Dom w Międzyczasie – debiut Ewy Głowackiej zabiera młodych czytelników tam, gdzie czas przestaje istnieć
dodał: Marta Dudzińska
Niektóre książki zaczynają się od pytania, na które lepiej byłoby nie znać odpowiedzi. Co można by zrobić, gdyby czas na chwilę przestał obowiązywać? Czy dałoby się cofnąć do miejsca, w którym wszystko jeszcze było możliwe? I przede wszystkim – czy człowiek naprawdę chciałby dostać szansę na zmianę tego, co najbardziej boli? Dom w Międzyczasie Ewy Głowackiej wyrasta właśnie z takiej fantazji, ale nie zatrzymuje się na prostym marzeniu o podróży w czasie. Pod warstwą fantasy pojawia się coś znacznie bliższego młodemu czytelnikowi: żałoba, tęsknota, pierwsza miłość, nadzieja i bardzo ludzkie pragnienie, aby choć raz odwrócić bieg wydarzeń.
Już sam pomysł na tytułową przestrzeń ma w sobie coś magnetycznego. Dom, który nie poddaje się zwykłym prawom czasu, staje się miejscem zawieszonym pomiędzy tym, co było, tym, co mogło się wydarzyć, i tym, czego jeszcze nie można nazwać. Nie jest więc wyłącznie dekoracją dla magicznej historii. W pewnym sensie staje się jej sercem – przestrzenią, w której przeszłość przestaje być zamkniętym rozdziałem, a pamięć może nabrać niemal fizycznego kształtu. Taka koncepcja daje autorce bardzo wdzięczne pole do budowania atmosfery. Jest tajemniczo, chwilami niepokojąco, ale bez rezygnacji z emocjonalnej delikatności.
Najciekawiej wypada połączenie magii z tematami, których nie da się zaczarować. Strata jest tutaj czymś więcej niż elementem fabuły. Staje się doświadczeniem, które zmienia sposób patrzenia na świat i sprawia, że nawet możliwość ingerowania w czas nie musi oznaczać szczęścia. To właśnie ten emocjonalny punkt ciężkości sprawia, że powieść może przemówić do młodych czytelników mocniej niż sama fantastyczna otoczka. Za pytaniami o czas kryją się bowiem pytania o pogodzenie się z rzeczywistością, o cenę nadziei i o granicę pomiędzy tym, czego bardzo się pragnie, a tym, co rzeczywiście powinno zostać zmienione.
Dobrze działa również niejednoznaczność świata przedstawionego. Nie ma tu wygodnego podziału na postacie całkowicie dobre i całkowicie złe. Zamiast tego pojawia się atmosfera podejrzliwości, sekretów i pytań, na które odpowiedzi nie przychodzą natychmiast. Tajemniczy przewodnik, zagadka związana z domem, niezwykła moc i charakterystyczny różowozłoty ogień budują własną mitologię tej historii. Szczególnie interesujące jest właśnie to ostatnie – motyw, który nie wygląda jak przypadkowy ozdobnik, lecz jak element większej zagadki.
Na uwagę zasługuje też pomysł, aby fantastyczną opowieść oprzeć na doświadczeniu siedemnastoletniej bohaterki. Eleonora nie zostaje sprowadzona wyłącznie do roli osoby, która ma odkryć sekrety niezwykłego miejsca. Jej perspektywa wiąże całą historię z emocjami charakterystycznymi dla wieku, w którym wiele rzeczy przeżywa się po raz pierwszy i bardzo intensywnie. Żałoba miesza się tutaj z uczuciem, ciekawość z lękiem, a potrzeba odpowiedzi z pragnieniem, żeby nie usłyszeć tej najtrudniejszej. Dzięki temu fantastyczny świat nie odcina się od rzeczywistości, tylko pozwala spojrzeć na nią pod innym kątem.
