I co z tym podkładem Rimmel?(dodano: 2012-02-08 14:32:12)Skoro już się dowiedziałam, ze pojawił się nowy podkład Rimmel Wake Me Up, to stwierdziałm,że musze dorwać choćby próbkę.Szukałam w Rossmanie-oczywiście już nie było-niektóre panie po 10 sztuk próbek zabrały.Drugie podejście to kupienie kolorowej i beznadziejnej gazetki.Gazetka z próbką była.Uf! Wreszcie mam ten podkład.Nastąpił moment próby.Zadowolona nakładałam podkład o przyjemnej konsystnecji i delikatnym zapachu.Przyglądam się dokładnie w lustrze i gdzie ten zachwyt?Gdzie efekt ładnej i atrakcyjnej cery?Nie widzę tego.Na twarzy mam jedynie warstwę podkładu w ładnym odcieniu (pasował mi),lekko nawilżającego (bardzo fajne uczucie) oraz bez efektu maski.Szkoda tylko,ze podkład nie kryje dobrze i trochę za bardzo błyszczy.Po ok. 2 godzinach czoło i nos już mi się świeciły.Podkład ma drobinki rozświetlające, co nie służy cerze mieszanej.Podsumowując nowy podkład Rimmel jest jedynie dobry.Dla mnie to za mało.Oczekiwałam czegoś więcej.
Szminka Maybelline(dodano: 2012-02-03 10:47:01)Szminka mile mnie zaskoczyła.Nie spodziewałam się,że jest taka dobra.Ma delikatny, właściwie ledwo wyczuwalny zapach oraz kremową konsystencję.Nadaje się dla kogoś kto potrzebuję nawilżenia.Plusem jest też soczysty i ładny kolor.Opakowanie typowe dla tej serii w tym przypadku czerwone błyszczące.Kolor mogę określić jako mieszanka czerwieni i pomarańczu lub odcień koralowy.Trochę trudno go określić.Po użyciu szminki usta są wygłądzone a kolor ładnie się prezentuje.Minusem jest jedynie jej nietrwałość.
Porządki(dodano: 2012-01-28 16:02:26)Rozmawiałam ostatnio z koleżanką i okazało sie,że obie jesteśmy pedantkami i czyściochami.Koleżanka powiedziała nawet,że powinniśmy stworzyć razem konkurencję dla programu perfekcyjna pani domu.Podłogę w kuchni i kafelki w łązience szoruję szczoteczką,żeby wymyć dokładnie i żeby plamy nie zostawały.Szczególnie w kuchni nie lubię brudnych plam.Ubrania układam kategoriami,a kubki w rządkach i uchami w jedną stronę.Ktoś może powiedzieć,ze jestem dziwna albo powinnam ograniczać te porządki.Ale po pierwsze sprzątanie mnie odstresowuję, a po drugie lubię miec wszystko dobrze zoorganizowane.Dobrze czuję się w pomiesczeniach w których sa czyste firanki,starty kurz z mebli i kwiaty.Na praktykach wszyscy się śmiali,że układam buty całej grupy w rządki ;) już tak mam po prostu.Porządek w domu i porządek w życiu osobistym.
Czekanie(dodano: 2012-01-26 20:03:11)Denerwuję się, bo czekam na coś bardzo ważnego.Niby powinnam się cieszyć bo inni czekają dłużej,ale ja mam ochotę powiedzieć,że niby dlaczego mam czekać tak długo.Jestem jednostką kategorii B więc mam na wszystko ciągle czekać.A nagrodą za wyczekiwanie ma być coś nijakiego, nudnego,ale ja mam powiedzieć,że to po prostu wspaniałość.Szara polska rzeczywistość.Młodzi są głupi i prezentują postawę roszczeniową, a pracodawca może wymagać totalnie wszystkiego za marną wypłatę.I nie wymagam przecież nawet 1000.Nie mówię,że chcę więcej i więcej.Chcę zwyczajnie godnie pracować.
