Edytuj profil
Zmień awatar
Skrzynka pocztowa
Dodaj zdjęcie
Dodaj przepis
Dodaj wpis na bloga
Dodaj dowcip
Szukaj użytkownika
Wyloguj
» Kosmetyki naturalne (34)
» Makijaż (49)
» Maseczki (25)
» Paznokcie (25)
» Pielęgnacja ciała (44)
» Pielęgnacja twarzy (74)
» Pielęgnacja włosów (52)
» Pozostałe (83)
» Zapachy (2)
Glinka czerwona i masło shea – kosmetyki naturalne
2 stycznia 2012, autor: Redakcja

Bardzo lubię naturalne produkty do pielęgnacji i po takie staram się sięgać najczęściej. Dzięki uprzejmości portalu Uroda i Zdrowie oraz sklepu e-naturalne.pl miałam okazję wypróbować na sobie rafinowane masło shea (in. karite) i francuską glinkę czerwoną. Glinkę pokochałam całym sercem, o czym za chwilę, ale zacznę od produktu, co do którego mam lekko mieszane uczucia.

Masło shea to tłuszcz roślinny pochodzący z tłoczonych na zimno owoców Masłosza Parka (Vitellaria paradoxa), drzewa rosnącego w Afryce Zachodniej. Pielęgnuje i nawilża skórę, łagodzi podrażnienia, stanowi naturalny filtr UV, działa przeciwobrzękowo, przeciwzapalnie, antybakteryjnie, wygładzająco, rewitalizuje i poprawia krążenie krwi. Aż dziwne, że jeden naturalny produkt robi wszystko to, co obiecują koncerny kosmetyczne w przypadku nowoczesnych kremów w zaporowych cenach.

Podobno masło to może być używane do każdego rodzaju cery. Suchą odżywia i nawilża, a tłustej pomaga utrzymać równowagę w wydzielaniu sebum. Moja cera mieszana nie polubiła jednak stosowania karite jako maski – kremu na noc. Po każdym zastosowaniu pojawiały się nowe niespodzianki co mogło być oznaką, że skóra musi się przyzwyczaić do stosowania nowego środka, ale bałam się ryzykować i czekać. Być może gdyby było to masło nierafinowane, efekty byłyby inne.

Nie znaczy to jednak, że uważam, że ten produkt jest zły. Znam parę osób, które bardzo go sobie chwalą, więc to najwyraźniej sprawa indywidualna. Żeby nie zmarnować reszty masła wypróbowałam inne sposoby jego stosowania, tj. na suche łokcie, łydki po depilacji oraz na stopy po mocnym peelingu. No i mam, trzy strzały w dziesiątki – łokcie jak nowe, podrażnienia na łydkach znikające migiem i super miękką i gładką skórę stóp. Dlatego namawiam – jeśli nie jesteście zadowolone z jakiegoś kosmetyku, dajcie mu drugą szansę wymyślając inne zastosowanie. Cena tego masła w sklepie e-naturalne.pl to 2,90 za 50g.

Francuska glinka czerwona to z kolei jeden z najlepszych produktów naturalnych, z jakimi miałam do czynienia. Naturalny jest nawet proces jej produkcji, bo suszona jest na słońcu, bez żadnych pieców i innych wspomagaczy. Zawiera duże ilości żelaza, potasu, manganu i krzemu i to właśnie tym pierwiastkom zawdzięcza swój kolor – ceglany pomarańczowy na sucho i głęboki miedziany brąz na mokro.
Główne zastosowania glinki czerwonej to oczyszczanie skóry i likwidowanie trądziku, ale oprócz tego pomaga uszczelniać naczynka krwionośne i pozbywać się toksyn.

Według zalecenia producenta maseczkę można mieszać z wodą lub wybranym olejem, w proporcji 2 łyżeczki proszku i półtorej łyżeczki płynu. Zmodyfikowałam nieco ten przepis, ponieważ po wymieszaniu z wodą glinka zasycha najszybciej, zaczyna pękać na twarzy i osypywać się. Z kolei po wymieszaniu z olejem w ogóle nie mogłam jej nałożyć na twarz. Ślizgała się, nie pozostając na skórze ani na moment.
Metodą prób i błędów doszłam do konsystencji idealnej dla mnie. 5ml glinki (odmierzone plastikową łyżeczką kosmetyczną lub kubkiem od syropu) mieszam z hydrolatem (najczęściej geraniowym) i dodaję niewielką ilość oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia (dosłownie 2 – 3 krople). Hydrolat dodaję w takiej ilości, żeby maska miała konsystencję jogurtu. Trzymam ją na twarzy około 20 minut, a dzięki zawartości oliwy maska schnie wolniej, nie osypuje się i zmywa jak na glinkę stosunkowo łatwo.

