„Jajko Księżyca” – recenzja
3 listopada 2011, autor: Emilia

  • Facebook
  • Google Plus
  • NK
  • Wykop
  • Twitter
  • Blogger
  • Print

Zofia Beszczyńska, „Jajko Księżyca”

Za sprawą ulubionego portalu miałam okazję ostatnio przeczytać książkę „Jajko Księżyca”. Autorką książki jest Zofia Beszczyńska, która „ pisze od tak dawna, że sama nie pamięta, kiedy zaczęła”. Jest autorką wielu utworów fantastycznych oraz wierszy. Najchętniej tworzy dla dzieci. Jej wiersze możemy przeczytać w „Świerszczyku” czy „Twoim dziecku”. Dostała kilka wyróżnień i nagród.

Na wstępie książki pisze, że „ najważniejsze: znaleźć drzwi. Jakiekolwiek. A jeśli ich nie ma – to wymyślić”. I  na tym opiera się cała opowieść – na wyobraźni i wymyślaniu.

„Jajko Księżyca” to opowieść o dwunastoletniej Anabelli, która wyrusza w podróż pełną niespodzianek. Nie używa pociągu, samochodu czy samolotu – wędruje za sprawą swojej fantazji.

Cała książka jest podzielona na 26 rozdziałów. Każdy z nich opowiada o innym miejscu, w którym znajduje się dziewczynka.

Ale zacznę od początku… Anabella mieszka tylko z mamą. Jest blondynką o bladej karnacji (z tego powodu dzieci jej trochę dokuczają, ale tylko trochę). Lubi nosić dżinsy, czarną podkoszulkę i  czerwone tenisówki… właśnie … czerwone tenisówki … – to te buty są jakby częścią łączącą wszystkie rozdziały (oczywiście oprócz głównej postaci). Dlaczego właśnie ta część garderoby? Może dlatego, że gdy nowy sąsiad zaprosił dziewczynkę z mamą na bal, to Anabella zgodziła się pójść się w sukience, tylko pod warunkiem, że ubierze właśnie te buty? To może taki wyraz buntu dziewczynki? A może jedyny symbol jej jako dziecka?

Tak więc wszystko zaczyna się na balu. Dziewczynka nie może znaleźć mamy i błądzi po kolejnych salach. Opisy jedzenia czy krajobrazów są znakomite. Czytając o jaśminie, czułam jego zapach, a „piramida bez z maślaną pianką”(str. 28) sprawiła, że zrobiłam się głodna.  Za każdym razem otwiera pokoje, w których jest coś dziwnego. Była w ogrodzie, leciała na ptaku, spotkała księcia a wszyscy chcieli żeby zdjęła tenisówki. „O co chodzi z tymi tenisówkami??” – myślałam.

Momentami opowieść przypomina horror. Piękne syreny zamieniają się w przerażające potwory, leje się krew i łzy. W treści często także przewija się temat księżyca, zimna i mamy, której nie może dziewczynka znaleźć. Bella w końcu trafia do pałacu królowej śniegu, która ma „głos słodki jak mleko z miodem” (str. 101). Ale to jeszcze nie koniec jej przygód. Sam tytuł mnie bardzo zdziwił, bo temat jajka księżyca pojawił się dopiero pod koniec opowieści.

Cała opowieść to podróż dziewczynki, która często czuje się samotna (chociaż nie przyznaje się do tego). Podczas całej wędrówki spotyka postacie, o których słyszała w dzieciństwie z bajek lub od mamy, która wymyślała dla niej bajki.

Zastanawiam się co chciała nam autorka przekazać przez tę opowieść. Może to, że wyobraźnia to szczególny dar, którego nie należy lekceważyć, bo może nas bardzo przestraszyć. Dziewczynka sama nie wie, czy to co się z nią dzieje to sen czy jawa. Pokonuje różne przeciwności. Walczy ze strachem, sama podejmuje decyzje co jest dobre, a co złe i ciągle goni do przodu, by odnaleźć mamę. Może to swojego rodzaju przejście dziewczynki ze świata dzieci do świata dorosłych? Zdecydowanie po tej podróży już nie jest małą dziewczynką.