szminka Kate Moss & Rimmel(dodano: 2012-01-23 12:54:46)Wreszcie mam szminkę z najnowszej kolekcji.Muszę się przyznać,że po prostu uwielbiam szminki i nigdy nie uważam,że mam ich za dużo.Najnowsza szminka poprawiła mi humor.Wybrałam odcień 05 (rosetto).Nie jest to na szczęście typowy róż,ale bardzo ładny odcień,który pasuje do mojej jasnej karnacji, a jednocześnie nie sprawia,że wyglądam kiczowato.Konsystencja szminki jest dość kremowa, a ona sama pięknie pachnie.Nie wiem co to za zapach,ale bardzo mi się podoba.Plus należy się za opakowanie-eleganckie,skromne.Kształt opakowania takze jest dobry-poręczny i owalny.Szminka ma delikatny kolor,który nadaje sie zarówno na zajęcia, do pracy jak i randkę.Nie zauważyłam,że wysusza mi usta.Jest trwała co jest dla mnie ważne.Chciałabym tylko,żeby Rimmel podał kiedyś czym pachnie szminka lub co to za składniki.Jeśli ktoś nie jest pewien co do szminek w odcieniach różu, to kolor rosetto powinien Was zadowolić.A mówi to osoba, która nie przepada za bardzo za różem.
Puder brązujący(dodano: 2012-01-18 14:57:07)Przedstawiam Wam puder Brązujący, który używam od dłuższego czasu.To mój ratownik na takie dni, gdy wyglądam bardzo blado (bladziej niż zwykle).Sięgam wtedy po ten puder.Twarz wygląda dzięki niemu na ciemniejszą, delikatnie opaloną i promienną.Lubię te migoczące drobinki, które dodają szarej i matowej skórze trochę blasku.Puder mnie nie uczulił i jest bardzo wydajny.
Który tusz Rimmel lepszy?(dodano: 2012-01-12 11:09:21)Testowane produkty to dwa tusze: sexy curves intense black oraz sexy curves full figure.Pierwszy tusz jest bardzo dobry- kolor jest naprawdę intensywnie czarny, łatwo się go aplikuje, szczoteczka jest dobra, nie pozostawia grudek na rzęsach i jest wydajny. Ogólna ocena 9/10.Drugi niestety jest trochę gorszy.Ładnie podkręca rzęsy,ale pozostawia grudki. Szczoteczka nie jest najlepsza, a kolor (wybrałam czarny) wcale nie jest taki ciemny.Plusem jest ciekawe opakowanie w energetycznym kolorze.Ocena 6/10. Drugi tusz jest dobry dla dziewczyn, które mają ciemniejszą karnację niż ja (ja mam prawie porcelanową) oraz bardziej wyrazistą oprawę oczu.
Szampony(dodano: 2012-01-11 13:59:50)Mam dwa ulubione szampony, których często używam.Pierwszy to wspominany już wcześniej Garnier z kwiatem lipy, drugi natomiast to szampon Joanna z pokrzywą i zieloną herbatą.Mam włosy, które szybko się przetłuszczają, więc szukałam długo dobrego szamponu.Kryteriami wyboru produktu było też to, czy po użyciu szamponu włosy łatwo się rozczesują , nie puszą się ani nie są przesuszone.Po wielu produktach włosy puszyły mi się, a to dla mnie duży problem jak dla każdej osoby, która ma gęste i falowano-kręcone włosy.
Produkt z Joanny ma przyjemny zapach, który bardzo mi się spodobał.Włosy były ładne, gładkie, czyste, lecz trudno było je rozczesać.Minusem jest również to, iż opakowanie szamponu jest bardzo małe.
Garnier wyprodukował jak dla mnie najlepszy szampon.Zapach jest bardzo ładny, świeży.Szampon jest bardzo wydajny- nie trzeba go dużo używać. Łatwo się pieni.Włosy po umyciu łatwo się rozczesują, są błyszczące i gładkie.Wyglądają jak czyste, świeże i zdrowe włosy.Nie przetłuszczają się tak szybko.Opakowanie jest duże, co jest dla mnie plusem.
Podsumowując Joanna wygrywa 1 punktem jeśli chodzi o zapach, jednak Garnier jest lepszy jeśli chodzi o całokształt.
