Odp: Rower czy spacer?
Ja miałam zerwane ścięgna i rower był mi zalecany. Znajomy też to samo miał i na około tyl;ko rower i basen no i wszystko gra.
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Ja miałam zerwane ścięgna i rower był mi zalecany. Znajomy też to samo miał i na około tyl;ko rower i basen no i wszystko gra.
tak, prosta i przyjemna rehabilitacja. W ogóle jazda rowerem przedłuża życie ( o ile nie wpadniesz pod samochód ![]()
Od dwóch dni spaceruję z córcią po kałużach...świetna zabawa
Zgadzam się z Tobą, to uciecha dla małego dziecka, a i dla dorosłego zapewne też.
Polecam wszystkim i tym co mają dzieci i tym co ich nie mają!
O.k., rozumiem.
To zależy, bo jeśli spacer to najlepiej z kimś
. Jeśli rower to lepiej samemu, poczuć wiatr we włosach, pojechać gdzie nas oczy poniosą. Spacer bardziej rekreacyjnie, pooglądać widoki, rower już na kondycję, można interwały robić i bardziej się zmęczyć.
A ja rowerem jak jadę to tylko z kimś. Samej mi się nie chce.
tak Emilia, zawsze to jakieś towarzystwo i można się odezwać, a nie milczeć.
Czasami samotny spacer też jest potrzebny...
Też bardzo lubię spacery. Czasem samotne, czasem z kimś, zależnie od nastroju i warunków na zewnątrz.
Lubię też jazdę na rowerze - mieszkam w blokowisku na obrzeżach miasta, wystarczy chwilka jazdy przez osiedlowe uliczki i już jestem wśród zieleni, praktycznie na wsi, niedaleko są lasy i stawy. Już nie mogę się doczekać wiosny, kiedy zrobi się cieplej i będę mogła pojeździć na rowerze...
Dzisiaj na pewno wybierzemy się na spacer bo świeci słonko, jest lekki mróz i leży śnieg
jest pieknie ![]()
ja też tęsknię za jazdą na rowerze... póki co trochę za zimno, ale zamierzam korzystać z uroków wsi ... tydzień oddychania czystym powietrzem!!!!!!!!!!
tu jest jak w bajce ![]()
ja zazwyczaj dojeżdzam rowerem do pracy ale - jest za mało ściezek rowerowych i kierowcy wciąż uważają sie za krółów jezdni przez co zamiast czerpać przyjemność z jazdy tylko się niepotrzebnie denerwuję....
U nas się wzięli za ścieżki rowerowe i raczej nie ma z tym w tej chwili na szczęście problemów. Drażni mnie tylko kiedy jest różnica kilku cm pomiędzy chodnikiem dla rowerów i pieszych. Skręciłam kiedyś na tym nogę i znam kogoś kto też skręcił.
Strony Poprzednia 1 2
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź