Edytuj profil
Zmień awatar
Skrzynka pocztowa
Dodaj zdjęcie
Dodaj przepis
Dodaj wpis na bloga
Dodaj dowcip
Szukaj użytkownika
Wyloguj
Międzynarodowy Dzień Urody
24 września 2009, autor: redakcja

Od Wenus z Willendorfu i Nefretete przez Wenus z Milo i muzy Rubensa. Wyznacznik kobiecości, wzorzec piękna i urody, dziś wykreowany na podobieństwo lalki Barbie. Ideałów podobno nie ma, jednak w każdej epoce brylował określony wzorzec piękna. Czy istnieje zatem ponadczasowa definicja urody?

Brunetki, blondynki, wysokie i niskie, szczupłe i te z krągłościami… Każda kobieta ma w sobie osobliwe piękno. Postrzeganie kobiecego ciała jest ściśle związane z poczuciem estetyki kształtowanym poprzez czasy, w jakich żyjemy, oraz kulturę, w jakiej zostaliśmy wychowani. Zarówno ascetyczne, średniowieczne, pozbawione erotyzmu kobiety, jak i okrągłe, rubensowskie kształty, są jedynie ikonami danej kultury. Tak, jak różne są wizerunki kobiet w kulturze i sztuce, tak zmienia się ich świadomość, poczucie kobiecości, a także sposoby dbania o swą urodę i ciało. Z okazji zbliżającego się Międzynarodowego Dnia Urody, obchodzonego 9. września, warto zastanowić się nad tym, co w rzeczywistości ma wpływ na określenie piękna.

Piękność sprzed lat

Aby zrozumieć istotę piękna i urody warto odwołać się do kilku archetypów. Mimo że dziś mogą wydawać się co najmniej dziwaczne i wywoływać uśmiech na twarzy, są podstawą obowiązującego kanonu urody. Zacznijmy zatem od czasów ludzi pierwotnych. Tu wartością najwyższą była płodność, której przejawy widoczne były w szerokich biodrach, dużym biuście oraz gładkiej i miękkiej skórze. Natomiast w dolinie Nilu sprawy miały się już nieco inaczej. Tu uroda podyktowana była włosami, albo raczej ich brakiem! Kobieta chcąca uchodzić za urodziwą depilowała sobie całe ciało, łącznie z brwiami i głową. W tym czasie naga czaszka stanowiła najintymniejszą część żeńskiego ciała, a jej masaż był największą erotyczną przyjemnością dla mężczyzny. Początkowo usuwanie włosów miało  typowo higieniczne zastosowanie, ale nadmierna dbałość o zdrowie okazała się początkiem mody, która dyktowała warunki bycia piękną. Dla uwydatnienia rysów twarzy zaczęto stosować makijaż, najpierw jedynie brwi a następnie również mocne podkreślenie oczu.

Kolejnym przystankiem w historii urody jest antyczna Grecja i Rzym. To tu mamy po raz pierwszy do czynienia z ideałem piękna bardzo zbliżonym do współczesnego. Antyczna piękność odznaczała się regularnością rysów, proporcjonalnością ciała, jego naturalnością, która siłą rzeczy kojarzy się z gracją. Silnie widoczne były również upodobania do wyrzeźbionych sylwetek, nawet atletycznych. Z tej przyczyny Rzymianie preferowali nieduże piersi. Źródła mówią o Spartankach, które obwijały piersi ciasnym bandażem, aby zahamować ich wzrost. Tak właśnie powstały pierwsze staniki. Warto również dodać, że dziś upragniona opalenizna – w antyku była przejawem biedy i przynależności do najniższych klas społecznych.

Kolejną zmianę w sposobie postrzegania piękna przyniosły czasy średniowiecza. Tu wczytując się w trubadurską poezję widzimy kobietę tak wiotką, że niemal nierealną. Ta bardziej nimfa niż kobieta wyróżnia się bardzo szczupłą sylwetką (kobiety ze średniowiecznych obrazów mogły ważyć nawet 40 kilogramów!). W cenie były również jasne, długie włosy oraz blada, pozbawiona piegów cera. W czasach średniowiecza powrócił kult depilacji głowy. Aby uwydatnić wysokie czoło, kobiety wyrywały sobie włosy nawet do połowy czaszki. Wszystkie te zabiegi spowodowały znaczne odejście od antycznego ideału piękna. Mocno uwydatnione kości twarzy, zapadnięte policzki oraz przesunięta linia włosów zmieniły dotychczasowe postrzeganie piękna, mimo iż szerokie biodra i mały biust wciąż budziły pożądanie.