Mam dwa ulubione szampony, których często używam.Pierwszy to Garnier z kwiatem lipy, drugi natomiast to Joanna z pokrzywą i zieloną herbatą.Mam włosy, które szybko się przetłuszczają, więc szukałam długo dobrego szamponu.Kryteriami wyboru produktu było też to, czy po użyciu szamponu włosy łatwo się rozczesują , nie puszą się ani nie są przesuszone.Po wielu produktach włosy puszyły mi się, a to dla mnie duży problem jak dla każdej osoby, która ma gęste i falowano-kręcone włosy.
Produkt z Joanny ma przyjemny zapach, który bardzo mi się spodobał.Włosy były ładne, gładkie, czyste, lecz trudno było je rozczesać.Minusem jest również to, iż opakowanie szamponu jest bardzo małe.
Garnier wyprodukował jak dla mnie najlepszy szampon.Zapach jest bardzo ładny, świeży.Szampon jest bardzo wydajny- nie trzeba go dużo używać. Łatwo się pieni.Włosy po umyciu łatwo się rozczesują, są błyszczące i gładkie.Wyglądają jak czyste, świeże i zdrowe włosy.Nie przetłuszczają się tak szybko.Opakowanie jest duże, co jest dla mnie plusem.
Podsumowując Joanna wygrywa 1 punktem jeśli chodzi o zapach, jednak Garnier jest lepszy jeśli chodzi o całokształt.
kolekcja- kawa i kubki(dodano: 2012-01-10 15:26:00)Mam skłonność do kolekcjonowania róznych rzeczy.Uwielbiam kawę-kupuję ja od różnych producentów.Oczywiście do tego dochodzą również kubki i filiżanki.Mam kilka kubków z motywem kawy (ziarenka, młynki do kawy), jeden z krową oraz ukochany młynek do kawy ręczny.Do kawy najchętniej dodaję cynamon oraz od czasu do czasu mleko.Najlepszy cynamon jest w laseczkach.Oprócz kubków do kawy mam także takie do herbaty oraz kubki, z kótrych nie piję, a które służą za dekorację w moim pokoju.Tym maniactwem zaraziłam też chłopaka, więc mamy niektóre kubki identyczne.Zawsze, gdy gdzieś wyjeżdżałąm kupowałam mu pamiątkowy kubek lub kufel do piwa.Ja choć nie piję alkoholu również mam kufle do piwa, ponieważ lubię ludowe motywy znajdujące się na nich.Uwielbiam zresztą wszelkie pzrejawy ludowego zremiosła.Dzbanuszek do mleka mam tylko jeden,ale coś czuję, że to dopiero początek.
Przemyślenia(dodano: 2012-01-08 11:28:25)Tak sobie czasami myślę, że to niesprawiedliwe,że ciąglę muszę być w cieniu innych.Zajmuję tylko drugie miejce, tak jakby to pierwsze mi się nie należało.Sukces, który osiągnę przez ciężką pracę, też tak bardzo nie cieszy.Niektórzy to mają szczęście- dostają coś ot tak od życia, wszystko lekką rączką.A ja narobię się po łokcie i potem mam się niby cieszyć z osiągnięć.Irytuje mnie spychanie mnie przez kogoś na drugi plan.Na uczelni to była rywalizacja i wyścig szczurów.Trzeba było obserwować, co kto kombinuje,żeby się wygryźć spośród innych.Od niektórych smsy dostawałam tylko wtedy, jak potzrebowali np.książkę pożyczyć.Wzajemne podgryzanie się i fałszywe uśmiechy.Jedna z koleżanek w przypływie zawiści i zazdrości (bo dostała gorszą ocenę z kolokwium,a przecież jej się należała lepsza ocena) poszłą do wykładowcy i o mało nie pogorszyła oceny mi i innej dziewczynie.Bo jej się należało.Mogła się uczyć więcej a nie obijać się.Na szczęście wykładowca ją wyśmiał i ocen nie zmienił.Byłam wściekła.Uczyłam się bardzo dużo, a ktoś mi mówi,że mi się to nie należało.Żałuję w ogóle, ze byłam kiedyś taka miła i uprzejma.Skąd się bierze w ludziach tyle negatywnych emocji?Spotykam się najczęściej z ludźmi zachłannymi,bezwzględnymi i dla których liczą się tylko interesy.Najgorsze, że to są w większości młodzi ludzie.Niektóre osoby lubiły pokazywac innym, że są lepsze, ładniejsze i bogatsze.Gdzie ja nie byłam, co nie robiłam i ile to ja mam ubrań i butów.Jedna z dziewczątek z roku zadzierała nosa.A tak naprawdę wiele zawdzięczała mężowi, bo gdyby nie on, to nie miałaby tylu ładnych ubrań, nie stać by ją było na fryzjera i na prawo jazdy.Cieszyło ją, że nas wrednie traktowała.Pamiętam ją z początku roku - dziewczyna z dredami,znoszone ubrania i na nogach glany.Nie chodzi mi o to, że źle oceniam ludzi, ale przecież mogłaby nas traktowac normalnie.Ludzi nie lubi się za wygląd, ale charakter.Gdyby była fajna, wszyscy by ją lubili bez względu na jej wygląd.Jakoś nikt mie nie imponuje cudzymi pieniędzmi.Cenię ludzi, którzy sami zapracowali na swój sukces, a nie kogoś kto korzysta z nieswojego i chwali się.Mam nadzieję, że spotkam jeszcze w życiu duzó sympatycznych osób.