Dom w Międzyczasie ma przy tym tę przyjemną cechę debiutów, które nie boją się wyobraźni. Nie próbuje być wyłącznie kolejną opowieścią o młodej osobie odkrywającej niezwykłe zdolności. W centrum pozostaje znacznie bardziej uniwersalny problem: co zrobić z przeszłością, kiedy wciąż chciałoby się ją naprawić. Właśnie dlatego motyw czasu można odczytywać szerzej niż tylko jako fantastyczny mechanizm. Czas jest tutaj również symbolem tego wszystkiego, czego nie można odzyskać, choć pamięć uparcie podpowiada, że powinno być inaczej.
Jest w tej książce także coś bardzo filmowego – tajemniczy dom, ukryte znaczenia, niezwykłe światło, atmosfera oczekiwania i poczucie, że za kolejnymi drzwiami może znajdować się odpowiedź albo jeszcze większa zagadka. Taka sceneria powinna szczególnie dobrze zadziałać na czytelników, którzy lubią fantasy bardziej nastrojowe niż epickie, bliższe tajemnicy niż wielkim wojnom i rozbudowanym mapom. Opowieść Głowackiej kieruje uwagę ku emocjom i sekretom, a nie ku samej widowiskowości świata.
Najbardziej przekonuje jednak to, że za fantastycznym pomysłem można odnaleźć prostą, bardzo ludzką tęsknotę. Każdy, kto kiedykolwiek chciał cofnąć jedno zdanie, jedną decyzję albo jeden dzień, rozumie pokusę, od której zaczyna się ta historia. Dom w Międzyczasie może więc okazać się książką dla młodszych czytelników, ale emocje, na których została zbudowana, nie mają metryki. Jest w niej magia, są zagadki i niepokojące sekrety, lecz najważniejsze pozostaje pytanie o to, czy naprawdę da się zmienić przeszłość – i czy po zmianie nadal byłoby się tą samą osobą.
Bardzo udany, ciekawy i obiecujący debiut Ewy Głowackiej i jednocześnie propozycja warta uwagi szczególnie dla tych, którzy w fantasy szukają nie tylko niezwykłego świata, lecz także odrobiny wzruszenia, tajemnicy i historii, która potrafi zostać w myślach już po zamknięciu książki.
Warto sięgnąć, zachwycić się i polecać innym…
Od Wydawcy:
Czy gdybyście mogli cofnąć czas, odważylibyście się oszukać śmierć?
Po śmierci ukochanego przyjaciela siedemnastoletnia Eleonora trafia do miejsca, w którym czas przestaje istnieć. W tajemniczym domu każdy zakamarek skrywa sekret, a granica między dobrem i złem zaciera się. Przewodnikiem dziewczyny zostaje tajemniczy mężczyzna o złowrogim spojrzeniu, który od tysiąca lat strzeże mrocznej zagadki.
Wspomnienia o niespełnionej miłości powodują ból w sercu młodej dziewczyny. Pogrążona w żałobie Eleonora nie przypuszcza, że dom obdarzy ją niezwykłą mocą. Może zajrzeć do przeszłości, zobaczyć wydarzenia, które nigdy się nie wydarzyły… A jeśli potrafi naginać czas, czy zdoła również ocalić przyjaciela przed śmiercią?
Na jej drodze staną zagadki i pytania… Kto tu jest dobry, a kto zły? Jakie znaczenie ma magiczny ogień w kolorze różowego złota? Największą zagadką pozostaje jedno pytanie – czego Eleonora tak naprawdę szuka?
„Dom w Międzyczasie” to poruszający debiut Ewy Głowackiej – pełna magii i tajemnic powieść fantasy dla młodzieży o miłości, stracie, nadziei i sile, jakiej potrzeba, by pogodzić się z tym, czego nie da się zmienić. To historia dla czytelników, którzy kochają światy pełne sekretów, niejednoznacznych bohaterów i opowieści, które zostają w sercu na długo po przeczytaniu ostatniej strony.