Kult jasnowłosych piękności zmienił się dopiero na przełomie XV i XVI wieku. Przeminęło uwielbienie dla anorektycznych kobiet, których ciała zaczęły się ponętnie zaokrąglać. Fascynacja obfitością kobiecych kształtów przejawiała się m.in. w dziełach Rubensa, gdzie po raz pierwszy w historii doceniony został duży biust w towarzystwie uwydatniających go dekoltów.

Kolejny przełom przyniosła epoka romantyzmu, gdzie idealna kobieta była natchnieniem poetów i malarzy, a jej piękno kontrastowało z wewnętrznym zagubieniem. Przykładami takich kobiet była z pewnością Delfina Potocka oraz Maria Duplessis zwana „Damą Kameliową”. Kobieta urodziwa była podobna do średniowiecznego wzorca, z tą różnicą, że bladość cery przysłaniał rumieniec a włosy nie musiały być już tak jasne. Romantyzm to epoka, w której zaczęto dostrzegać również wewnętrzne piękno kobiety. Francuscy i angielscy impresjoniści wielbili głównie te kobiety, które posiadały pierwiastek „niesamowitości” i stanowiły zagadkę całą sobą.

Ceniona dotychczas delikatność i zagadkowość kobiet przestała być dostrzegana wraz z rozpoczęciem I Wojny Światowej. Nadeszła moda na krótkie fryzury oraz stroje stylizowane na męskie ubrania, zapanował trend kobiety wyzwolonej. Rozwój kina oraz sława Marleny Dietrich sprawiły, że wzór piękna zaczęła określać kultura masowa. Aby zatem przyciągnąć największe rzesze odbiorców, należało odnieść się do najprostszego a zarazem najbardziej zakorzenionego w umysłach ludzi wzoru urody, jakim niewątpliwie jest wcześniej wspomniana płodność. Sytuację wykorzystała Marilyn Monroe, uważana za absolutny symbol seksu, będący ideałem kobiecości. To postać całkowicie wyreżyserowana przez zespół specjalistów od wizerunku, stworzona na potrzeby rynku, który w tym czasie ubóstwiał platynowy blond, mocny makijaż oraz wyzywający strój. Przez niespełna dwie dekady Monroe brylowała jako ucieleśnienie piękna. Jej sławę na krótko przyćmił okres dzieci kwiatów połączony z hołdem dla naturalności, a następnie czasy disco.

Ostatnim znaczącym przełomem na „urodowej osi czasu” jest początek lat dziewięćdziesiątych, czyli okres fascynacji zdrowym trybem życia i kult szczupłej sylwetki. Same założenia były bardzo uzasadnione, jednak jak w przypadku Egiptu, nadgorliwość i zbyt dosłowne traktowanie mody może przynieść niepożądane efekty a nawet zagrażać zdrowiu. Ogólnie przyjęty schemat urody, opierający się na rezygnacji z kobiecych kształtów, doprowadził do wykreowania kobiety pozbawianej podstawowych atutów, różniących ją od mężczyzn. Pierwszy raz w historii ludzkości preferowane są wąskie biodra. Oznacza to brak zainteresowania takim cechami jak płodność. Dodatkowo mały biust jest dziś naturalną konsekwencją niskiej wagi, więc nie stanowi o żadnej niedoskonałości.