Krem Sebo-Specific od Yves Rocher(dodano: 2012-01-07 11:11:01)Jest to krem nawilżająco-matujący na dzień.Opakowanie jest estetyczne,a zapach kremu delikatny i przyjemny.To, co zaobserwowałam po użyciu tego produktu to długotrwały efekt świeżej i czystej skóry.Skóra jest sprężysta, gładka i matowa.To idealny krem pod makijaż. Podkład nie rolował się, a skóra była matowa.Dla mnie jako osoby z cera mieszaną to produkt doskonały.Nie znalazłam minusów.Wcześniej miałam problem z dobraniem odpowiedniego kremu.Używałam kremów różnych firm, ale efekt nie był zadowalający.Skóra albo była przesuszona albo przetłuszczała się.Yves Rocher jak dla mnie proponuje świetny produkt.Oceniam go na 10/10.Krem po nałożeniu na twarz nie klei się, a jego konsystencja jest kremowo-żelowa.Kolejnym plusem jest to, że wypryski szybko się goją.Jestem zachwycona tym kremem i naprawdę go polecam.
Słabostki kobiet(dodano: 2012-01-06 11:13:58)Kolczyki to ta część biżuterii, którą bezgranicznie uwielbiam.Na szczęście jestem z natury trochę skąpa, więc nie dorobiłam się jeszcze prywatnego muzeum kolczyków.Gdy oglądam jakiś egzemplarz, mam ochotę go kupić i najczęściej powstrzymuje mnie cena.Gdy nie stać mnie na wybrane kolczyki stosuję taką metodę odwykową: oglądam zdjęcia kolczyków tyle razy, aż mi się znudzą.Jestem osobą, która dość szybko nudzi się różnymi rzeczami.Potrafię kilka razy w roku przesuwać meble w pokoju i przestawiać rzeczy na półkach.I do tego uwielbiam nowości.Inne rzeczy w moim życiu pozostają niezmienne.Jestem uparta i bronię mojego zdania.Cenię sobie stałość w życiu prywatnym i pracy.Kolor włosów natomiast zmieniałam wielokrotnie (od blondu poprzez brązy,aż po czerwienie).Każdej zmianie towarzyszy uczucie ekscytacji oraz przekonanie, że choć mała zmiana pociągnie ze sobą kolejne.Jak na dziewczynę jestem dziwna, ponieważ nie lubię zakupów.Denerwuje mnie kilkugodzinne krążenie po sklepach w celu znalezienia czegoś ładnego.Na zakupy idę w konkretnym celu.W głowie mam gotową wizję produktu, który najchętniej nabyłabym w pierwszym sklepie.Powracając do wątku kolczyków chciałabym przyznać się do słabości do przedmiotów określanych mianem vintage lub retro.Podobają mi się kolczyki czy pierścionki nawiązujące do zabytkowych przedmiotów
Zapachy(dodano: 2012-01-05 11:52:53)Dziś chciałabym przedstawić Wam dwa zapachy.Pierwszy to Mexx Fly High Woman, a drugi Burberry Body.Mexx używałam przez około rok i bardzo szybko go zużyłam, natomiast od Burberry dostałam próbkę, więc na razie ją oszczędzam.
