie o seksualności z dzieckiem często czynnikiem kluczowym jest gotowość rodzica, a nie dziecka. I nie ma w tym nic złego, jeśli zdajemy sobie z tego sprawę. Dlatego edukację seksualną warto zacząć od siebie – jeśli temat seksualności budzi u nas dyskomfort bądź czujemy, że potrzebujemy więcej wiedzy – czytajmy, rozmawiajmy, poszukujmy! Obecnie dostępnych jest wiele wartościowych i rzetelnych publikacji, podcastów, blogów czy innych form przekazu dotyczących seksualności, zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Nie powinniśmy się wstydzić edukacji w tym zakresie – podkreśla Karolina Pudełko, absolwentka studiów z zakresu seksuologii klinicznej, psycholożka z Mind Health Centrum Zdrowia Psychicznego.

Edukację seksualną swojego dziecka można zacząć nawet przed jego narodzeniem, dbając w tej kwestii najpierw o siebie. – Oczywiście ważne jest, by rozmowa z dzieckiem była dostosowana do jego wieku, zgodna z jego pojmowaniem świata. Warto zwrócić uwagę, że rzeczy, których nawet świadomie nie nazywamy edukacją seksualną, mogą nią być – jak chociażby sposób nazywania genitaliów dziecka czy stereotypowy dobór koloru stroju do płci – dodaje ekspertka Mind Health Centrum Zdrowia Psychicznego.

Z dzieckiem warto rozmawiać o seksualności nawet wtedy, kiedy o to nie pyta. Co to znaczy? Dzieci niekiedy wyczuwają dyskomfort innych i ich niechęć do rozmawiania na określone tematy. W wyniku tego mogą zamknąć się w sobie i też unikać danych obszarów. Może być też tak, że dziecko nie zadaje pytań, ponieważ ma w sobie przekonanie (wyniesione na przykład z przedszkola), że seksualność to temat tabu. Wtedy (i nie tylko wtedy) warto z dzieckiem podejmować temat, odnosząc się do codziennych sytuacji czy posiłkując się odpowiednimi pozycjami (jak np. Twoje ciałopozytywne dojrzewanie” Barbary Pietruszczak czy „#SEXEDPL Rozmowy Anji Rubik o dojrzewaniu, miłości i seksie”).

Mama z córką, tata z synem – sztuczny czy logiczny podział?

Mówiąc o edukacji seksualnej często myślimy o rozmowach podejmowanych na lekcjach wychowania do życia w rodzinie, najczęściej prowadzonych oddzielnie dla dziewczynek i dla chłopów. Oczywiście, także tematyka tych zajęć bywa „dopasowana” do płci. Obecnie wydaje się, że taki podział nie ma większego sensu. Prowadzi on przede wszystkim do tego, że chłopcy nie mają pojęcia np. o menstruacji, zaś dziewczynki o nocnych polucjach, a podział na dwa „obozy” tylko zwiększa poziom tabu. Podobnie, jeśli chodzi o „domową” edukację seksualną – tematy dotyczące seksualności są często zarezerwowane jedynie dla osób tej samej płci (kiedy na przykład opiekunowi płci męskiej trudność sprawia wypowiadanie słowa „okres”), tego rodzaju wzorce utrwalają się w dziecku, rośnie w nim przekonanie, że seksualność to temat, który można poruszać tylko z mamą albo tylko z tatą. Naturalne jest, że pewne obszary mogą być, z wielu powodów łatwiejsze do poruszenia z konkretnym opiekunem, ale tworzenie sztucznego podziału na odrębne, tajemnicze rozmowy nie wydają się być dobrym pomysłem. Dodatkowo, warto pamiętać także o sytuacjach np. par jednopłciowych czy rodziców samotnie wychowujących dzieci, którzy przecież równie dobrze mogą radzić sobie z edukacją seksualną swoich dzieci.

Nie ma żadnych wytycznych dotyczących tego, że z dzieckiem płci żeńskiej musi rozmawiać o seksualności dorosła osoba o tej samej płci. Sam ten podział, choć sztywny i nieco sztuczny, nadal pokutuje w wielu polskich domach. Otwarta rozmowa o seksualności z opiekunem to dla dziecka sygnał, że seksualność nie jest tematem tabu, że nie wymaga szeptania, chowania się po kątach z rodzicem tej samej płci, że każdy człowiek jest istotą seksualną i nie ma nic wstydliwego w rozmowie o tym – zaznacza Karolina Pudełko z Mind Health Centrum Zdrowia Psychicznego.

Kiedy mamy wątpliwości, nie bójmy się. Analizujmy pojawiające się zahamowania, pracujmy nad własną seksualnością i nie zaniedbujmy jej. W sytuacji, w której czujemy się niepewnie, zawsze możemy powiedzieć „To mądre pytanie. Muszę zastanowić się, by dać Ci dobrą odpowiedź”. Nikt nie jest nieomylny, a pokazanie tego dziecku również jest wnoszące dla jego rozwoju. To, co warto podkreślić, to fakt, że „domowa” edukacja seksualna nie powinna być jednorazowym wykładem, monologiem rodzica, jak wielu z nas zapamiętało to z dzieciństwa. To ciągły, otwarty, dostosowany do sytuacji dialog, który na bieżąco odpowiada na potrzeby dziecka w tym zakresie.

 

 

 

 

Share and Enjoy !

Shares


Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

Dodaj komentarz


FORUM - bieżące dyskusje

Właściwości aloesu?
Ja używam żyworódki, ona nie podrażnia:)
Jak wychować szczeniaka?
Najważniejsze to nie dopuścić do tego, by psiak rządził w domu... Psy są hierarchiczne,...
Co sądzicie o feministkach?
Każde przegięcie w daną stronę jest niezdrowe... Uważam że są zbyt radykalne w swoich poglądach.
Markowe ubrania używane
Ja się brzydzę kupować używane rzeczy...