Współczesna pretty woman

Analizując transformacje wzorca urody i piękna można dostrzec pewną powtarzalność kultu określonych cech. Mimo iż kolejne okresy w historii przynosiły zmiany obyczajowe to pewne wartości nigdy nie wyszły z mody. Zaliczyć do nich można zdrową i zadbaną cerę. Przy użyciu kosmetyków i preparatów do pielęgnacji skóry z łatwością można zmniejszyć widoczne niedoskonałości. Problem pojawia się w przypadku nieuchronnego starzenia się skóry. To naturalne, że skóra w pewnym wieku traci już swoją jędrność, zmienia się owal twarzy i pojawiają się pierwsze oznaki starzenia w postaci zmarszczek. Dodatkowo, proces ten przyspieszony zostaje przez tryb życia jaki prowadzimy; w ciągłym pośpiechu, nie wysypiając się, jedząc niepełnowartościowe posiłki pozbawione wielu ważnych składników odżywczych, witamin i minerałów. Zanieczyszczone środowisko, dym papierosowy, promieniowanie słoneczne (promieniowanie UV, światło niebieskie) jak i korzystanie z solarium to kolejne czynniki, które uszkadzają włókna kolagenowe oraz generują powstawanie wolnych rodników w skórze. Stres, brak witamin i ruchu na świeżym powietrzu również potęgują niezdrowy wygląd twarzy. Jak widać współczesny rozwój cywilizacji nie przyniósł recepty na ponadczasową urodę i piękno. Za to negatywne jego skutki skutecznie utrudniają zachowanie młodzieńczego wyglądu.


Dziel się z innymi:
  • Print
  • Digg
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Fleck
  • Google Buzz
  • PDF
  • MySpace
  • Wykop

«
»
Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

86 komentarzy do “Międzynarodowy Dzień Urody”

  1. milena7@o2.pl Kazimierczak pisze:

    Urody Międzynarodowy Dzień – moim dniem!
    W taki czas każdy powinien mnie uraczyć miłym zdaniem.
    Bo uroda – była i jest – przemijającą,
    Więc niech świat dziś widzi mnie – wiecznie uśmiechającą!
    Niech ziemia zawiruje tysiącem barw kolorowych,
    Niech wiatr włosy moje czesze fantazyjnie,
    Niech Matka Natura z rosy pantofelkami stopy moje przyozdabia,
    Niech Słońce promieniami blask na mej twarzy maluje,
    Niech Księżyc przed snem wyjątkowe sny opowie,
    Bo to mój i Wasz – Drogie Panie i Panowie – dzień!
    Urody naszej powierzchniowej i tej wewnętrznej – święto!
    Dlatego radować się chcę, cieszyć beztroską przemijającego czasu.
    Księżniczką na tych kilka godzin się stać – troszkę kapryśną, lecz zawsze życzliwą.
    Marzenia swe spełniać, pragnienia urzeczywistniać.
    Świat kolorami barwnymi pomalować, szarą codzienność w bajkę przemienić.
    W ten dzień tak dużo chcę – urody życiem – cieszyć się chcę!

  2. ilona55@poczta.onet.eu Bronowska pisze:

    Dzień w którym o poranku wstaję i piję gorącą kawę z domieszką cynamonu. Wychodzę na taras i czuję jak ciepły wiatr łuska moją twarz. Kot mruczy ocierając się lekko o moje nogi. Wyjście w swoim tempie do pracy omijając wszelkie korki i poprawiając makijaż w przednim lusterku. W tym dniu byś dla siebie samej choć przez chwilę szefową i nie zawracać sobie głowy błahostkami które stawia przede mną dzień. Wieczór jak, że romantyczny z partnerem spędzony w zaciszu domowego ogniska, a uwieńczeniem będzie gorąca kąpiel z płatkami róż i jakże błotnistą maseczką po której ma skóra jest jedwabiście gładka.

  3. alutka7 alutka7 pisze:

    Dzień urody to dzień bez pośpiechu, celebrowany przez kobietę i mężczyznę tak aby podkreślić wartość naszej urody zewnętrznej jak i wewnętrznej. Na rozpoczęcie dnia uśmiech rozdajemy każdemu ponieważ optymizm dodaje sił witalnych i odmładza nas. Nie zapominamy o podstawowych czynnościach pielęgnacyjnych, które podkreślą naszą urodę i dodadzą nam pewności siebie. Zwieńczeniem dnia będzie pobyt w gabinecie masażu aby zrelaksować się, a następnie kolacyjka z miłą osobą.