Mexx
Ten zapach jest idealny dla młodej, energicznej i spontanicznej osoby.Jest ciepły i delikatny.Nie dusi i nie jest przesłodzony.Flakonik jest w rzeczywistości mniej różowy niż na obrazku.Ma również bardzo nowoczesną formę, co przypadnie do gustu nastolatkom i młodym kobietom.We flakoniku znajduje się mikstura,w której unosi się aromat czerwonej porzeczki, arbuza, kwiatu yuzu,róży, bzu,stefanotis oraz odrobina ciepła z drzewa sandałowego,cedru oraz piżma.Zapach jest bardzo ładny,świeży i nowoczesny.Minusem jest jedynie nietrwałość zapachu.Gdy powąchałam po raz pierwszy Fly High skojarzył mi się z porzeczką,słonecznym latem i dobrą zabawą.Z pewnością to zapach dla kobiet, które uwielbiają podróże,dobrą zabawę, a także spędzać czas ze znajomymi.Możemy go użyć idąc do pracy,na spotkanie, do szkoły oraz latem,gdy nie lubimy ciężkich perfum.
Burberry
Ten perfum to przeciwieństwo Mexx.Jest bardzo kobiecy,elegancki i z charakterem.Nie ma w nim słodyczy jak we Fly High.Choć zdobył wiele złych recenzji to muszę przyznać, ze bardzo mi się podoba.Jest przeznaczony raczej dla osób, które lubią nutkę nieco retro.Jest ciepły,ale nie dusi.Nie jest przesłodzony.Burberry Body to kwintesencja eleganckiej kobiety, która wie czego chce.Ma w sobie nutkę seksapilu.Zapach intryguje i jest bardzo trwały (gdy rano go użyłam,aż do wieczora można było go wyczuć).Kojarzy mi się ze zdecydowaną ale zdystansowaną do życia kobietą.Ma coś tak magicznego,że albo się to czuje albo nie.Na kompozycję składają się:brzoskwinia,frezja,zielony absynt,róża,irys,drzewo sandałowe, piżmo,ambra i wanilia.Całość to bardzo przemyślana kompozycja zapachowa.Można odnieść wrażenie, ze zarówno zapach jak i flakonik szczegółowo zaplanowano.Nie nadaje się dla spontanicznej i zwariowanej osoby ani dla nastolatki.Spodobała mi się buteleczka (ta na reklamie).Jest skromna i delikatna,ale jednocześnie piękna i wyrazista.
Jak pachnie Esprit Connect(dodano: 2012-01-04 13:03:02)Esprit connect to zapach dla młodej i energicznej kobiety.To połączenie zapachów romantycznych z nowoczesnymi.Całość nie jest przesłodzona i zapach nie jest duszący.Na pewno można powiedzieć, ze zapach jest świeży, owocowy i delikatnie kwiatowy.A co tak ładnie pachnie?Już podaję.Na zapach składa się:arbuz,liście ananasa,frezja, jaśmin,piwonia,lilia wodna,drewno malinowe,sandałowiec i piżmo.Wyczuć można także odrobinę cierpkości albo odrobinę pieprzu. To bardzo ciekawe połączenie.Woda przypadnie do gustu osobom, które cechuje spontaniczność i optymizm. Zapach kojarzy się ze słońcem, latem, podróżami i zabawą.Są jednak minusy. Zapach jest niestety nietrwały oraz opakowanie jest nieco kiczowate.Landrynkowo różowy kolor nie pasuje do tego zapachu.Opakowanie jest nowoczesne, ale przesłodzone.Nie lubię różowej barwy, więc na początku wzbraniałam się przed powąchaniem wody.Jednak po przeczytaniu pozytywnych opinii skusiłam się.Gdyby nie kolor opakowanie kupiłabym szybciej ten produkt.Moja ocena to 9/10.