Większość rozdziałów pokazana jest na czarno-białym rysunku. Rysunki są niezdarne, jakby rysowała je dwunastoletnia dziewczynka – a może taki był zamysł?

Okładka jest bardzo ładna. Ładny błękit i czerwone tenisówki, które są jakby drugoplanową główną postacią opowieści. Szkoda tylko, że jest miękka, ponieważ szybko się gniecie i niszczy.

Książka jest pozbawiona fabuły – pierwszy raz spotkałam się z tego typu literaturą.

Jest to książka dla młodzieży i może właśnie tylko nastolatki powinny ją czytać?  Możliwe,  chociaż czytając ją często zadawałam sobie rożne pytania, a więc daje ona do myślenia.

Myślę, że to bardzo dobrze napisana książka i na pewno spodoba się niejednemu dziecku.

Polecam ją tym, którzy nie lubią podążać za fabułą, mają bogatą wyobraźnię i mają ochotę przeczytać coś „lekkiego”.

Emilia

Książkę poleca Wydawnictwo AKAPIT PRESS – można kupić ją tutaj:

http://www.akapit-press.com.pl/sklep/p-247-Jajko_ksi%C4%99zyca

Dziękujemy Wydawnictwu za udostępnienie egzemplarza do recenzji

Redakcja




Oceń:


Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

Jeden komentarz do „Jajko Księżyca” – recenzja

  1. avatar Madzia444 pisze:

    Książka dla młodzieży, która pozwoli na chwilę zapomnieć o rzeczywistości.

Dodaj komentarz


6 + dwa =


Restauracje
Kursy i szkolenia
Sklepy internetowe
SPA
Medycyna estetyczna
Szkoły tańca
Sport i rekreacja
Fryzjerzy
Salony kosmetyczne
Specjaliści w okolicy
Prywatne przedszkola
Ślub i wesele
Relaks i turystyka

Galeria

+ Dodaj Foto

Aleja handlowa

Spodnie Czakra 411
Lekkie i przewiewne Spodnie Czakara - Idalne na upalne dni!
Cena:
129,00 zł
Patelnia do naleśników VALDINOX
Najwyższa jakość wykonania, gwarantująca wygodne i trwałe użytkowanie.
Cena:
49,90 zł
Kreda koloryzująca do włosów MARION
6 odcieni: Zielona, niebieska, różowa, pomarańczowa, czerwona, fioletowa
Cena:
9,90 zł
Szczotka Tangle Teezer Original
Prawdziwa rewolucja w rozczesywaniu włosów!
Cena:
24,90 zł
Dzbanek z pojemnikiem na owoce i lód
Dzbanek wykonany z najwyższej jakości akrylu z wkładem na owoce oraz na lód
Cena:
137 zł
Zielony czajnik emaliowany SILESIA
Kolorowe czajniki wysokiej jakości do Twojej kuchni!
Cena:
47,90 zł
Polecamy więcej
Produkty do pielęgnacji i regeneracji włosów Pilomax
Produkty do pielęgnacji i regeneracji włosów Pilomax
Idziemy do szkoły: wszystko dla ucznia – akcja z nagrodami!
Idziemy do szkoły: wszystko dla ucznia – akcja z nagrodami!
Dowiedz się, jak zadbać o włosy po wakacjach!
Dowiedz się, jak zadbać o włosy po wakacjach!
Kobiecość wspomagana od wewnątrz – czyli Oleofarm dla urody
Kobiecość wspomagana od wewnątrz – czyli Oleofarm dla urody
FORUM - bieżące dyskusje
Jakich producentów sprzęt macie w s…
No ja właśnie tez planuję zakup i mam poważny problem z wyborem. :(
Jaki robot?
Oj ładny ten Electrolux! Jaki to model? Chętnie bym o nim poczytała. :)
jakie pojemności kupujecie?
Podobają mi się. są średnio trwałe. _________ Fantasyczne
Jaki robot?
No fajny. ja mam zelmera i jestem zadowolona> __________ Profesjonalny
facebook
Strona główna O nas Regulamin Kontakt Reklama dodatkowy zarobek ZOSTAŃ REDAKTOREM