  4. ANNA P. ANNA P. pisze:

    Puk puk! Kto tam? Otwieram masywne drzwi, nikogo jednak nie ma, ale… na dole pod drzwiami leży elegancka różowa koperta. Zaskoczona tym niecodziennym sposobem doręczenia przesyłki otwieram powoli kopertę z zaciekawieniem zaglądam do środka. Wszystko to takie tajemnicze i wyjątkowe, rozglądam się po korytarzu – ani żywej duszy! Co jest w kopercie, też jesteście ciekawi? Posłuchajcie mojej historii, wszystko wydarzyło się bowiem w Międzynarodowy Dzień Urody. W liście było zaproszenie na darmowy masaż gorącymi kamieniami i zabieg czekoladowy, z którego mogłam skorzystać w jednym z salonów na przedmieściu. Po zabiegu zostałam zaproszona na uroczysty bankiet, miałam przyjść sama. Podano godzinę i adres, na dole była krótka informacja, że przyjedzie po mnie samochód z kierowcą. Wszystko to było urocze, ale niesamowicie intrygujące, bo kto robi takie miłe niespodzianki nieznajomym? W pewnej chwili poczułam się jak Nikodem Dyzma i doszłam do wniosku, że to pomyłka i taka sytuacja nie mogła mi się zdarzyć. I wiecie co zrobiłam? Poszłam do sąsiadki na przeciwko – bogatej bussineswoman żeby zapytać się jej czy czasem nie oczekuje przesyłki. No i oczywiście jak tylko zapukałam, trzymając w ręku różową szansę – Pani Lolita wręcz wyrwała mi zaproszenie i z dziwnym uśmiechem cicho podziękowała. I tak skończyła się moja bajka, mam tylko jedna radę dla Was kochani: nie bierzcie przykładu ze mnie – idźcie na całość, jak by powiedział Zygmunt Chajzer.

  5. agusia32 agusia32 pisze:

    Ach, relaks w Dzień Urody przeżyć…opowiem, ale ciiii!
    Wchodzę więc do łazienki,od świata zamykam drzwi
    Zapalam pachnące świeczki,aby ukoić zmysły
    Aby me niepokoje i złe myśli gdzieś prysły
    A żeby odprężenie było już całkowite
    To jeszcze jakąś spokojną puszczam sobie muzykę
    Najpierw skórę czyszczę,czyli ją peelinguję
    I na tak oczyszczoną maseczkę dobrą stosuję
    We włosy świeżo umyte balsam obficie wcieram
    I tak leżę w pianie,i tak z błogości umieram…
    Następnie z włosów balsam,a z twarzy zmywam maseczkę
    A potem wołam męża,niech przyda się troszeczkę
    Balsamem cudnie pachnącym niechaj mnie nasmaruje
    Mmmm,kiedy tak sobie leżę,wprost cudownie się czuję…
    Zasypiam czule wtulona w ramiona masażysty
    Z całego serca życzę takiego Dnia Urody wszystkim :)

  6. iluzja iluzja pisze:

    Na łąkę przed siebie prosto radośnie wybiegam, po tęczy dreptając, przyszłość swoją goniąc krętymi ścieżkami życia. Przez szarą codzienność się przedzieram w poszukiwaniu samego świata końca. Może właśnie tam Matkę Naturę spotkam, by podarować jej za dar najpiękniejszy – piękno naturalne – które kryję głęboko w świątyni mego ciała… Natualne piękno to dar, który każdy z Nas skrywa głęboko w sobie. To ciepły i życzliwy uśmiech dla drugiego człowieka, spokój duszy, piękno marzeń ulotnych jak motyle. To czułość i dobroć serca. Naturalne piękno to także blask, który tajemnie lśni w rysach naszej twarzy..wystarczy je tylko umiejętnie podkreślić, nutkę dobrodziejstw natury dodać, by oczarować każdego.. I to właśnie uroda nasza najpiękniejsza – ta dla oczu niewidoczna, tego dnia chcę świętować jej niepowtarzalny urok…

  7. Misia89p Monika pisze:

    Moim zdaniem Międzynarodowy Dzień Urody powinien być obchodzony dla wszystkich nie tylko dla kobiet. Dzień ten powinien być wolny od pracy (marzenie) z szansą na spełnienie naszych marzeń. Po pierwsze wszystkie ośrodki piękności, salony kosmetyczne itp powinny być otwarte dla wszystkich. Zapłatą za zabiegi powinien być nasz piękny uśmiech. Bo tak naprawdę właśnie uśmiech to cała zasługa naszego piękna. Każdy człowiek jest piękny, nie ma brzydkich osób, są tylko brzydkie serca. Tego dnia powinniśmy odpocząć od zmartwień, znaleźć się w magicznym świecie, gdzie najważniejszy jest spokój, harmonia, miłość. Ten dzień powinien być po prostu dla nas, na zrobienie czegoś dla siebie o czym zawsze marzymy, ale z różnych względów nie możemy spełnić.