problemy z obiadem(dodano: 2012-01-03 17:03:42)Czy u Was w domu tez tak jest, że każdy wolałby zjeść co innego na obiad.Moja rodzinka woli ziemniaki, kotlety schabowe itp potrawy.Mogliby to jeść ciągle.Gdy propnuję im coś innego nie zgadzają się.Dziś robiłam dla siebie obiad i oczywiście jadłąm to tylko ja.Upichciłam sobie ryż z papryką,groszkiem i kukurydzą, do tego rybka i szpinak.Pyszne zestawienie.Niestety nikt oprócz mnie nie je szpinaku, a męska część rodziny na hasło ryż z warzywami od razu protestuje.Z drugiej strony przynajmniej mi nie wyjadają moich produktów.
Zdrowo żyć(dodano: 2012-01-02 18:42:35)Czytałam dziś w internecie o kobietach, które przesadzają z odchudzaniem.To smutne że media i przemysł modowy wymuszają na kobietach określony wygląd. Kobiety muszą być bardzo szczupłe, mieć długie nogi, piękne włosy i gładką cerę, perfekcyjne zęby i paznokcie.Tylko w tym wszystkim brakuje pierwiastka prawdziwej kobiety.Kobieta powinna być zadbana i szczęśliwa.A szczęście nie oznacza małego rozmiaru ubrań,ale życie w taki sposób, aby się spełniać i cieszyć małymi rzeczami.Kiedyś próbowałam schudnąć, ponieważ zawsze chciałam miec płaski brzuch i szczupłe nogi.Nie miałam jednak nadwagi.Próby odchudzania skońćzyły się dla mnie problemami zdrowotnymi.Miałam problemy z cerą i włosami.Byłąm ciągle zmęczona i sfrustowana. Stwierdziałm, że nie będę się już więcej odchudzać.Koniec męczenia się.Akceptuję siebie.Jestem niewysoka i mam pulchne nogi, ale nie przejmuję się tym.Staram się jedynie dobierac odpowiednie ubrania.Noszę ciemne jeansy i kozaki na obcasie.Podkreślam talię.Denerwują mnie chude modelki na wybiegu, które prezentują jakieś kreację.Nie są dla mnie żadną inspiracją, bo jak chuda kobieta może narzucać nieco pulchnej kobiecie jak ma wyglądać i ubierać się.Dużo bardziej podobają mi się modelki plus-size.Odchudzanie ma także pewne długotrwałe skutki, bo gdy widzi się inne szczuple osoby, myśli się, że ja też mogłabym być szczuplejsza.Ale dlaczego mam byc szczuplejsza.Mam chorować,ale być szczupła.Mam ok.169 cm wzrostu i ważę 59 kologramów i nie będę ryzykowac już z dietami.Uważajcie dziewczyny na diety zwłaszcza takie, które ukłądacie sobie same.Mnie dopadła oprócz wyżej opisanych skutków diety także anemia.Od kilku lat się nie odchudzam i jestem zdrowa i zadowolona.I co z tego, że ma pulchne nogi, skoro mam fajnego chłopaka,skończyłam studia, miałam ciekawą pracę dorywczą, znajomych.Oczywiście nie atakuję tutaj naturalnie szczupłych czy chudych kobiet.
Sylwestrowo(dodano: 2012-01-01 13:31:31)Jak Wasze wrażenia po sylwestrze.Jak spędziłam ten dzień w rodzinnym gronie.
Balsam carmex(dodano: 2011-12-30 11:06:33)Masz spierzchnięte usta?Warunki pogodowe dokuczają Twoim ustom?Chodzisz na basen? Firma Carmex ma coś dla Ciebie.Pogotowie ratunkowe dla ust w postaci nawilżającego balsamu.W pudełeczku znajduje się mikstura, która szybko koi, nawilża oraz chroni usta.Podobno nawet gwiazdy Hollywood polubiły ten balsam.
Krok 1: otwórz pudełeczko i powąchaj.Balsam bardzo ładnie pachnie.To delikatny zapach wanilii z nutką mentolu w tle.Jest przyjemny.
Krok 2:nałóż na usta.Balsam nie piecze w usta, lecz możemy odczuć delikatne mrowienie.
