26

Odp: samoobrona

Przed rolnikami zamachowcami.

27

Odp: samoobrona

Taaaa.... Też by się mieli na kogo zasadzać - na polskiego mulata?!?

28

Odp: samoobrona

Co do samoobrony - czy którejś z Was zdarzyła się taka sytuacja, w której okazały się przydatne techniki samoobrony (nie tej politycznej) ?

29

Odp: samoobrona

na szczęście nie... raz zostałam napadnięta wiele lat temu (jeszcze przed kursem), ale na szczęście jakiś pan się znalazł i pomógł - nie było to dla niego trudne zważywszy że napadły mnie dwie laseczki... a że ja byłam w szoku, to i obronić się nie potrafiłam ... niestety nasz szok w pierwszej chwili daje ogromną przewagę napastnikowi sad

30

Odp: samoobrona

Mi się raz zdarzyło, ale krzywdy nie zrobili, bo ścignął ich gość z psem.

31

Odp: samoobrona

Nosicie ze sobą coś co obrony? Ja wracam ze szkoły przez nieciekawe osiedle, w związku z czym mam ze sobą gaz. No i latarkę, bo inaczej musiałabym iść baaardzo naokoło, a wolę na skróty przez ciemny las za stadionem. Niestety tam często, nawet w zimie schodzą się typy na wódkę, nie tylko stare żule, ale tacy bardziej wyfikani i młodsi też. Kiedyś nie nosiłam, ale zaczepił mnie raz frajer i coś tam gada, czy się nie boję itd., a ja odruchowo do niego niecenzuralnie, no i gdyby się tak zastanowić to ich było dwóch, więc teraz noszę gaz.

32

Odp: samoobrona

Ja nie noszę nic ze sobą... Ale czasem jak idę wieczorem czy nocą przez osiedle to też mi tak nieswojo... I wyciągam wtedy klucze... Niby niewiele, ale lepsze to niż nic tongue Na szczęście nie zostałam nigdy napadnięta i mam nadzieję, że nie przydarzy mi się to nigdy...

33

Odp: samoobrona

Moją koleżankę napadli na sąsiednim osiedlu. Podjechał samochód, wyskoczyło trzech z bejsbolami i zaczęli ją lać, bo myśleli że jest chłopakiem (chłopięca figura, króciutkie włosy, kaptur na głowie i ciemny wieczór). Kiedy się zorientowali po krzykach, że to kobieta jest, uciekli. Od tej pory dziewczyna nie rozstaje się z gazem.

34

Odp: samoobrona

Mądry Polak po szkodzie...

35

Odp: samoobrona

Ja na szczęście nie musiałam użyć, ale dość często noszę przy sobie. Przezorny zawsze zabezpieczony big_smile

36

Odp: samoobrona

Kupiłam sobie książkę "samoobrona dla kobiet" Lavinii Soo-Warr. Jej ojciec był pół Chińczykiem - pół Anglikiem świetnie znającym sztuki walki i doskonale ich ją wyuczył. Sama jest instruktorem, a wraz z mężem prowadzą federację Wu-Kung, cokolwiek to jest.
Setki razy pokazywano mi jakieś chwyty i nie pamiętam żadnego. Z tej książki opanowałam jeden, trochę... i tak naprawdę i tak mnie to nie interesuje, bo w sytuacji ekstremalnej zachowałabym się inaczej. Odruchowo zazwyczaj rzucam się z pazurami na oczy. Żeby w takiej chwili działać zgodnie z tymi wszystkimi technikami, trzeba się ich nie tylko nauczyć - trzeba je ciągle ćwiczyć, żeby stały się odruchem, nawykiem.