  8. kasiula397 kasiula397 pisze:

    W Międzynarodowy Dzień Urody chciałabym coś sobie postanowić.Może więcej starań o własną urodę?Ale na początek pobudka prawa nogą ,mały poranny spacer ,potem kąpiel z dodatkiem olejków.I praca a zaraz po niej trochę pobytu w fitness , może rower ,łyżwy i wreszcie zasłużony relaks ,masaże , dobra maseczka , pobyt w spa .Kolacja z ukochanym .To jet to!!

  9. tomczakewa@wp.pl Ewa Grzelak pisze:

    W Międzynarodowy Dzień Urody chciałabym wyjechać tylko z moją przyjaciółką do SPA.

    Na pewno wybrałabym się nad morze, które kocham, a najlepiej do Juraty,
    którą uważam za najpiękniejszy zakątek na świecie. A więc puszczam wodze fantazji:

    Jurata, niesamowite miejsce, cudowny zakątek na ziemi, którego atmosferą
    można się zachłysnąć, można się w niej zanurzyć i zakochać bez pamięci.
    Szum morza, wspaniałe powietrze, spokój i cisza. Hotel jak dla nas był
    bajeczny iście królewski, przepiękny, zadbany, a dodatkowo każdy klient
    traktowany był w tym hotelu po królewsku.

    I wreszcie SPA, nasz cel cudownej podróży. To było niesamowite, wszyscy
    poświęcali nam i naszej urodzie niesamowitą uwagę, doradzali,
    pielęgnowali, podziwiali, ale czasem i krytykowali. To było niesamowite
    doświadczenie. Dowiedziałyśmy się, jak mamy o siebie dbać bez wydawania
    fortuny i przy minimalnym nakładzie czasu.

    A zabiegi… Cóż trudno wybrać jeden, wszystkie były niesamowite. W
    każdym razie moje najśmielsze oczekiwania przeszedł masaż Mojito i
    kąpiel z olejkami eterycznymi. Masaż wykonywany był przez przystojniaka
    z Bali, którego uroda, była tak samo nieprzeciętna jak egzotyczne
    pochodzenie. Miłe doznanie dla oka i dla ciała – tego nie można opisać
    słowami. Masaż wykonywany był przy użyciu olejków, które miały rześki i
    pobudzający zapach a moje ciało w niektórych partiach ziębiły, a w
    niektórych rozgrzewały. Masaż, który nie będę ukrywała momentami nie był
    przyjemny, ponieważ pojawiały się miejscowe bóle i tak okazał się
    niesamowity. Jak wyjaśnił mi masażysta, ból występujący podczas
    relaksasującego masażu powoduje, że rozbijane jest napięcie w niektórych
    partiach ciała, które to są właśnie bardzo spięte i nie mogą się
    rozluźnić. W moim przypadku były to niektóre odcinki kręgosłupa, co na
    pewno wynika z siedzącego charakteru mojej pracy. Niemniej jednak
    pierwszy nieprzyjemne odczucia minęły a potem masaż przerodził się w
    egzotyczną eksplozję odprężenia i relaksu. Czułam się tak jakbym
    zrzuciła swoje ciało, zabiegane, zapracowane i spięte i nałożyła nowe,
    wypoczęte, zrelaksowane, wiotkie, wspaniałe jak wtedy, kiedy miałam
    naście lat. Po masażu Mojito czułam się w moim odprężonym ciele jak nie
    czułam się przez ostatnie kilka lat a potem orzeźwiający drink i kąpiel
    z olejkami eterycznymi. Lecz czy to kąpiel to raczej ceremonia.

    Ceremonia kąpieli to było dopełnienie poprzedzającego masażu, w moim
    odczuciu było to niesamowite doznanie. Kąpiel w cudownych aromatach, które pobudzały zmysły, z nowym zadbanym i odnowionym ciałem, w
    cudownych płatkach kwiatów, których dosłownie pływała masa i przy
    dźwiękach nastrojowej cichuteńkiej muzyki to było coś niepowtarzalnego.
    Czułam się jak królowa. Otaczało mnie piękno i czułam, że w tym miejscu
    to moje ciało ja i moja uroda jest w centrum zainteresowania, to mnie i
    mojej urodzie poświęcano czas, bez pośpiechu, z pasją i prawdziwym
    oddaniem.

