URODA I ZDROWIE

Czy Polacy lubią się kochać?

7 czerwca 2011, dodał: Redakcja
Nie jesteśmy społeczeństwem wyzwolonym obyczajowo. Aż 55% Polaków w wieku 15-50 lat uważa, że nie potrafimy rozmawiać swobodnie na tematy związane z seksem. Jednak zdecydowana większość osób powątpiewających w naszą otwartość na tak trudne tematy, nie jest całkowicie pewna swego zdania (45% wybrało odpowiedź „raczej”). To trochę lepiej świadczy o nas. Dodatkowo, podczas wywiadów Instytutu Badania Opinii RMF FM na tematy dotyczące seksu, zauważono, że na blisko 300 osób tylko jedna odmówiła odpowiedzi, łącząc odmowę z krytycznymi uwagami dotyczącymi tematu badań.
Kobiety, częściej niż mężczyźni twierdziły, iż potrafimy rozmawiać na tematy związane z seksem (kobiety – 48%, mężczyźni – 42%). Za to osoby z wykształceniem wyższym tylko w 36% przypadków odpowiadały twierdząco na pytanie. Najbardziej przekonani, że potrafimy rozmawiać na tematy związane z seksem są bezrobotni, osoby zajmujący się domem, a najmniej emeryci i renciści. Oczywiście kawalerowie i panny są bardziej przekonani o tym niż żonaci i zamężne. Na wysokość tego wskaźnika w niewielkim stopniu wpływa czytanie codziennej prasy, ale czytanie czasopism i magazynów już zdecydowanie go podnosi – jeszcze większy wpływ ma tutaj telewizja, jednak najbardziej oddziaływuje słuchanie RMF FM. To nie żart, a twarde dane. Także osoby chodzące regularnie i często do kościoła częściej twierdzą, iż potrafimy rozmawiać o seksie. Czy to jest tylko przejaw zadufania w sobie? Spośród wszystkich badanych najczęściej blondyni i blondynki oraz osoby z siwymi włosami twierdzą, że potrafimy rozmawiać o seksie. Zupełnie odwrotnie na opinię wpływa noszenie okularów. Ich posiadacze twierdzą, że Polacy nie potrafią rozmawiać swobodnie o seksie – może oni dokładniej wszystko widzą? Młodsze osoby również częściej potwierdzają tę tezę, rzadziej osoby w średnim wieku.
Mamy natomiast bardzo wysokie mniemanie na temat naszych własnych umiejętności łóżkowych, aż 76% badanych twierdzi, iż Polacy i Polki są dobrymi kochankami na tle innych narodowości. Tutaj zdecydowanie lepiej oceniają się mężczyźni niż kobiety – czy to dziwne? Wykształcenie ma również wpływ na opinię w tej kwestii – osoby z zawodowym i średnim częściej przyznają, iż Polacy są dobrymi kochankami. Zdecydowanie najbardziej pewni tej tezy są studenci, ale również rolnicy, emeryci i renciści. Wyższe mniemanie na temat naszych narodowych umiejętności w tym względzie mają osoby sporadycznie chodzące do kościoła.
Naszą wysoką samoocenę w sprawach łóżkowych potwierdzają odpowiedzi na pytanie o narodowość osób, które są najlepszymi kochankami – Polacy znaleźli się tutaj w ścisłej czołówce. Wyżej oceniamy jednak umiejętności Francuzów (24% wskazań) i Włochów (23%), ale już zdecydowanie gorzej gorącokrwistych Hiszpanów. Pojedyncze osoby wskazywały tutaj na Niemców, Greków, Czechów, Brazylijczyków, Anglików, czy nawet Chińczyków. Tutaj również mężczyźni częściej wskazywali na Polaków, zaś kobiety na inne narody, zwłaszcza Włochów. Czy to może nam mówić coś o zadowoleniu z naszych partnerów i siebie?
Osoby lepiej wykształcone częściej wskazywały nacje południowe. Emeryci i renciści upierali się zdecydowanie przy Polakach jako najlepszych kochankach, podobnie żonaci i zamężne. Najczęściej o Polakach jako fachowcach w sprawach łóżkowych mówiły osoby regularnie chodzące do kościoła – może oni nie mieli możliwości poznania umiejętności w tym względzie innych narodów? Polaków doceniali najbardziej szatyni i szatynki oraz rudzi. Okularnicy zaś zdecydowanie częściej niż reszta stawiali na Francuzów.
Polacy kochają się przede wszystkim późnym wieczorem, aż 58% przyznaje, że typową porą są godziny od 22.00 do 1.00. Porę wcześniejszą (od 18.00 do 22.00) typuje blisko 31% badanych. Tutaj płeć nie ma większego znaczenia – jednak sytuacja zawodowa owszem. Rolnicy, bezrobotni i zajmujący się domem znacznie rzadziej wskazują na późny wieczór – oni z pewnością mają więcej czasu o innych porach dnia. Czy ich partnerzy również? Tę samą opinię podzielają osoby niechodzące do kościoła. Co ciekawe, posiadanie kota wpływa na deklarowane pory typowe dla uprawiania seksu przez Polaków – oni częściej uważają, że inni „robią to” głęboką nocą, czyli pomiędzy 1.00 a 5.00 rano.
Kiedy zatem Polacy najchętniej uprawialiby seks? Oprócz nocy (22.00-1.00), w niemal równym stopniu rano (5.00-11.00), jak i wieczorem (18.00-22.00). Na seks o poranku zdecydowanie częściej mają ochotę mężczyźni niż kobiety, ale również osoby z wykształceniem wyższym i przede wszystkim studenci. Zawsze można opuścić jakiś ranny wykład dla tak przyjemnego celu. Niestety, z braku możliwości ranek odpuszczają osoby, które mają dzieci, ale za to preferują go zdecydowanie okularnicy. Godzinny ranne w tym względzie bardziej należą do wolnych niż żonatych i zamężnych, również do osób niechodzących do kościoła. Dyrektorzy i przedstawiciele wolnych zawodów stawiają na godziny 18.00-22.00 jako optymalne do uprawiania seksu – pewnie muszą się wyspać. Właściciele firm natomiast zdecydowanie rzadziej wskazują na poranek – oni pewnie wcześnie wstają i nie marnują zbytnio energii przed ciężkim dniem. Natomiast rolnicy mogą „to robić” w środku dnia, jak i między 18.00 a 22.00. Osoby twierdzące, że to Polacy są najlepszymi kochankami, uważają, że najlepsza na seks jest tradycyjna pora od 22.00 do 1.00. Ci stawiający na Francuzów optują za godzinami 18.00-22.00 – tutaj pewnie wzorują się na miłośnikach wina, serów, żab i ślimaków.
Za: Instytut Badania Opinii RMF FM.
Opracowanie graf. własne.

Zobacz również:

  1. Anoreksja seksualna: czyli brak apetytu na seks
  2. Seksoholizm: seks jak narkotyk
  3. Zbiór faktów i mitów o małżeństwie
  4. Tantra joga: sposób na doznania erotyczne


loading...

Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

Jeden komentarz do Czy Polacy lubią się kochać?

  1. avatar Thor pisze:

    Jest ich bardzo wiele, najczęściej gromadzą się wieczorami pod pałacem na Krakowskim Przedmieściu…

Dodaj komentarz