URODA I ZDROWIE

Czy dzieci powinny udawać dorosłych?

13 maja 2011, dodał: Emilia

Zdarza mi się nieraz powiedzieć : „chciałabym znowu być dzieckiem”, bo wtedy niczym się nie martwiłam a i życie było beztroskie i radosne. Dorosłość, na którą tak czekamy, będąc dziećmi, nadchodzi i to bardzo szybko… Dzieci powinny być dziećmi, chodzić w bluzeczkach z motylkami i mieć umorusaną buźkę od czekolady …

Niedawno fala publicznych protestów zmusiła brytyjski Primark do usunięcia ze swoich półek dziecięcych bikini z wypchanymi stanikami. Brytyjczycy stwierdzili, że dzieci nie powinny nosić makijażu, ani modnych, seksownych ubrań. Jednak mamy tych dzieci uważają zupełnie inaczej. Są dumne z córek, które się malują…

Coraz więcej dzieci poniżej 10 roku życia ubiera się, jak dorośli. Specjalne kolekcje dla dzieci, gdzie na bluzkach były misie i kwiatki, są zastępowane cekinami i napisami, takimi jak na ubraniach dla dorosłych, tylko w mniejszym rozmiarze. Trend ten widać najbardziej w wyglądzie dziewcząt. Zafascynowane gwiazdkami z Hannah Montana, czy High School Musical, starają się do nich upodobnić, szukając podobnych ubrań i eksperymentując z makijażem.

Beth Foley jest dziewięciolatką, która ma dwóch starszych braci. Maluje się codziennie. Używa pudru, tuszu do rzęs, eyelinera i błyszczyka. Jej mama nie ma nic przeciwko temu, bo, jak mówi, sama zaczęła eksperymentować z kosmetykami, kiedy była w jej wieku.  Beth miała jakieś 6 lat, kiedy zaczęła eksperymentować z makijażem.

– Myślę, że byłam w tym samym wieku, kiedy wciągnęłam się w zabawy w przebieranie się. Lubię patrzeć na jej próby, bo zawsze chciałam, żeby była bardzo dziewczęca, szczególnie, że wcześniej miałam dwóch synów – mówi Julie, 35-letnia mama Beth.

Na co dzień Beth nosi leginsy i botki. Mówi, że lubi chodzić pomalowana:

–  Lubię się malować i przebierać, ponieważ wtedy wyglądam ładnie i modnie. Dzięki temu się wyróżniam i staję się piękniejsza. Wszystkie moje koleżanki się malują. Niektóre tylko poza szkołą, inne cały czas. Wszystkie mamy modne ciuchy, a niektóre mają takie same botki jak ja.

Beth i jej koleżanki nie są same w tym, co robią. Badania wykazują, ze 75% mam pozwala swoim córkom poniżej 10. roku życia na malowanie paznokci, jedna trzecia ubiera je w bikini, a 7% uważa, że nie ma nic złego w noszeniu w tym wieku obcasów. Eksperci ostrzegają, że ten trend jest niepokojący.

–  Z naszych badań wynika, że komercyjny nacisk na przedwczesne podkreślanie seksualności oraz agresywne reklamy, źle wpływają na samopoczucie dzieci – mówi Penny Nicholls, dyrektor organizacji charytatywnej Children’s Society.

– Mamy dziś do czynienia z prawdziwą falą uwydatniania seksualności dzieci, szczególnie dziewcząt. Miło widzieć sklepy z błyszcząca biżuterią i ładnymi rzeczami dla dzieci, ale kiedy widzę biustonosze push-up i topy odsłaniające pępek, które mają być noszone przez kilkuletnie dziewczynki, jestem przerażona. – mówi Siobhan Freegard, współzałożycielka Netmums. Nie możemy zabronić dzieciom noszenia tych ubrań i malowania się, ponieważ stanie się to dla nich jeszcze bardziej atrakcyjne. Możemy je za to uczyć dzieciństwa. Lepiej jeśli damy dziecku okazję do bycia dzieckiem. Jeśli pokażesz dziecku boisko i inne dzieci grające w piłkę, będzie ono chętne, aby do nich dołączyć. Dzieci lubią zachowywać się jak dzieci, jeśli maja ku temu okazję.

Dzieci przestały być dziećmi. Ubierają się jak dorośli, mają dorosłe hobby, dorosły czas na spotkania z kolegami. Rozmawiają slangiem dorosłych, klną jak dorośli, sięgają po dorosłe używki. Kiedyś jednak to się zaczęło. Żaden mały człowiek z gruntu rzeczy nie jest zły, złośliwy, nieposłuszny, krnąbrny czy nadmiernie wymagający. To my – rodzice dajemy dziecku furtkę do świata poza domem. Jeśli otworzymy ją na oścież, nie powinniśmy się łudzić, że dziecko tylko za nią wyjrzy i z powrotem, z własnej woli znajdzie się w bezpiecznym świecie, czyli w domu.

Dzieci jak nikt inny potrzebują granic, za stawianie których to rodzice są odpowiedzialni. Jeśli więc pozwolisz córce nie tylko marzyć o dorosłym staniku, ale również kupisz go jej (i nieważne, że według ciebie to był wyłącznie jej pomysł, a ty ugięłaś się tylko pod presją „nie chcę być inna od moich koleżanek”), bądź przygotowana na kolejne scenariusze ekspresowego wejścia w dorosłość kilkuletniego bądź co bądź dziecka.

Moja córka skończyła  4 lata. Dla mnie ciągle jest małym dzieckiem. Nie wyobrażam sobie żeby za dwa lata zaczęła nosić stanik push up  albo wytuszowane rzęsy! Czas szybko mija i jeszcze zdąży być dorosła! Dzieciństwo to najprzyjemniejszy okres w życiu większości z nas. Po co go tracić albo „skracać”?

Materiały : www.Matkapolka.com.pl, www.figa.pl

Zobacz również:

  1. Jak sobie radzić z niegrzecznym dzieckiem?
  2. Jak nauczyć dziecko dyscypliny?
  3. Najgorsze zabawki dla dziecka
  4. Stres u dziecka – skąd się bierze?


loading...

Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

Dodaj komentarz