    Ceremonia aromaterapeutycznej kąpieli w płatkach kwiatów, to ceremonia,
    którą Hotel powinien rozreklamować i uczynić swoją wizytówką, ponieważ
    udział w tej ceremonii to iście królewskie przeżycie. Polecam i żałuję, że wiele z nas zbyt rzadko na takie królewskie zabiegi stać.

    Podczas całego pobytu skorzystałyśmy z wielu innych zabiegów regenerujących i dodających nam blasku. Morze szumiało tylko dla nas o tym, że jesteśmy piękne. Ten dzień był cudowny. Czułyśmy się wspaniale, a nasi mężowie odbierając nas z dworca spoglądali na nas z błyskiem w oku i uznaniem.
    Umówiłyśmy się jednak, że o masażystach z Bali nic nie piśniemy…

  10. tatko tatko pisze:

    Uwielbiam kobiety,bo jestem facetem,ich piękno,powabne ruchy i niezwykle ekspresyjne gesty…taka właśnie jest moja zona i z okazji tak wyjatkowego dnia chciałbym jej podarować karnet do
    Spa aby sama mogła zadecydowac co jej sprawi radość i zadowolenie.Kupiłbym jej również jakiś ekstra ciuszek,no i Satineę sprawie napewno,bo widze,ze dziala swietnie.chciałbym aby moja Pani tego dnia miała wszystko co najlepsze i nie przejmowała się kłopotami.

Dodaj komentarz



Inne w tej kategorii
pozostałe »



Odważny look
Polecamy
Testujemy suplement na cellulit!

Opinie naszych czytelników - czy są zadowoleni?

Aleja handlowa
DONNA KARAN NEW YORK BE DELICIOUS
DONNA KARAN NEW YORK BE DELICIOUS
Woda perfumowana 30 ml


więcej»
Cena: 145 zł
Krem do twarzy z olejem z kwiatów passiflory
Krem do twarzy z olejem z kwiatów passiflory
Czysty niezhydrolizowany kolagen natywny z zachowaną trójspiralną strukturą helisową.


więcej»
Cena: 125 zł

Owocowe lody na patyku
Letnia sałatka „Smak lata”
Naturalna Przyprawa do kurczaka z cytryną i koperkiem Knorr
Domowe lodowe truskawkowe
Jakie nosicie kolory na paznokciach?…
dodane przez: niechcemisie, 2012-05-23 20:23:00
Ja też ich nie lubię. Kiedyś mi nie przeszkadzały perłowe. Obecnie mam jeden taki, stary i nieużywany…
ilość lakierów...
dodane przez: niechcemisie, 2012-05-23 20:21:18
A ja w większości ciemne i mocne kolory. kiedyś lubowałam się w odcieniach różu, od intensywnych…
Opalona skóra
dodane przez: niechcemisie, 2012-05-23 20:20:13
Angelika, mam podobnie. jasna cera, opalanie w odcieniach czerwieni i wielki test samoopalaczy non stop. Najlepszy…
Buty
dodane przez: niechcemisie, 2012-05-23 20:18:06
Czemu? Mój uwielbia widok stóp. Ja rozumiem, że kobiety mogą mieć awersję do męskich odkrytych kopyt,…
białe szparagi
(dodano: 2012-05-23 14:20:32 przez http://krolestwogarow.blogspot.com/)
Szparagi znane są od średniowiecza, kiedy to Arabowie sprowadzili je z Bliskiego wschodu. W tej chwili w Polsce przeżywają swój renesans. Na naszych stołach znane były od dawna. Już Maria Monatowa podaje przepisy na szparagi. Szparagi, to znany nam z ogródków, kiedyś…
białe szparagi
(dodano: 2012-05-23 14:12:56 przez http://krolestwogarow.blogspot.com/)
Sezon na szpargi w pelni
statystyka
Strona główna | O nas | Regulamin | Kontakt | Reklama | dodatkowy zarobek |
ZOSTAŃ REDAKTOREM |
Wszelkie prawa zastrzeżone urodaizdrowie.pl © 2007-2012