Krok 3: odczekaj chwilę i spójrz w lustro.Usta są nawilżone,delikatne i ładnie wyglądają.Balsam sprawia, że nasze usta wyglądają tak jakbyśmy zaaplikowali błyszczyk.Usta zyskują naturalny i zdrowy blask.
A co można jeszcze powiedzieć o miksturce w pudełku? Na pewno to, że balsam ładnie wygląda-nie jest tłusty,ani nie ma grudek.Opakowanie jest estetyczne i bardzo podoba mi się metalowa pokrywka.Przypomina mi dawne kosmetyki.Balsam nie kleił się na palcach ani na ustach.Ma ładną konsystencję.Pudełeczko jest poręczne.Długo utrzymuje się na ustach.
Jeśli ktoś zraził się do balsamów czy pomadek ochronnych innych firm ze względu na zapach,smak czy konsystencję to spróbujcie mikstury Carmex.Mnie nie zawiodła.
Wiem, że wiele osób woli Carmexy w tubkach,ale ja zawsze lubiłam takie puzderka.Mam sentyment do nieco staroświeckich rzeczy,więc będę bronić miksturki w pudełku.W dawnych czasach wiele eleganckich kosmetyków było pakownych w metalowe puzderka,często wielobarwne.
Masz spierzchnięte usta?Warunki pogodowe dokuczają Twoim ustom?Chodzisz na basen? Firma Carmex ma coś dla Ciebie.Pogotowie ratunkowe dla ust w postaci nawilżającego balsamu.W pudełeczku znajduje się mikstura, która szybko koi, nawilża oraz chroni usta.Podobno nawet gwiazdy Hollywood polubiły ten balsam.
Krok 1: otwórz pudełeczko i powąchaj.Balsam bardzo ładnie pachnie.To delikatny zapach wanilii z nutką mentolu w tle.Jest przyjemny.
Krok 2:nałóż na usta.Balsam nie piecze w usta, lecz możemy odczuć delikatne mrowienie.
Krok 3: odczekaj chwilę i spójrz w lustro.Usta są nawilżone,delikatne i ładnie wyglądają.Balsam sprawia, że nasze usta wyglądają tak jakbyśmy zaaplikowali błyszczyk.Usta zyskują naturalny i zdrowy blask.
A co można jeszcze powiedzieć o miksturce w pudełku? Na pewno to, że balsam ładnie wygląda-nie jest tłusty,ani nie ma grudek.Opakowanie jest estetyczne i bardzo podoba mi się metalowa pokrywka.Przypomina mi dawne kosmetyki.Balsam nie kleił się na palcach ani na ustach.Ma ładną konsystencję.Pudełeczko jest poręczne.Długo utrzymuje się na ustach.
Jeśli ktoś zraził się do balsamów czy pomadek ochronnych innych firm ze względu na zapach,smak czy konsystencję to spróbujcie mikstury Carmex.Mnie nie zawiodła.
Wiem, że wiele osób woli Carmexy w tubkach,ale ja zawsze lubiłam takie puzderka.Mam sentyment do nieco staroświeckich rzeczy,więc będę bronić miksturki w pudełku.W dawnych czasach wiele eleganckich kosmetyków było pakownych w metalowe puzderka,często wielobarwne.
Postanowienia na nowy rok(dodano: 2011-12-29 13:58:13)Większość z Nas ustala sobie listę noworocznych postanowień.Ja także postanowiłam to zrobić.Moje postanowienia nie dotycza diety ani oszczędzania.Postanowiłam, że zadbam o zawartośc mojej kosmtyczki, która niestety jest dość skromna.Zawsze byłam oszczędna i zastanawiałam się kilka miesięcy zanim kupiłam jakiś kosmetyk (nawet ten wymarzony).Teraz postanawiam: kupię choć dwa wymarzone kosmetyki.Zadbam również o utensylia do kąpieli.W sklepach można nabyć obecnie różne cuda jak specjalne mydełka, sole oraz perełki. Wcześniej jednak moja praktyczność przeważała nad kupowaniem uroczych drobnostek.W nowym roku kupię sobie perfumy Cacharel, lakier do paznokci (mam tylko jeden) oraz paletkę nowych cieni.