Taka mieszanka sprawia, że natychmiast po zastosowaniu maski skóra jest oczyszczona, miękka i zmatowiona, a efekt ten utrzymuje się naprawdę długo. Jeśli stosuję maseczkę wieczorem, to mat utrzymuje się do następnego dnia. Cena glinki czyli 5,50 zł za 50g to naprawdę niewiele za produkt takiej jakości i będę do niej wracać z przyjemnością.

Produkty do kupienia w sklepie: www.e-naturalne.pl

Testowała:

Dominika – „kobieta pracująca”, żona, mama, mól książkowy, gaduła i optymistka. Lubię nowości i ciekawostki kosmetyczne, książki, konkursy, koty, szczury, kompot z truskawek… Może będzie prościej wymienić, czego NIE lubię – komarów, flaczków i nudy. Mój blog:  http://bzeltynka.blogspot.com/ -  typowo kobiecy. Recenzje kosmetyków i odrobina kulinariów. (nick: Bzeltynka) Testowała: JADWIGA – papka do cery trądzikowej

Dziel się z innymi:
  • Print
  • Digg
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Fleck
  • Google Buzz
  • PDF
  • MySpace
  • Wykop



Oceń:

«
»
Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

7 komentarzy do “Glinka czerwona i masło shea – kosmetyki naturalne”

  1. Yasinisi Yasinisi pisze:

    Również bardzo chętnie sięgam po produkty naturalne.. Miałam styczność jedynie z glinką zieloną, która nota bene sprawdza się świetnie.. Dzięki Twojej recenzji wpisuję na listę wish także glinkę czerwoną i obowiązkowo masło shea :)

  2. Jako fanka kosmetyków naturalnych czuję się zainteresowana!

  3. Anonim pisze:

    też będę ja testować, uwielbiam naturalne glinki:)

  4. Jedwabna Jedwabna pisze:

    Ja używam zielonej glinki i bardzo sobie ją chwalę :)

  5. CandyKiller CandyKiller pisze:

    maseczki z glinkami sa bardzo dobre dla naszych cer..kazda z nas moze dobrac dla siebie glinke odpowiednia i napewnobedzie zadowolona:)

  6. aguska aguska pisze:

    Stosuje maseczki z glinka i jestem z efektow zadowolona, ale takiej jeszcze nie robilam, recencja super

  7. Dobika Dobika pisze:

    Glinka zrobiła na mnie ogromne wrażenie,bardzo ciekawy produkt,ma rewelacyjne działanie,które z pewnością mojej cerze wyszło by na dobre :-)Efekt matujący jest przeze mnie poszukiwany :-)

Dodaj komentarz



Polecane kosmetyki
pozostałe »


Prysznic z użyciem tego kosmetyku była dla mnie wyjątkową przyjemnością!

Polecamy
Testujemy suplement na cellulit!

Opinie naszych czytelników - czy są zadowoleni?

Aleja handlowa
DONNA KARAN NEW YORK BE DELICIOUS
DONNA KARAN NEW YORK BE DELICIOUS
Woda perfumowana 30 ml


więcej»
Cena: 145 zł
Oryginalne sukienki letnie
Oryginalne sukienki letnie
Sprawdź nasze propozycje z najnowszej kolekcji!


więcej»
Cena: 280-460 zł

Owocowe lody na patyku
Letnia sałatka „Smak lata”
Naturalna Przyprawa do kurczaka z cytryną i koperkiem Knorr
Domowe lodowe truskawkowe
Buty
dodane przez: angelika91, 2012-05-23 17:15:02
Wg. mnie platformy są wygodniejsze i bardziej stabilne. Ale pewnie to rzecz dla każdej kobiety względna
Opalona skóra
dodane przez: angelika91, 2012-05-23 16:54:42
Ja niestety jeszcze nie natrafiłam na żaden dobry kosmetyk który nie zostawiałby brzydkich brązowych plam. Kilka razy próbowałam…
afrodyzjaki
dodane przez: maciej_r, 2012-05-23 14:44:17
U mnie Twoja zasada działa w przypadku 99 na 100 poznanych Pań. Niestety - jest ta jedna…
Zdrada
dodane przez: maciej_r, 2012-05-23 12:57:55
Człowiek tak, ale żeby Kobieta... :P To dlatego, szacun Kocie!
białe szparagi
(dodano: 2012-05-23 14:20:32 przez http://krolestwogarow.blogspot.com/)
Szparagi znane są od średniowiecza, kiedy to Arabowie sprowadzili je z Bliskiego wschodu. W tej chwili w Polsce przeżywają swój renesans. Na naszych stołach znane były od dawna. Już Maria Monatowa podaje przepisy na szparagi. Szparagi, to znany nam z ogródków, kiedyś…
białe szparagi
(dodano: 2012-05-23 14:12:56 przez http://krolestwogarow.blogspot.com/)
Sezon na szpargi w pelni
statystyka
Strona główna | O nas | Regulamin | Kontakt | Reklama | dodatkowy zarobek |
ZOSTAŃ REDAKTOREM |
Wszelkie prawa zastrzeżone urodaizdrowie.pl © 2007-2012